3

Trafiło mnie:

Trafiło mnie blog-tagiem od Alexa… Punktuję więc siebie i przekazuję dalej.

Zabawa jest prosta, podajesz pięć faktów o sobie, takich, o które nie są w powszechnym obiegu. Informacja dla sceptyków i naburmuszonych – na tym nie można zarobić, ani nie jest to reklamowa akcja wirusowa…

Lecę więc z koksem:

1. Jestem leworęcznym praworękim i zawsze dziwię się kiedy w dzisiejszych czasach u niektórych ludzi leworęczność wywołuje zdziwienie… „o jeny, mańkut”. W pierwszej klasie szkoły podstawowej złamałem prawy obojczyk (kilka tygodni w gipsie) i zacząłem pisać lewą ręką… i tak już zostało… i od tej pory mam pewne cechy lewo i prawo ręcznych.

2. Zawszę marzyłem o uprawianiu sportów ekstremalnych… a ponieważ mam lęk wysokości to zacząłem skakać z warszawskich wieżowców… ale już nie skaczę… mam zakaz wydany przez moją dziewczynę… a jedynymi ekstremalnymi sportami jakie teraz uprawiam to ranne wstawanie i badminton (rekreacyjnie).

3. Chętnie zostałbym wegetarianinem, gdyby wegetarianie wpisali na listę potraw pieczone kurczaki.

4. Dawno, dawno temu, kiedy przyjechałem do Warszawy podbijać świat i miałem niewielkie doświadczenie w grafice, duże szanse miałem na pracę w Playboyu. Odpadłem podobno w finale… i dobrze… bo szybko bym zatonął na tak głębokiej wodzie. Potem mój przyszły-niedoszły szef wydał książkę „PL-BOY” i po jej przeczytaniu bardzo żałowałem, że nie dostałem tam roboty. BTW, teraz kilka fajnych tego typu książek mogłoby powstać z podziemnych-korporacyjnych-tajnych blogów.

5. Moim ulubionym kolorem jest kolor czarny, chociaż nie kojarzyłbym tego z przynależnością do jakichś subkultur młodzieżowych czy wyznawców rogatych bóstw. Lubię czarny i już.

Blog-tag poszedł do:
Eireny,
Mariusza,
Mateusza,
Bartosza,
Pani Pocieszki.