53

Szeryf Internetu – smutna sprawa

Ależ smutna rzecz, jak to człowiek nigdy nie wie i nie zna drugiego człowieka. A pamiętam swój pierwszy post na temat Marka – Szeryfa Internetu – „Pan Marek, ten z okradanego sklepu, jest od dzisiaj moim bohaterem (i zadebiutował jako vloger)”.

Rozmawiałem z Markiem wielokrotnie, nagraliśmy parę rozmów, bywał na mediafunlabach nigdy w naszych rozmowach nie pojawiały się żadne durne pomysły czy choćby wątki, że takie rzeczy chodzą mu po głowie. W dodatku pewnym paradoksem jest, że gość, który walczył ze złodziejami i narzekał na prawo i na niemoc policji, kiedy sam zaczął wywijać, został błyskawicznie ujęty.

W piątek 11 października 2013 roku w godzinach popołudniowych jedna z mieszkanek Gryfowa Śląskiego otrzymała telefon gdzie mężczyzna przedstawiając się za „policjanta drogówki” oświadczył, iż jej syn miał wypadek drogowy i żeby nie zostać zatrzymanym powinien wpłacić 27 tysięcy złotych gotówką.

O pomoc poprosił matkę. Po pieniądze miał zgłosić się wyznaczony mężczyzna. Kobieta z racji wieku – 80 lat, bardzo się przejęła sytuacją syna i oświadczyła, że pieniądze będzie miała gotowe za jakiś czas.

Po upływie niespełna pół godziny do jej mieszkania zapukał mężczyzna. Kobieta wręczyła jemu pieniądze. Mężczyzna wyszedł i po chwili wrócił twierdząc, że to za mało. Z uwagi na brak wskazanej kwoty kobieta poszła do sąsiadów z prośbą o pomoc.
Więcej na Zatrzymany mężczyzna to na pewno nie wnuczek

Moja spaczona przez akcje viralowa głowa zaczęła zaraz analizować, czy to nie czasem jakaś podpucha, akcja profilaktyczna ostrzegająca przed kradzieżami „na wnuczka”. Mamy październik, parking policyjny, biurko i krzesełko na otwartej przestrzeni? WTF. Mżna by przy pewnym szalonym założeniu wpaść na pomysł, że znana w sieci osoba wpada, jest głośno, ludzie rozmawiają o problemie – tylko, że target zupełnie nietrafiony, bo takie ostrzeżenia muszą dotrzeć do starszych ludzi (więc raczej ulotki, pan dzielnicowy, gospodarz domu) a nie internauci.

Sprawa na pierwszy rzut oka wydaje się oczywista – informacja na stronie Komendy Powiatowej Policji w Lwówku Śląskim nie pozostawia złudzeń – warto poczekać na więcej informacji. Rozmawiałem z Oficerem Prasowym Policji w Lwówku i potwierdził wszystkie informacje, dodał również, że sąd w Lubaniu postanowił zatrzymać Marka O. na trzy miesiące w areszcie śledczym.

A tu, krótka historia Szeryfa Internetu w formule Demotywatorów

Comments 53

  1. Rozmawiałem z Oficerem Prasowym Policji w Lwówku i potwierdził wszystkie informacje, dodał również, że sąd w Lubaniu postanowił zatrzymać Marka O. na trzy miesiące w areszcie śledczym.

  2. Post
    Author

    Nie chcę bronić, ale zawsze zastanawiam się co prowadzi człowieka do takiej sytuacji. Pamiętam, że kilkanaście dni temu Marek wrzucał post (chyba na fejsa) że ma samochód, przewiezie, podwiezie, zawiezie paczkę na terenie Poznania i okolic. Co sugerowało, że szuka zajęcia, nie ma kasy, chce się złapać wszystkiego co się da. No i być może trafiła się okazja, może ktoś wpadł z jakąś propozycją (samochód na krakowskich blachach nie był jego).

    1. „Szeryfa Internetu” znam tylko z Twoich relacji.
      Ale obstawiam, że miał długi, zamknięcie sklepu na długo nie pomogło, do tego może kryzys wewnętrzny (nie wiem – problemy rodzinne, inne).
      Nie raz dużo nie potrzeba, aby zapomnieć o skutkach własnych decyzji (ktoś może podsunął pomysł?), i zrobić coś pod presją chwili.
      Żal człowieka.

