21

Po uczuciach

Nowa kampania wizerunkowa Plus GSM została szybko zauważona. Nic dziwnego, długi (60 sek.) wzruszający spot, specjalna strona informująca o kampanii. Zresztą pomysł na stroną z materiałami o kampanii to bardzo duży plus dla Plusa 🙂 – szkoda, że nie jest to regułą wśród firm startujących z kampanią. Przydałaby się jeszcze dłuższa „lista płac”, na razie wiem tylko tyle, że reżyserem spotu jest Johan Brisinger i wykorzystano muzykę Ennio Moricone.

Spot pojawił się dosyć szybko na wykopie (i dostał sporo głosów), pisała o nim również Eirena na Zjadamy Reklamy. Pierwsze moje wrażenia z obejrzenia spotu były trochę nieprzyjemne… ale żeby sprawdzić, czy to tylko ja tak mam, usiedliśmy z Bartoszem Kuleszą (datasky.pl) przy stole i przy piwku pogadaliśmy sobie trochę o tej reklamie. A ponieważ odległość między Gdańskiem a Warszawą to parę ładnych kilometrów, więc stół i piwo musiały być wirtualne, ale rozmowa już nie.

Maciek (blog.mediafun.pl):
Do zabawnych reklam Plusa zdążyłem się już przyzwyczaić – ba, nawet zostałem fanem kolejnych spotów z Mumio. Kiedy zobaczyłem pierwszy spot Plusa, pomyślałem…o, reklama społeczna, całkiem sprawnie (montaż i zdjęcia) skręcona, spodziewałem się hasła w stylu „Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą”, zresztą bardzo podobne hasło pojawia się na końcu spotu: „Oby nigdy nie zabrakło Ci czasu, by okazać uczucia”. Ale fakt, że o takich sprawach przypomina mi firma telekomunikacyjna, od telefonów, esemsów i Kubali, trochę mnie zirytował. Masz podobne odczucia?

Bartosz (datasky.pl):
Odebrałem ten przekaz bardzo silnie emocjonalnie, spotęgował to fakt, że wyłapałem go kątem oka podczas kolacji z mamą, która niedawno mnie odwiedziła. Początkowo myślałem, że to hospicjum, jednak gdy prawdziwy charakter spotu stał się jasny, ja poczerwieniałem. Odwoływanie się do takich uczuć jest delikatnie mówiąc niemoralne – przypomniał mi się okazjonalny spot Mcdonaldsa z okazji Dnia matki, który wyemitowano dokładnie rok temu. Gdy zobaczyłem go po raz pierwszy odczułem te 400km, które nas dzielą, autentycznie się wzruszyłem…w momencie gdy wszystkiemu zaczęło przyświecać charakterystyczne M, które słynie z procesów o nieuczciwą reklamę w stosunku do dzieci – poczułem się oszukany.

Pamiętam ją do dziś czyli wniosek z tego, że to „dobra” reklama … ale tylko z punktu widzenia marketingowego.

Maciek: Ok, ale my sobie oceniamy te reklamy z naszego punktu widzenia… trochę ich przecież widzieliśmy, może źle ją odbieramy? Zobacz na pozytywne komentarze tej reklamy na wykopie (są też i krytyczne), Eirena, która też ocenia i opisuje reklamy – również ją chwali.

Może jesteśmy już trochę skrzywieni… niektórym, nazwijmy ich „zwykłym” użytkownikom ta reklama się podoba i wyraźnie wybija się z tłum reklam proszków do prania i wybielaczy – może ten właśnie efekt chciał osiągnąć Plus?

