5

Social Media Convent 2014 – tak było

social media convent

Gdańsk. Jak to jest, że każda impreza, konferencja, wydarzenie czy zwykłe spotkanie zawsze miło wspominam – Blog Forum Gdańsk, infoShare, wydarzenia w Starterze… Nadmiar jodu, cytroneta we krwi czy po prostu fajne miejsce z klimatem? A dodam jeszcze, że w przeciwieństwie do ludzi z południa kraju, nie tak łatwo mnie zaczarować samym Bałtykiem – pochodzę z Koszalina obok Mielna, więc wiem, co to imprezy nad morzem biczys!

Ok, ale wróćmy do mojego ostatniego pobytu w Gdańsku, czyli konferencji Social Media Convent. Miałem przyjemność być na wszystkich dotychczasowych edycjach… tak, ta, w 2014 roku była drugą 🙂
Organizatorom po raz kolejny udało się pięknie wyważyć proporcje między fantastycznym klimatem części konferencyjnej, poziomem merytorycznym wystąpień prelegentów i szaleństwem podczas after party. Mam nadzieję, że zrozumiecie o co mi chodzi, kiedy piszę o fantastycznym klimacie, oglądając poniższy filmik.

A, i jeszcze wyrwaliśmy chwilę z przerwy między prelekcjami, żeby pokazać wszystkim łabędziom na plaży, co znaczy poświęcenie podczas gry we frisbee 🙂 niestety David Hasselhoff nie dojechał, ale plakat i nagranie powstało epickie.

krolowie frisbee

Poziom merytoryczny prezentacji? Na plus, chociaż z jednym zastrzeżeniem. Jeśli twój poziom znajomości mediów społecznościowych jest wysoki, jesteś wszechogarniającym właścicielem agencji social media, śledzisz serwisy branżowe, blogi i wszystkich social media ninjów na fejsie i spotykasz tegorocznych prelegentów podczas innych wydarzeń branżowych to podejrzewam, że w tym roku nie zostałeś powalony nową wiedzą. W tym kontekście pozostaje takim ludziom przybijanie piątek w kuluarach, selfie z kumplami i nawiązywanie nowych kontaktów między prezentacjami. W tym ujęciu, chociaż to tylko moja opinia, słyszałem też inne, Social Media Convent to dobre miejsce aby wysłać swoich pracowników, współpracowników, aby trochę nadgonili trendy, poznali ludzi z branży, poczuli klimat ten mniej i bardziej oficjalny. Jestem ciekaw, jak tę konferencję odbierają klienci, którzy też było sporo na sali. Sama lokalizacja – Gdański Inkubator Przedsiębiorczości Starter – świetne miejsce na tego typu imprezy, ale podejrzewam, że Social Media Convent 2015 już w Starterze może się nie zmieścić. Nie wiem ja Wy, ale ja tak dobrze się czułem i tak szybko zleciał mi czas, że ciągle wydawało mi się, że jestem na dwudniowej konferencji – w każdym razie bardzo chętnie edycję 2015 polecałbym znajomym jako dwudniowe wydarzenie.

Jeśli chodzi o najjaśniejsze punkty programu – to zdecydowanie wyróżniłbym prezentacje Yuri Drabenta – nie tylko dlatego, że śmiesznie mówi – to jemu zawsze wychodzi i czas spędzony na widowni, kiedy Yuri jest na scenie nigdy nie będzie stracony. Yuri opowiedział kilka ciekawych spostrzeżeń dotyczących zmian na rynku agencji reklamowych, a przede wszystkim powrotu do tego co, było przed erą niebieskiego portalu z jedną słuszną czcionką i lajkowanymi postami – umiejętności kreacji i zapotrzebowania rynku na art directorów. Ich przechodzenie z dużych agencji reklamowych z tradycjami do „tych gorszych” agencji social mediowych jest niejako potwierdzeniem tych obserwacji. Przepowiedział też śmierć social media ninjów… hmm, to chyba temat na osobny wpis, bo o ile generatorzy lol contentu i przeklejania obrazków na wszystkie możliwe serwisy społecznościowe mają już dni policzone, to social media ninja dla małej firmy może zrobić wciąż sporo jeszcze przez długi, długi czas.

Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie prezentacja gościa specjalnego, ambasadora USA – Stephena Mulla. Zawsze przyjemnie się słucha obcokrajowców, którzy próbują mówić w naszym języku – panu ambasadorowi wychodziło to znakomicie, ale za tym stał też kawałek tłustego contentu, w postaci case study obecności ambasady usa w mediach społecznościowych, a właściwie jej bardziej wizerunkowego charakteru. Nie zabrakło pytania o serial House of Cards 🙂

Tak Stephena Mull przywitał się, tuż po objęciu stanowiska ambasadora w Polsce, pozostałe filmy znajdziecie na kanale ambasady USA.

Niestety, nocna podróż do Gdańska spowodowała, że musiałem odpuścić sobie wieczorną sesję prezentacji – nie wiem jak wypadły Social Media Super Star i Case Study Festival – w każdym razie ludzie przeżyli, ponieważ sporo ich zostało jeszcze na after party – a to co działo się w Gdańsku, niech zostanie w Gdańsku 🙂