    2. podoba mi się opcja spiskowa z viralem. mieszkam 100m od feralnego sklepu i nie raz byłem w nim świadkiem gratulacji od studentów i młodzieży.
      zobaczymy jak to się rozwinie – opcja z długami wydaje się być jednak bardziej realna :/

    3. W połowie września robiliśmy razem z panem Markiem szkolenie na pracowników służb informacyjnych na imprezach masowych, przy okazji zleceń było też dane pogadać – w sprawę naprawdę nie chce się wierzyć…

    4. Marka znam prywatnie, podobnie jak Ty, Maćku. Sporo godzin z nim przegadałem, rozmawiając na tematy poważne, abstrakcyjne, jak i te banalne, codziennie. Marka cenię i szanuję, i naprawdę ciężko jest mi uwierzyć w cała tą akcję. Jednak, zakładając że oskarżenia są prawdziwe, na co niestety wszystkie informacje wskazują, nie mogę przestać myśleć o Marku, jako o ofierze. Facet, który dużo poświęcił, by zrobić coś dobrego, pomagać innym i nieść pozytywną wizję, być może przez dzisiejszą rzeczywistość społeczną, brak pracy i długi stał się tym, z czym walczył. Zgadzam się z Twoimi podejrzeniami – z czegoś trzeba żyć, wyżywić rodzinę, a przecież pecunia non olet. Jeśli oskarżenia są prawdziwe, to szczerze mi przykro, że tak wielki gość jak Marek, musiał dokonać kradzieży, by zdobyć środki do życia. Oczywiście w żadnym razie go to nie usprawiedliwia, choć jednak tłumaczy. Tak czy inaczej ciągle mam, być może złudną nadzieję, że Marek wyciągnie królika z kapelusza, a cała ta sytuacja okaże się farsą czy prowokacją.

    5. Najbardziej boli kiedy człowiek się przekonuje jak łato przyjaciele przylepiają łatki.
      Kiedy byłem na topie w moim sklepie roiło się od ludzi. Dziś wiem, że większość pragnęło przy ogniu szeryfa upiec własne kasztany. Maciej, którego miałem za swojego guru, bezkrytycznie przyjął wersję medialną. Szkoda, że nie zachował się jak prawdziwy vloger i nie przedstawił wydarzeń opierając się nie tylko na medialnych bzdurach. Cała ta sprawa ma jednak dobry wymiar, zupełnie jak w wierszu Adama Mickiewicza ” Przyjaciele ”

      Ale co on tak długo tam nad tobą sapał.
      Jak gdyby coś miał powiadać na ucho?”
      „Powiedział mi – rzekł Mieszek – przysłowie niedźwiedzie:
      Że prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie”.

      Pewnie jak każdy człowiek czasami popełniam błędy, jednak moje działania zawsze były nastawione – Pro Publico Bono. Szkoda, że Maciek o tym zapomniał.

  3. Czytałam rano i myślałam o Tobie, pamiętam wpisy o panu Marku. Otwiera się po raz kolejny temat pt. Autentyczny, transparentny bloger/vloger. Trudne i odpowiedzialne zadanie, niektórych przerasta. Historia z panem Markiem jest o tyle smutna, że i tak nabierzemy się na podobną. Właściwie to powinniśmy się nabrać…

  4. Może być też tak, że problem jest natury gabinetowej i trzeba by zrobić z tym porządek u terapeuty. Tak czy siak utrata twarzy, w dodatku na tak publiczną skalę, musi cholernie boleć.

  5. 160 tysięcy wyłudzone w dwóch akcjach „na wnuczka” pozwalają sądzić, że wcale nie był aż tak przyciśnięty brakiem pieniędzy (przynajmniej za drugim razem). Ta sprawa nasuwa mi na usta powiedzenie, że faktycznie najciemniej pod latarnią …

  6. Błagam, zanim zaczniecie pisać blogi, nauczcie się w ogóle pisać według jakichkolwiek zasad, aby Wasze teksty były zrozumiałe dla innych.

    1. Post
      Author
      1. muszę mu przyznać rację, tekst dla znajomych, nie chodzi o warsztat dziennikarski, ja Cię szanuję ale to po prostu nie trzyma się kupy

    2. Popieram!
      Powyższy tekst to istny bełkot. Jak ktoś czyta wiadomość pierwszy raz to nie ma możliwości domyślenia o czym jest tekst, lub o kim. Co ten ktoś kiedyś zrobił dobrego a co teraz złego … O CO KAMAN?!
      Chcecie pisać? OK! Ale róbcie to poprawnie!

  7. Coz tu duzo mowic- dlugi- kazdy z nas ma jakis kredyt- po drugie marek podobno byl posrednikiem nieruchomosci wiec zyc sie da z tego. po trzecie- zlapali go na goracym a przyznanie sie to krolowa wsrod dowodow. Finito.