Ja przyznam, że będąc odbiorcą reklam, chętnie podejmuję taką grę (wtedy kiedy chcę… mam nadzieję), daję się nabierać na promocje i oferty, jest ok. O ile w przypadku kampanii społecznych nie obrażam się na graniu na uczuciach, pokazywanie brutalnej prawdy – tam przecież chodzi o zwrócenie uwagi na problem, zmianę naszych przyzwyczajeń czy złych nawyków. W przypadku Plusa rzeczywiście, poczułem się dziwnie wmanewrowany w niekomfortową sytuację. Co prawda mój ojciec na zdrowie nie narzeka, mamy ze sobą dobry kontakt, ale jest kilkaset kilometrów ode mnie – po tym spocie ogarnęły mnie niezbyt sympatyczne myśli. To pierwsze wrażenie pozostało, bo widząc kolejne emisje, dalej odczuwam ten dyskomfort. Nie chciałbym aby operator komórki budując wizerunek swojej firmy przypominał mi, że mój ojciec może kiedyś umrzeć. Idea i pomysł na to, że przekaz, słowo, myśl ludzka jest ważny pojawiał się już w reklamach firm telekomunikacyjnych – jednak dopiero przy plusie poczułem się osobiście nieprzyjemnie dotknięty.
Tutaj Telecom Italia wykorzystał wizerunek Gadhniego – też na poważnie, ciary na plecach, jednak nie uderza mnie osobiście.

Przy okazji, świetny spot, reżyserowany przez Spike Lee, z muzyką Dead Can Dance i operatorem Tomem Sigelem („Nieustraszeni bracia Grimm”, „Superman: Powrót”)

Plakaty też dziwnie odbieram – bez znajomości kontekstu wyglądają na kampanię społeczna jakiegoś hospicjum. I jeszcze posłużyli się w tej kampanii fontem z sieci Orange – Helveticą Neue Pro (ja też ją bardzo lubię :-)). Zresztą skojarzenie z fontem z Orange pojawiło się już gdzieś w komentarzach.

Bartosz:
Kiedyś spotkałem się z taką wypowiedzią, że nie ma przepisu na skuteczną reklamę, ale są czynniki które się na to składają. Takimi czynnikami są w przekazach reklamowych: dzieci, humor, sex czy też szok. W tym wypadku narzędziem komunikacyjnym jest ten ostatni czynnik. Druki uderzają identycznie w tą samą nutę. Widzę niewyspanego, nieświeżego jegomościa, który jak mogę się domyśleć, spędził noc na korytarzu szpitalnym oczekując na diagnozę lekarzy w sprawie zdrowia tego starszego pana, który zapewne jest jego ojcem… Co do fontu to faktycznie krój, który w tym roku skończył 50 lat istnienia zarezerwowany jest dla Orange, szok po całości 🙂 Podoba mi się za to wysoka autentyczność otoczenia, szpital – który nie jest w żadnym wypadku young, beauty, playfull i mieszkanie należące do grupy docelowej Sami Swoi. Reasumując dwa minusy, jeden plus ;).

Co do rozbieżności dróg komunikacji to już się przyzwyczaiłem do bardzo odmiennych kreacji tej samej marki, szczególnie jeśli jest to telefonia komórkowa.

Jeśli zaś chodzi o następne poczynania Plusa… hmmm może chcą właśnie w sposób drastyczny odstąpić od reklam z Mumio, które to kiedyś muszą się skończyć albo chcą wziąć z powrotem pod skrzydła grupę docelową Sami Swoi i odstąpić od tej marki, która to jak mi się wydaje nie ma najlepszej kondycji.

Maciek:
Dokładnie, też mi się tak wydaję, że to jakiś ruch aby odejść od reklam z Mumio, z Samymi Swoim to ciekawa koncepcja. Co prawda to kampania wizerunkowa, muszą zostać jeszcze spoty informujące o aktualnych promocjach i kolejnych telefonach za złotówkę, ale myślę, że rzeczywiście to byłby dobry krok w kierunku zrezygnowania z usług Mumio. Może w końcu Mumio przygotuje nowy program zamiast kolejnej reklamówki. Czyli czekamy na następny etap kampanii Plusa?

Bartosz:
Tak jest.

Maciek:
Dzięki za rozmowę, zdrówko.

  • Ciekawie sobie pogadaliście. Ja niestety też nie mam za dużo pozytywnych emocji oglądając tą reklamę. O ile potrafię sobie wytłumaczyć co kierowało twórcami, rozumiem także dlaczego takie, a nie inne hasło w spotach/printach, to jako całość odbieram podobnie jak Panowie wyżej. Nie za bardzo pozytywnie. Cieszę się,że nie jestem jak widać jedyny.

