3

Prasa vs internet czyli kto komu kradnie kontent? Część 4 z 4

Ostatnia, czwarta już rozmowa z cyklu wywiadów przeprowadzonych podczas konferencji “Kontent Forum: Kontent w internecie – jak działać zgodnie z prawem” w której próbuję zgłębić problem “podbierania” sobie kontentu między starymi i nowymi mediami. Tym razem rozmawiam z Xawerym Konarskim, ekspertem prawnym IAB Polska. W najbliższym czasie postaram się zebrać więcej głosów ze strony, hmm, starych mediów – wydawców prasy.

  • Sebastian

    Najbardziej boli to, że pan Xawery Konarski broniąc jednych i doszukując się argumentów potwierdzajacych jego tezy jednocześnie w ogóle nie zagłębia się w problematykę press clippingu określając ją jako niezgodną z prawem. Przywoływanie w tym przypadku jedynie art. 30 ustawy o prawach autorskich i prawach pokrewnych jest potwierdzeniem niewiedzy i spłaszczenia tematu.

  • Sebastian

    cd.. Nie wchodząc w głębszą polemikę, która zajęłaby tu pewnie pół objętości tego tematu, współczesny press clipping nie polega na przesyłaniu klientom zeskanowanych całych stron czy nawet całych skopiowanych gazet. Nie wiem skąd Pan Konarski ma takie informacje, ale chyba nie z polskiego rynku. Poza tym, zwaracam na to uwagę, w ustawie op.a.ip.p. jest co najmniej kilka tzw. przymusowych licencji ustawowych, które pozwalają prasowym agencjom informacyjnym w ramach realizowania nadrzędnego obowiązku dostępu do informacji i jego ułatwiania przygotowywać przeglądy prasy.

  • Sebastian

    cd.. Nie widzę również związku pomiędzy stratami wydawców a tzw. press clippingiem. To jest manipulacja faktami gdy się pokazuje, że firmy zamawiając monitoring rezygnują z prenumeraty. W większości przypadków rezygnacja z prenumeraty wynika z tego, że prasownicy firm nie czytają drukowanej prasy (tak jak to było kiedyś) tylko właśnie portale intenetowe. Sposób korzystania z mediów zmienił się diametralnie i nikt tego nie cofnie. Media tradycyjne zwalniają dziennikarzy etatowych by reduktować koszty, a firmy rezygnują z prenumeraty bo po co wydawać pieniądze na coś, z czego nikt nie korzysta. Dziwi mnie to, że takich mechanizmów nikt nie zauważa, a tym bardziej przedstawiciel IAB.