9

Product placement (po amerykańsku)

W ramach product placementowych polowań w produkcjach filmowych, tym razem zagranica. Jeden przykład to świeżynka, drugi trochę starszy, ale niemniej interesujący.

Z product placementem w najnowszych produkcjach to mam trochę problem. Z jednej strony bohaterowie muszą czymś jeździć, z czegoś dzwonić, mieć komputer z jakimś tam systemem. Chyba lepiej jeżeli jest to jakaś konkretna marka, znana również widzom, niż jakiś graficzno-bajerancki pseudosystem komputerowy. Nie wiem czy lepiej byłoby, aby w M jak Miłość pojawiała się konkretna marka browaru (jeden z bohaterów prowadzi pub), niż piwo marki Chmiel i Browar. Z drugiej strony – piwo w serialu podpada chyba pod jakąś ustawę (znaczy pokazywanie marki, reklamy przed określoną godziną), więc jak tu zrobić, pokazać że bohater pije piwo? Musi mieć dużą łapę, żeby jednym chwytem zakryć całą puszkę.

Mój ulubiony „prawie product placement” jest w serialu Złotopolscy. Tam w wiejskim sklepiku jest asortyment spożywczo-przemysłowy. Proszki, oleje, płyny do prania itp… najfajniejsze jest, że te produkty stoją tak trochę bokiem… niby nie widać co to za marka, a jednak widać… śmiesznie to zawsze dla mnie wygląda.

Ostatnio kilka scen product placementowych upolowałem w filmie Niepokój (Disturbia), czujnością wykazał się też jeden z czytelników (przepraszam, zgubiłem gdzieś Twojego maila), który podesłał swoje obserwacje (dzięki). Pracuję nad jakimś praktycznym rozwiązaniem, żebyście mogli sami podsyłać swoje obserwacje… ale to potem :-), na razie wracam do Distrubii. Mamy tam cztery konkretne marki, specjalnie wrzucone w fabułę, aby je pokazać. Króluje X-box… wiadomo, Microsoft nie próżnuje i ma kasę na promocje (ostatnio nawet na urodzinach Briefu był salon gier i konsola do wygrania… nie wygrałem niestety…). Podejrzewam, że X-boxa zobaczymy jeszcze w niejednym filmie czy serialu, niekoniecznie skierowanym do młodzieży.

Bohater Distrurbii gra na X-boxie w Ghost Recon – też hit grę… chyba niedawno wyszła jej kolejna część. Ściąga muzykę z iTunes oczywiście do iPoda i pracuje na Macu… no i mamy komplet i kilka scen z filmu.

O ile reklamodawca i reklamowany produkt nie wpływa na fabułę i nie wymusza bzdurnych zmian w scenariuszu, to chyba wolę, kiedy bohaterowie używają konkretnych, znanych mi marek.

Kolejnym przykładem product placementowym, który w dodatku będziecie mogli obejrzeć dzisiaj w TVN to film Cast Away z Tomem Hanksem. Swego czasu wywoływał sporo dyskusji i został nazwany jedną wielką reklamówką firmy kurierskiej FedEx.

O ile prawdziwe są tłumaczenia producentów filmu, to FedEx wcale nie płacił za wykorzystanie ich znaku w filmie, po prostu producenci chcieli, aby bohater był wiarygodną, ważna postacią w wielkiej, globalnej firmie. Płacił, czy nie płacił – w każdym razie przedstawiciele firmy dokładnie konsultowali z produkcją wszelkie sceny, gdzie pojawiała się marka (dla mnie to zrozumiałe). Nawet po jakimś czasie FedEx wypuścił reklamówkę nawiązującą do filmu.

Ale najfajniejszym i najbardziej dla mnie kreatywnym rozwiązaniem product placementowym w Cast Away jest Wilson (producent sprzętu sportowego). Wilson to wyimaginowany przyjaciel i jedyny towarzysz Hanksa na wyspie – występuje jako nazwa firmy oraz po prostu jako imię męskie. Film oglądałem dawno i o ile miałem mieszane uczucia co do FedExu (zwłaszcza ofiarność pracowników, punktualność i misja tralalalala), to Wilson wydał mi się po prostu bardzo sympatycznym rozwiązaniem.
Cast Away dzisiaj (sobota) w TVN o 21:40.

Aktualizacja:
Neevor podesłał jeszcze jedną reklamówkę nawiązującą… 🙂


  • bardzo fajne marki pozaszywali w serialu weeds: szmatki pumy, koszulki obey giant, głónwna aktorka nie rusza się bez kubeczka mrożonej coffie2go (nie pamietam sieci) no i miły polski akcent bo Celia z Dougem na schadzkach w motelach popijają wódeczke Belvedere…

  • krakus

    był już PP po polsku
    jest po amerykańsku
    to może teraz po indyjsku 😉

  • W ostatnim Bournie i Island aż gęsto od product lub brand placement.

  • Tak, w Island mamy przede wszystkim Xbox i Puma.
    Natomiast z nowszych filmów dosyć ciekawie Amerykanie promowali swoje samochody w filmie Transformers. Na pewno każdy zauważył nowiusie modele Mustanga i Camaro. Ale czy zauważyliście, że marką najczęściej niszczoną jest BMW? Dwukrotnie widać bardzo wyraźnie, najpierw jak jeden Transformers niszczy BMW 740 🙂 A potem czołg przejeżdża po innym BMW. Na pewno nie znalazły się na planie przypadkowo 🙂

  • To fakt w trakcie oglądania Transformersów marki niektórych samochodów zdecydowanie zapadają w pamięć.

    A co do samego PP w filmach – też zdecydowanie wolę oglądać film, w którym widzę konkretne firmy, a nie jakieś proszki marki proszek i oleje marki olej.

  • No tak ja też wolę oglądać konkretne filmy.
    Nie jestem pewien czy dobrze pamiętam, ale czy to przypadkiem nie w serialu „Świat według Kiepskich” mieliśmy piwo o nazwie „Mocny full”, które potem trafiło na sklepowe półki? Dobra reklama była już faktem, wystarczyło zapłacić za prawa autorskie. Co prawda piwka nie piłem, ale nie słyszałem o nim najlepszych opinii.

  • brianthedog

    Nie jestem do końca pewien, czy to pp czy nie, ale w serialu Californication (z Davidem Duchovnym, btw polecam) trochę aż nadto się używa produktów apple. Znaczy to normalnie, że ludzie piszą na laptopach, ale czy za każdym razem musi być pokzywany znaczek jabłka? Podobna sprawa się ma z iPodem, który nie raz, nie dwa jest wymieniany z nazwy. A motyw białych słuchawek to wręcz na oddzielny temat (tu od razu mi się przypomina Death Proof)

  • Pingback: Blog.Mediafun.pl » Blog Archive » Straaasznie drogie ziemniaki()

  • Szyba

    A w „24 godzinach” i „Ocean 11” używali telefonów Cisco 🙂