8

Prawie na finiszu!

Gazeta nie jest z gumy – to największy problem ludzi, którzy z reguły tworzą na potrzeby netu. Niestety strona ma swoją objętość… nie może być ani za mało, ani za dużo tekstu. Największym dla mnie zaskoczeniem, po przyjściu do redakcji, była gotowa i rozrysowana makieta mojej strony… ja, któremu ciężko było przystosować się nawet do obowiązku wpisywania się na listę obecności po przyjściu do pracy, teraz musiałem wpasować się w gotową kolumnę. Tym gorzej dla mnie, że do tej pory sam dla siebie makiety rysowałem, a tu trzeba jeszcze liczyć konary* i jedne teksty „pocienić” a drugie „pogrubasić”.


Tak mnie widzi bagienny – jestem kudłaty, szał w oczach i laptopik.

O czym ja właściwie gadam? O projekcie Agory, czyli gazecie Metro, która 5 grudnia (środa) ukaże się w 19 polskich miastach i będzie w całości przygotowana przez pana, panią, nas…. społeczeństwo znaczy się (czyli blogerów).

O tym projekcie już ptaszki ćwierkały chyba ze 3 miesiące temu – nie wiedziałem tylko jaki tytuł i kto za tym stoi… i nikt nie chciał mi powiedzieć 🙂

Metro

Gazeta w formie dodatku do Metra, pod kodową nazwą Metroblox będzie zawierała również kilka moich uderzeń w klawiaturę – zostałem zaproszony przez redakcję do pełnienia zaszczytnej roli Redaktora Trzeciej Strony :-). A ponieważ trzecia strona Metrobloxa to media, technika i takie tam… więc poświęciłem ją w całości blogom.

Przyznam, że miałem trochę problem, bo o i ile na mediafunie wiem mniej więcej, do kogo piszę i jakim językiem mogę się posługiwać, aby był zrozumiały (nie muszę przecież nikomu tłumaczyć blogrolla czy chmury tagów), to pisać o „jakiś tam blogach” do ludzi wychodzących z metra, jadących autobusem i mających na głowie inne problemy niż moja trzecia strona – hmm, z tym jest trudniej. Zwłaszcza że, nie oszukujmy się… Metro po przeczytaniu ląduje najczęściej w koszu, pisząc o internecie nie dajemy czytelnikowi możliwości kliknięcia w adres bloga… hmm, sam zastanawiam się jaki będzie tego efekt.

Z drugiej strony Metro mając 500 tys. nakładu daje szansę na sporą promocję bloga, autorów i samego zjawiska blogowania. Dlatego do pomocy w przygotowaniu trzeciej strony zaprosiłem Pawła Lipca (www.polskiblogger.pl oraz www.wrealu.pl). Mieliśmy do dyspozycji pasek na stronie i postanowiliśmy wypromować trochę blogowe spotkania (mam nadzieję, że organizatorzy dadzą nam znać, czy były tego jakieś efekty – wspominamy i zapraszamy tam na Barcampy, YulbizyAulę – miejsca było niestety tylko na opisanie trzech imprez. Zresztą 6 grudnia będzie właśnie Aula w wersji exlusive a 8 grudnia Barcamp w Poznaniu.

A blogowanie czytelnikom Metra staram przybliżyć się wspólnie z Ireną MagierskąArturem Kurasińskim (trzeba było nas razem zmiksować i zmieścić w 19 konarach*) w jednym dużym tekście.

Co na pozostałych stronach Metrobloxa? Sam jestem ciekaw, przez ramię trochę zaglądałem do Bagiennego – trzaskał raz za razem kolejne rysunki, Mały R wspólnie z Pocieszką (tak, tak, powrót Pocieszki) też coś kombinowali (podobno dobre). Dziewczyny od lifestylu oraz kultury również miały intrygująco rozrysowane strony… Blogomotive, który dołączył w ostatniej chwili, był za to bardzo tajemniczy (i takim zapewne zostanie).

Cieszę się, że do przygotowania Metrobloxa zaproszono blogerów niezależnie od platformy, na której prowadzą blogi – Agora to Agora i prawo właściciela, że mogli postawić tylko na blogi z bloxa – dobry ruch, że postanowili być ponad platformowym podziałem. Koniec roku się zbliża, czas na konkursy na wszystko co najlepsze, jestem ciekaw, czy również w tym roku onet.pl zrobi konkurs na „najlepszy blog na świecie tylko na onecie”.

W poniedziałek i wtorek jeszcze łamanie (podobno też może być dużo zmian i zgrzytania zębów) i teraz ja będę chodził do łamacza na łamanie 🙂 a efekty… efekty już 5 grudnia od rana.

Podczas naszych prac redakcyjnych, dokumentację do archiwum przygotowywała Heureka, agencja która odpowiada za komunikację i koordynuje cały projekt – więc podejrzewam, że dosyć szybko będziemy mieli dokładne dane i odpowiedź na pytanie, „czy warto było”. Obojętnie jaki będzie wynik, to całkiem fajny eksperyment i dobry znak dla blogerów – jesteśmy przecież coraz poważniej traktowani.

Kilka fotek i mniej lub bardziej oficjalnych komunikatów na blogu – metroblox.blox.pl.

* – jednostka przyjęta w Agorze – jeden konar równa się 300 znakom.