Trzymam za naszych

Październik jest miesiącem, w którym można trochę uważniej przyjrzeć się kondycji polskiej reklamy. Przyjrzeć i ocenić, w bardzo obiektywny sposób i w dodatku w polskim i międzynarodowym kontekście, odbywają się bowiem dwa bardzo ważne rozstrzygnięcia w reklamowej gonitwie.

Golden Drum
Pierwsze wydarzenie właśnie trwa, jest to słoweński festiwal reklamy Golden Drum, który w tym roku odbywa się pod hasłem Magic Touch. Festiwal zakończy się 6 października, ale już dziś znamy shortlisty, czyli listę kampanii zakwalifikowanych, wśród których zostaną przyznane nagrody. Czy fakt, że na ponad 200 kampanii zgłoszonych z Polski, osiem zostało nominowanych to dobry wynik? Oceńcie sami. Tak duża ilość zgłoszeń z Polski, świadczy o tym, że jest to ważny dla nas festiwal… czy liczba nominowanych jest ważna? Na pewno, ale poczekajmy na rozstrzygnięcia, wszak najważniejsze są potem miejsca na pudle. To właśnie złote, srebrne czy brązowe statuetki stoją w gablotach w agencjach reklamowych, a nie wydruki shortlist.

Kto z Polski walczy na Golden Drum?
Agencja G7 dostała nominacje za kampanie 7 Days oraz za „Johnny 11 Palców”. Szanse 7 Days trudno mi ocenić, sama kampania oraz kreacja mi się podobała, ale czy przypadnie do gustu jurorom? Jedenastopalczasty Johnny to mocny zawodnik, nie tylko w kwestii pomysłu, kreacji, ale także skuteczności reklamy – myślę, że zajmie mocną pozycję nie tylko na Golden Drum, ale również w polskiej edycji konkursu skutecznej reklamy, czyli Effie. Żałuję tylko, że cała kampania trwała dosyć krótko i nie jest już kontynuowana – pomysł z Johnnym bardzo mi się podobał (dostał zresztą złoto na KTR 2006 – Klub Twórców Reklamy).

Myślę, że z tarczą wróci ze Słowenii kampania przygotowana przez Saatchi & Saatchi – „Wolność słowa na Białorusi”. Zgłoszenia tej kampanii widziałem już na kilku konkursach, zdążyła zdobyć już też wiele uznania (również złoto na tegorocznym KTR). Na Golden Drum ta kampania otrzymała nominację w dwóch kategoriach: ad campaings oraz media campaings.
Na shortlistę dostała się agencja K2, ze swoją autopromocyjną „drugą stroną”. Trzymam kciuki za K2, ale myślę, że skończy się na shortliście.

Pozostałe nominacje to Kampania Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie oraz bieg Run Warsaw (właśnie 1 października odbyła się tegoroczna edycja biegu) przygotowane przez G7 (bardzo ciekawa strona… w przebudowie :-() oraz kampania „Working People” przygotowana przez Publicis.

Pozostaje tylko trzymać kciuki za naszych.

Effie 2006
W tym konkursie reklamy wszystko będzie jasne 23 października. Na razie shortlista liczy 60 kampanii. Zasadniczą różnicą tego konkursu jest to, że nie tylko kreacja jest tutaj ważna, ale zwycięzcami zostają te kampanie, w których połączono kilka kluczowych dla marketingu elementów: planowanie strategiczne, badania rynku, planowanie i zakup mediów, kreację i obsługę klienta. Nagradza się przede wszystkim efektywną współpracę pomiędzy agencją a klientem. W tym roku postawiono wyżej poprzeczkę niż w roku poprzednim (albo poziom zgłoszeń nieco spadł :-)) bo na 160 zgłoszonych kampanii zostało nominowanych ok. 60. – w zeszłym roku nominowanych było około 100 kampanii.

Euro Effie 2006

W zakończonej właśnie europejskiej edycji Euro Effie 2006 podwójnie została nagrodzona kampania agencji Leo Burnett „Boy”. Wkładki Discreet dostały złoto w kategoriach FMCG/Toiletries&Beauty oraz Small Budget.
Europejskie Effie zdobyła tez agencja Grey Worldwide Warszawa za „Pro Health” – Pantene Pro-V.

Dlaczego akurat te konkursy są ważne i dają dobry obraz kondycji polskiej reklamy? Badanie przeprowadzane przy okazji kolejnej edycji BriefIndexu pokazuje jak wysoko w rankingu stają październikowe rozstrzygnięcia (badanie przeprowadzone było wśród dyrektorów i prezesów polskich agencji reklamowych i domów mediowych). Co ciekawe, bardzo wysoko w słupkach stoi konkurs o nazwie „żadne” 🙂 – to też zastanawiające…