10

PZU

Z cyklu jednym zdaniem: Kiedyś straszył mnie Plus ze „zdążyć z telefonem do ojca”, teraz PZU straszy mnie, że nie wrócę z wakacji (a teasery zapowiadały się łagodnie).

  • orb

    masakra – granie tego typu emocjami pasuje mi do kampanii spolecznych (zapnij pasy, nie skacz na glowke, tep muchy, or sth), a nie do produktu finansowego…
    ale ja sie nie znam 😉

  • A mi to przypomina niedawne straszenie PiS’u swoimi przeciwnikami podczas ostatniej kampanii wyborczej ;-).

  • akomor

    Moim zdaniem nie jest to jakieś ostre granie na emocjach tylko prawdy. Niestety podczas wakacji wypadków jest dużo a to może dać do myślenia i ktoś zwolni…

  • orb

    @akomor: raczej sie ubezpieczy niz zwolni, czyli efekt bedzie rownie mizerny, jak przy lekach na zgage – wez pigulke, nie bedzie Cie meczyc, ale diety boze bron nie zmieniaj 😛

  • wer

    A ja tam myśle, że takie działania są słuszne a nie po prostu omijanie problemu. Nawet jak jeden wariatuńcio zwolni to i tak warto lepsze to niż nic nie robienie i patrzenie jak przy drogach pojawi się coraz więcej krzyży…

  • kuba

    ała, aż serce boli… niemniej skłania do refleksji

  • Pingback: pzu « Adrian Kocot()

  • Ania

    Człowiek się zastanowi za nim wciśnie gaz… i dobrze będzie bezpieczniej

  • Tu nie chodzi by tylko człowiek zwolnił beż przyczyny (albo kupił bezpiecznie). To jest tak pseudo społeczna kampania dla własnych klientów, bo jak człowiek zwolni to będzie mniej wypadków > wypłata mniejszych ubezpieczeń > większy zysk

  • Marta

    Mam do tego inne podejście nie przeliczam wszystko na pieniądze tu chodzi o życie ludzi a tego się nie da kupić. Jeśli ci co tak będą po drogach zwolnią to będzie bezpieczniej >> mniej wypadków >> mniej ofiar śmiertelnych.