  8. Nie wierzę po prostu w to że Pan Marek mógł zostać złapany. Przecież to jest niemożliwe. Rozmawiałem z nim kilka razy na skype, na facebook’u, a na youtube zawsze dawał miłe komentarze. Cóż… Czekam do wyjaśnienia sprawy

  9. Nie chciałbym osądzać, nie mamy na razie prawomocnego wyroku, ale…
    Ja rozumiem, że czasem człowiek jest stawiany w ciężkiej sytuacji. Choroba, brak pracy, trudne warunki mieszkaniowe.

    Pragnę jednak zauważyć, że w Polsce bardzo wiele osób tak żyje i nie robią takich rzeczy. Jeżeli dodatkowo mówimy tu o kwocie 150 tysięcy złotych, to to nie jest kradzież bułki w sklepie (co samo w sobie godne pochwały również nie jest).
    Za 150 tysięcy złotych można w dwie osoby bez żadnych luksusów żyć 6 lat!!!

    Toż to nie jest wybryk, drobny przekręcik. Tylko regularny wał na grubą kasę…

  10. Ciekawe czy będzie nagrywał z celi? To mogło by być ciekawe „Dzień z życia osadzonego” albo „Tajemnice polskich więzień”, nowe możliwości stoją „otworem” przed szeryfem, może w końcu znajdzie content i zostanie gwiazdą bądź przynajmniej celebrytą.

  11. A może policja idzie z internetowym duchem czasu i razem z Panem Markiem robią taką prowokacyjną akcję medialną, może nawet Mediafun jest w tą akcję wtajemniczony. Ja tam nie sądzę. Parafrazując ostatnią wypowiedź Pana Marka od sądzenia jest sąd.

  12. Dwie rzeczy są dla mnie w tej sytuacji dość dziwne, a oceniam to na „zimno” jak to się mówi, ponieważ nie śledziłem informacji o panu Marku, tylko raz w telewizji przy okazji coś zobaczyłem.

    Mianowicie dziwi mnie, aż taki upadek człowieka, który walczył z przestępczością i tym wszystkim co dotyka każdego z nas, no i z tego co czytam wielu ludzi go popierało.

    Druga sprawa to informacja o numerze telefonu od Palikota, może i wyolbrzymiam, ale wcale bym się nie zdziwił jeżeli byłaby to mistyfikacja i wyreżyserowana sytuacja wraz z partia Palikota, tak żeby w sposób doraźny trafić do wyobraźni ludzi, do czego może prowadzić nie reagowanie w sytuacjach jakie opisywał pan Marek na swoim blogu.

    Pamiętamy chociażby prowokację z Kononowiczem…

    1. Post
      Author

      a słyszałeś kiedyś o takiej prowokacji, w której na takim szczeblu zaangażowana jest policja, prokurator, sąd? Owszem, były drobne akcje, w których policja nalepiała nalepki pasażerów komunikacji miejskiej udając złodziei, ale nigdy nie było sfingowanego aresztowania… pomysł z Kononowiczem polegał na zupełnie czymś innym.

  13. Czytając ten tekst pomyślałam sobie, że nigdy nie wiadomo, co siedzi w człowieku, i że tak samo mamy w sobie skłonność do dobra, jak i skłonność do zła. Ot, taka domorosła filozofia 😉

  14. Pan Marek pochodził z Krakowa,ma synów w Kr-więc nie dziwi mnie auto na blachach z Krakowa. Pan Obtułowicz zawsze był Dziwnym człowiekiem,znałam go jeszcze z przed jego internetowych uniesień. A na koniec..przeryłam trochę internet i wiem że Państwo Obtułowicz mają spore długi. Wystarczy wejść na ich Krs.. Współczuje wszystkim którzy tak mu ufali i tak lajkowali. Szydło z wora wyszło.. Dla mnie ta sprawa jest już zamknięta i wyjaśniona.. Pan Szeryf chciał pokazać kim nie jest..mógł zostać policjantem za młodu a nie teraz porywać się na wielkie wody i robić jajecznice z mózgu jego fanów.Jeżeli chciał cokolwiek ujawniać to mógł to robić innym sposobem a nie mieszać się w takie karne akcje a teraz sypać tzn dawać z ucha.

  15. Pingback: Nie lubię poniedziałku | Blog JohnyTFK

  16. Pingback: Szeryf Internetu skazany… i pisze książkę | Blog.Mediafun.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *