2

Przegląd z prokreacją

Podczas prasowego wypadu zaopatrzeniowego do EMPiKu natknąłem się na najnowszy (drugi) numer magazynu „Pro-KREACJA”. Drugi, ale właściwie pierwszy, bo jak pisze Małgorzata Adamkiewicz (red. nacz.) we wstępie, jest to pierwszy numer dostępny w ogólnej sprzedaży. Szkoda, że ominęła mnie „jedynka”.
O czym jest „Pro-KREACJA”? Jak wskazuje podtytuł, magazyn traktuje o reklamie, mediach i marketingu, a „Pro” w tytule jak najbardziej wskazuje na profesjonalistów… i to nie tylko grafików czy fotografów, ale także ludzi zajmujących się planowaniem i organizowaniem kampanii reklamowych.
Z numeru szczególnej uwadze mogę polecić artykuł Dominiki Meinardi „Czy tu jest miejsce na Twoją reklamę?” traktujący o tym gdzie jeszcze reklamy nie było i gdzie ją można umieścić (kilka pomysłów podane na tacy, niektóre dla odważnych”.
Ciekawy wywiad z fotografem reklamowym, Mikołajem Grynbergiem, o warsztacie, kulisach i radzeniu sobie z kaprysami klientów.
Nie mogło zabraknąć konkretnych przykładów kreacji, jest więc podsumowanie konkursu „Społeczna akceptacja energetyki atomowej w Polsce” oraz „20. Międzynarodowego Biennale Plakatu w Warszawie”. Znajdziemy również wyniki I Konkursu Fotografii Prasowej 2006.

Sporo jest o outdoorze, znajdziemy materiał praktyczny, case study jak i trochę teorii oraz recenzje literatury związanej z outdoorem.
Dalej znajdziemy spory tekst o personalizacji druku. Temat akurat jest mi bliski, bo dwa miesiące temu robiliśmy z „Briefem” personalizowaną okładkę i mimo, że logistycznie było to spore wyzwanie to efekt wyszedł całkiem niezły. Pewnie parę osób czytających tego bloga otrzymało „Briefa” ze swoim nazwiskiem na okładce, a takich numerów się nie wyrzuca. Pamiętajcie o tym wszyscy ci, którzy personalizacji jeszcze nie spróbowali 🙂

Cały numer pozostawia trochę niedosyt… spodziewałem się trochę więcej przykładów kreacji. Tytuł i okładka wskazuje na pismo dla grafików, a magazyn, moim zdaniem, powinien leżeć na półkach obok magazynów biznesowo-marketingowych – bo całkiem ciekawie (może nawet trochę ryzykownie, bo ciężko to pismo jednoznacznie określić) uzupełnia pewną lukę w pismach branżowych. Graficy, kreatorzy podciągną się z warsztatu PR-owców i mediaplanerów, a ci z kolei poznają parę szczegółów z pracy twórców – z korzyścią oczywiście dla obydwu stron.

Start i wydawanie niszowego, specjalistycznego magazynu nie jest w obecnych czasach łatwym zadaniem i zapewne sporo jeszcze wyzwań i pracy przed łódzkim wydawnictwem, niemniej jednak brawa za odwagę, bo wiedzy nigdy dość (zwłaszcza tej od praktyków), ja osobiście polecam trzymam kciuki.

Na koniec jeszcze jeden powód dla którego ten numer „Pro-KREACJI” zatrzymam na dłużej… tytuł pewnego artykułu jest taki sam jak jeden z pierwszych wpisów na tym blogu, oraz później ten blog jest cytowany… ale to już taki mój prywatny samozachwyt 🙂

  • Strona www niestety jak zwykle potraktowana po macoszemu i wygląda bardzo kiepsko.

  • No właśnie, zapomniałem napisać o stronie… masz rację RAFi, i jeszcze jakieś testowe teksty się walają… stronka do naprawy