5

SMAR – kolejny skrót dla branży (ver. 2.0)

O Kolegach (koledzy.com) od czasu do czasu pojawiał się news tu i tam – a to u mnie na blogu w sprawie reklamy „klienci to debile”, a to na blogu briefu w sprawie „gwizdnięć” i kontrowersyjnego konkursu. Tym razem o Kolegach trochę głośno w sprawie dot. ich pomysłu na SMAR, czyli Stowarzyszenie Małych Agencji Reklamowych. Poniżej list jaki media otrzymały od Rafała Betlejewskiego. Polecam również rzucić okiem na blog.mediarun gdzie również ten list jest publikowany i pojawiło się kilka komentarzy.

Koledzy Strategia&Kreacja to nieduża, niezależna i polska agencja reklamowa.
Ostatnio wpadliśmy na pomysł, żeby na wzór SAR – Stowarzyszenia Agencji Reklamowych, które jest zdominowane przez wielkie agencje sieciowe, powołać nieformalna platformę skupiająca twórców i założycieli małych agencji.

Mamy wrażenie, ze rynek małych agencji jest bardzo ciekawy, a zupełnie nie reprezentowany. Mało o nim wiadomo. Małe agencje są ważne dla polskiego rynku reklamy, kształtują ten rynek w stopniu o wiele większym niż nam się to wydaje, a jednocześnie borykają się z trochę innymi problemami niż wielkie sieciówki.

Wychodzimy z założenia, ze „Małe” świadczy o czyimś pomyśle, determinacji do rozwoju i niezależności. „Małe” to często pewien stan początkowy, przejściowy, najbardziej dynamiczny, poszukujący i ciekawy. Nie sadze, żeby do SMAR miało się należeć permanentnie. Chodzi o wsparcie na pierwszym etapie rozwoju, zanim agencja przekroczy pewna masę krytyczna – jaką? – to zapewne zależy od własnej oceny. Nie sadze, żeby „Małe” było deprecjonujące. Wręcz przeciwnie: sporo klientów szuka „małych” agencji, unikając dużych.

Platforma SMAR miałaby służyć jako wsparcie i dowartościowanie tego etapu rozwoju agencji. Myśleliśmy także o tym, żeby SMAR był miejscem wsparcia dla tych, którzy chcą założyć agencje, ale jeszcze nie wiedza jak. Grono doświadczonych ludzi mogłoby pomagać ludziom mniej doświadczonym. Czasami prosta rada i zachęta wystarcza. W SMAR można by znaleźć panele i fora dotyczące szeroko pojętej malej przedsiębiorczości, zapraszalibyśmy ludzi, którzy potrafili z niczego stworzyć coś wielkiego.

Jesteśmy ciekawi, czy bylibyście zainteresowani tego typu inicjatywa? Chodzi o – z początku – nieformalna platformę dyskusyjna, którą w rezultacie mogłaby doprowadzić do stworzenia festiwalu reklamowego przeznaczonego dla małych agencji oraz – być może – wyłonić ciało formalne, jeśli zajdzie taka potrzeba. Nikomu nic nie chcemy narzucać, nic nie chcemy zawłaszczać. Chodzi o ruch prawdziwy, oddolny.

Myśleliśmy, żeby w połowie czerwca spróbować zwołać pierwszy zjazd twórców małych agencji. Z pewnością jesteśmy w stanie spędzić czas wesoło.

Dorzucę na szybko swoje trzy grosze.
Inicjatywa tego typu stowarzyszenia jest bardzo cenna (zawsze takie popieram), o ile będzie istniała jako forum pasjonatów, na luzie, bez spinania i zbędnej biurokracji i będzie otwarta naprawdę dla wszystkich – również freelancerów (oni przecież w wielu przypadkach albo otwierają własne agencje albo stanowią solidną podporę tych małych). Myślę, że blogi mogą odegrać w tworzeniu i funkcjonowaniu takiej platformy dużą rolę – zarówno promocyjno informacyjną jak i kontrolującą i komentującą aktualne działania – tak zresztą się dzieje wokół spotkań, konferencji związanych z web2.0 i nowymi trendami. Po każdym takim spotkaniu dyskusja i komentarze przenoszą się na blogosferę.

Chciałbym aby szkolenia, warsztaty i wspólne spotkania były naprawdę otwarte (nie za 1700 + VAT, z jedzeniem bankietowym), wolę formę spotkań GrillIT (chociaż jestem oczywiście świadom że wiedza i organizacja takich spraw kosztuje).

Przewinęła się jakiś czas temu dyskusja u mnie na forach i Goldenline.pl i u Pawła Tkaczyka. Polecam śledzić temat SMAR-u, gdzieś tam blisko tematu jest STGU (Stowarzyszenie Twórców Grafiki Użytkowej). Zobaczymy… baa…nie tylko zobaczymy… chętnie jako mediafun pomogę w tego typu inicjatywach.

Co do festiwalu, konkursu opierającego się na małych agencjach reklamowych… hmm, jestem sceptyczny… ale chętnie dam się przekonać.