    PS: A to piwko to moglibyście kiedyś mniej wirtualne zrobić. Myślę, że Bartka jesteśmy w stanie przekonać do pójścia na dworzec PKP w Gdańsku i wybrania pociągu do Warszawy 🙂

  • A dla mnie to odgrzany kotlet z zamrażalnika z napisem „Nokia Connecting People” wraz z mutacjami dostepnymi na naszym rynku spod chyba wszystkich marek operatorow a potem i producentow telefonow, jak bym sie uparl to znalazlbym nawet pierwowzor 🙂 z dziadkiem kombatantem z Normandii…

    Zzawsze wydaje mi sie niesmaczne kiedy tzw. subkultura warszawkowa probuje nasmiewac sie z samych siebie – i tym razem Pan japiszon zalamany o 5h za pozno nie trafil do mnie.

    Coz powiedziec dobre zdanie zawsze warto, sam sie spoznilem z powiedzeniem komus czegos waznego i potem juz nie dalo sie powiedziec, ale nie rozminac sie z przekazem filmowym to jednak sztuka, ktora tu sie nie udala… bohater nie siegnal po telefon i nie uzyl go do niczego, wrecz telefon przeszkadzal mu w normalnym zyciu – gdyby nie granie na uczuciach, co w pl sie podoba, spot pewnie przeminalby bez echa, a moze nawet spowodowal spadek dochodow, a tak, nie wiadomo… Inna sprawa – smierc taty zaraz po spocie z Mumio z Egiptu, to juz chyba przesada! PZDR

  • Art

    Omawiana reklama mną wstrząsnęła, miałem spuchniętą głowę mieszanych uczuć, wróciły stare wspomnienia – przeżyłem podobną sytuację. Jestem na Tak. Oby hasło kampanii pozostało w naszych głowach jak najdłużej.

  • Każdy kiedyś się spóźnił z powiedzeniem czegoś… Ja uważam, że ta reklama to przesada… Spot nakręcony jak jedno wielkie narzędzie perswazji – wyciskacz łez. Szkoda, że nie ciągną za tym jeszcze jakiegoś geurilla typu karteczki doczepiane do zniczy pt. ‚a mogłeś zdążyć’ i logotypem plusa. Albo reklamę plusa na karcie zgonu – jest mnóstwo miejsca na drugiej stronie. Do tej super zabawy można wciągnąć też firmy pogrzebowe, oddziały intensywnej terapii, cmentarze… może kościoły. Oczywiście można też wykorzystać podłogę w szpitalach i umieścić napis: ‚tym razem się udało’. Sorry – ja nie czuję tu autentycznej chęci zwrócenia uwagi na problem….

  • Paul & Maciek > przy pifku posiedziec zawsze można, zdarza mi się odwiedzac stolice… puszcze anonsa za kiedyś 😉

  • to nie życie 🙂 to życie i śmierć! Właśnie o tym napisałem na blogu: http://www.blog.tobe-advertising.com

  • ale i tak życie pisze "najlepsze' scenariusze:

