6

Twitter – efekt kaskadowy :-)

Słowo, które ostatnio często jest używane, i pojawiało się na ostatnim PoRobocie, brzmi „hype” „hype na Twittera”. Coraz częściej o głośniej się mówi… czasem nie wiadomo po, co, ale Twitter, Blip, Flaker, Spinacz – modne tematy…. trzeba zacząć mikroblogowanie…

Trochę mi to przypomina sytuację z Second Life – pamiętacie informacje prasowe „Też jesteśmy w Second Life!”. Teraz mamy powtórkę z rozrywki – „jesteśmy na Twitterze”, „jesteśmy na Blipie”. Jeszcze nie wiadomo po, co, jeszcze nie bardzo wiemy co robić, ale wiemy, że tak trzeba. W odróżnieniu od Second Life jestem jednak przekonany, że będzie o wiele więcej udanych przykładów kampanii i akcji z wykorzystaniem mikroblogów.

Będą też i wpadki oraz sytuacje potwierdzające niezrozumienie tego medium oraz owczy pęd. Jedną taką trafiłem wczoraj – to informacja prasowa (coś ostatnio informacje prasowe u mnie królują). Całość informacji prasowej jest tutaj, cytuję tylko fragment (wyboldowanie moje)

Hotel Profit testuje przydatność Twitter.com dla polskich hotelarzy

50 dni – tyle dokładnie trwało „zdobycie” 500 obserwatorów profilu miesięcznika „Hotel Profit” na popularnym serwisie mikroblogowym Twitter.com. Wśród obserwatorów można znaleźć hotelarzy z USA, inwestorów z Dubaju, czy doradców hotelowych z Majorki. Krótko mówiąc – Internautów zainteresowanych branżą hotelarską.

66 000 „followersów”
– 500 obserwatorów to może nie jest astronomiczna liczba, ale w porównaniu do pism skierowanych do szerszego grona odbiorców, jak „Newsweek Polska” (122 obserwatorów) czy też „Marketing & More” (520 obserwatorów) możemy mówić o tym, że nasz miesięcznik cieszy się dużym zainteresowaniem wśród Internautów – mówi Dagmara Ziemiaszewska, redaktor naczelna miesięcznika „Hotel Profit” – Poza tym, trzeba pamiętać, że Twitter działa kaskadowo, tzn. jeżeli nasz profil obserwuje osoba, która ma np. 20 000 obserwatorów, to każdy z postów zamieszczonych na profilu Hotel Profit jest czytany przez te 20 000 osób. Rekordzistą w naszym profilu jest osoba mająca ponad 66 000 „followersów”.
– Od pewnego czasu dużo się mówi o Twitterze, jako efektywnym narzędziu do działań PR i marketingowych – dodaje Tomasz Janczak, wydawca miesięcznika Hotel Profit – postanowiliśmy więc sprawdzić jak to rzeczywiście działa. Założyliśmy konta trzech polskich hoteli i już możemy potwierdzić, że dzięki naszemu „ćwierkaniu”, strony www testowych hoteli odwiedziło w ciągu tygodnia dodatkowo 300 osób, głównie z zagranicy.

Idąc tym tokiem myślenia, wystarczy, że obserwuje nas jedna osoba, a potem odzie już kaskadowo, czyli obserwuje nas cały Twitter :-), nieżle…

Podejrzewam, że wiem skąd wziął się ten błąd… chyba chodziło o to, że jeśli ciekawa (podkreślam), ciekawa informacja pojawi się na naszym profilu i tą ciekawą informację przeczyta ktoś, kogo obserwuje 20 000 osób to może się zdarzyć, że ten ktoś nas zacytuję – i wtedy mamy wspominany w informacji efekt. Ale do automatycznego „efektu kaskadowego” to trochę jednak daleko :-), redakcje testujące mikroblogi mogą się zdziwić 🙂

Mediamikser złapał się na to info – i akurat ta perełka znalazła się w serwisie. Będzie przyrost kont na Twitterze i poszukiwanie efektu kaskadowego? 🙂

  • Może chodziło o „efekt motyla” zamiast kaskady ;)?

    Anyway,
    Przekornie powiem, jak tak dalej pojdzie – w strone SL, to bedzie trzeba się wyłączyć z mikroblogów.

  • Tez twituje, ale nie ze wzgledu na hype, ale na mozliwosc szybkiego wymieniania informacji i linkow. W Twittera wrzucono mnie jeszcze dawno temu, bo w polowie ubieglego roku, na jednym ze spotkan BarCamp. O ile jeszcze w pazdzierniku 2008 bylo niewielu Polakow na Twitterze, tak teraz jest ich coraz wiecej. Tak, zdecydowanie hype w Polsce.

  • Mikroblogi w pewnym sensie stały się modne. I w Polsce to chyba bardziej moda niż jakaś konkretniejsza forma promocji/wspomagania promocji.

  • bzal

    a jakie macie odczucia jeśli chodzi o wyścig Blip vs Twitter? Google Trends pokazuje, jakoby w Polsce serwisy szły web w web (http://tnij.org/d2bh). Będzie jeden zwycięzca wyścigu, czy może powstanie nam mały mikroblogowy oligopol? No i na kogo stawiacie?

    ciekaw jestem opini osób praktykujących mkroblogowanie (ja jeszcze w to nie wsiąkłem)

  • Szybkość zbierania „obserwujących” i „znajomych” w serwisach społecznościowych raczej nie mówi wiele na temat jakości tych kontaktów. Najlepszym przykładem niech będzie Mafia Wars na Facebooku i związany przyrost znajomych w profilach graczy na całym świecie.

    Komunikacja w social media to nie wyścigi.

  • Owszem mikroblogging się robi coraz popularniejszy w polsce ale większość ludzi nie rozumie po co jest mikrobloging. Sam często przyłapuję się na tym, że tylko wydaje mi się do czego to służy.
    Wydawałoby się, że malutkibloging dobrą drogą się rozprzestrzenia, bo mikroblogowanie promują polscy power userzy internetu, ale na przykładzie n-k można wnioskować, że dopóki zwykli internauci nie zaczną blipować, twittować, czy flakować, to reklamodawców będzie ciężko przekonać do mikrobloggingu.
    Zatem oprócz promowania trzeba pomyśleć o wyedukowaniu polskich internautów – staramy się owszem, ale czy wystarczająco?
    Jedyna nadzieja w śledziku, jeśli mikroblogging dotrze do naszych rodzin na naszej klasie, wtedy jest szansa, że będzie polska powtórka z USA – jeśli się tak nie stanie, to marny los mikrobloggingu w polsce.
    Pozdrawiam 🙂