Przyszyci więźniowie

Będzie znów o Amnesty International, która ostatnio często u mnie gości… ale faktycznie reklamy i akcje sygnowane przez tę organizację zasługują na to – i to ze względu na oryginalne i poruszający pomysły kreacyjne jak i na szlachetne idee – na takie zawsze znajdzie się miejsce na blogu.

Przykład tej akcji pokazuje swoje pazury dopiero po publikacji z prasie oraz – co jest jednocześnie jej atutem i sporym minusem – odpowiednio przygotowanym magazynie.

Więźniowie w tej reklamie są przykuci do podłogi zszywkami , których używa się do szycia magazynów – taka „współpraca” kreacji i fizycznych cech pisma daje naprawdę ciekawy efekt, i z pewnością „zostaje w głowie” – chyba w polskiej prasie nie widziałem jeszcze takiego rozwiązania, jeśli ktoś z Was pamięta taki przykład to proszę o kontakt. Sam pomysł z wykorzystaniem zszywek jako elementów reklamy nie jest nowy, pamiętam reklamę szczoteczki do zębów, gdzie właśnie na miejscu zszywek był wydrukowany „brud”, z którym reklamowana szczoteczka miała sobie poradzić.

Minusem tego pomysłu, jest fakt, że takie rozwiązanie da efekt tylko w tych magazynach, które nie są klejone, ale zszywane (no i jeszcze drukarnia i grafik muszą się zgrać, żeby zszywki wylądowały na swoim miejscu) – większość magazynów (szczególnie tych grubszych) jest w tej chwili klejona, ale jest kilka tytułów (m.in. tygodniki opinii) gdzie taka reklama sprawdziłaby się znakomicie. Kolejną barierą jest fakt, że taka reklama musi być publikowana na dwóch stronach pisma (rozkładówka) – spory koszt takiej emisji (wymaga sporego „gestu” ze strony wydawcy).

A skoro jestem przy temacie Amnesty i tortur to skorzystam z okazji i dołączę case study, czyli „jak to się robi” z ostatniej akcji Amnesty International w Polsce, czyli Maraton Pisania Listów – to, według Michała Wolniaka z Heureki, pierwszy taki przypadek, kiedy organizacja pozarządowa wykorzystała w kampanii takie środki marketingowe jak marketing szeptany i społecznościowy.

Pdf z opisem i zdjęciami (500kb) leży i czeka na pobranie – miłej lektury.

Kończąc wątek o Amnesty przypomnę tylko jeszcze jedną akcję, z antybohaterem ostatnich dni zeszłego roku – z hasłem „Rozmawiać z mamą jest ludzkim prawem”.