    http://wiadomosci.onet.pl/1543075,69,item.html
    🙁

  • Cezi

    Ta reklama wygrywana jest na czułej strunie, to fakt. We mnie wywołuje mieszane uczucia. Nie tyle samym przekazem, który po chwili zastanowienia jestem wstanie przyjąć, ile nieufnością do reklamy jako takiej. Jeśli reklama nie jest wobec samej siebie się nie dystansuje, to jest dla mnie nieszczera. W końcu chodzi o to, żeby wyciągnąć ode mnie pieniądze. Proste i brutalne. Jeśli jest przy tym zabawna, lekka czy z ironią, to ok. Za rozrywkę i tak zwykle płacę. Ale jak ktoś gra na moich uczuciach, a w tym czasie wyciąga rękę po portfel, to czuję się wycyckany, oszukany itd. Tracę zaufanie, a uraz zostaje na dłużej, co niejednokrotnie odbija się również na decyzjach konsumenckich.
    Od strony tematu, to nie podoba mi się parcie obecnej kultury na piękno, młodość, sprawność itd. Wszelkie choroby, niedołężności, śmierć są tematami tabu. To się trochę ostatnio zmienia. Również ta reklama swoją historią jest wiarygodna i prawdziwa. Mówi o rzeczach na prawdę ważnych. Zachowuje realia. I przede wszystkim przywraca pewną równowagę kulturową odnośnie wspomnianego tematu niedołężności, starości i śmierci.
    Nie wydaje mi się, żeby sama ta historia była idealnie zrobiona. Trochę mało oryginalna, a nie niesie nowej jakości. No i wizerunek komórki – posłańca złej wiadomości, co przychodzi zawsze nie w porę. Takiego posłańca zawsze eliminuje się jako pierwszego, chociaż jest niewinny. Z drugiej strony brak czasu na odebranie telefonu z domu jest elementem uprawdopodobniającym całą historię.

    Podsumowując, jeśli byłaby jasność co do intencji (np. w reklamie społecznej), to pięciu minut byśmy o tej reklamie nie rozmawiali. Tutaj intecje budzą zastrzeżenia, ale dystansując się od tego problemu, widzę więcej plusów ;). Chociaż w ostateczny cel reklamy, czyli zwiększenie sprzedaży wątpię, ale to już nie mój problem. Może Plus charytatywnie chce wpłynąć na trendy kulturowe? 😉

    Słowo @datasky i nie tylko:
    Holendrzy to nie od dziś dają po bandzie… nie pochwalam, ale ludzkość widziała już gorsze rzeczy. Bylebyśmy nie szli tą drogą jak te barany…

  • Pablo

    Słowko w formie erraty, muzyka do spotu Telecom Italia to nie Dead Can Dance, ale Lisa Gerrard w swojej solowej twórczości (Duality). To o tyle ważne, że DCD nigdy (proszę o weryfikację jeśli się mylę) nie sprzedali swojej twórczości do reklamy.

  • faktycznie Pablo, mój błąd, to Lisa,
    co do Dead Can Dance to rzeczywiście w reklamach ich nie słychać, ale właśnie moja przygoda z Dead Can Dance rozpoczęła się od reklamy Forda, która dawno, dawno temu leciała w polskiej telewizji. Ford stał nad jeziorem, jasny księżyc przesuwał się w odwrotną stronę niż powinien – w tle dead can dance: Dawn Of The Iconoclast z płyty Within The Realm Of A Dying Sun. Płyta jest z 1987 roku, hmm, ta reklama mogła lecieć ok 92-93 roku chyba.

  • beznadziejne hasło: „oby … by”?! a „na” nie można BYło dać??

  • Korek

    Mi sie reklama podoba. Nie podąża za konsumpcjonalizmem, skłaniado myslenia, do zastanowienia się nad swoim postępowaniem wobec najbliższych. To, że wykorzystał ją Plus a nie np hospicjum to inna kwestia choć wcale mi nie przeszkadza bo o takich własnie problemach jak w spocie trzeba mówić i pamiętać

  • CAT

    Zgadzam się z Korkiem. Być może kogoś zaboli przesłanie reklamy być może ktoś akurat stracił kogoś bliskiego i ten film uświadomi mu że mógł więcej z tą osobą się komunikować. Ja jestem „fanem” motto księdza Twardowskiego od lat i uważam, że powinno sie ludziom przypominać o przemijalności – niejednego to uratuje przed wyrzutami sumienia. Inna sprawa, że jeszcze lepiej, gdyby ten spocik był akcją w stylu „pij mleko” a nie reklamą produktu czy marki. W sumie to jako reklamę go nie odbieram – mój stosunek do PLUSa się nie znienił – dalej jestem ich klientem 😉

  • Acha

    Mnie ten spot najpierw ostro wkur…, a teraz co najwyżej wywołuje ironiczny uśmiech… Ale może to dlatego, że nie jestem docelowym targetem, a wręcz anty-targetem. Mój telefon ma średnio przez 340 dni w roku zablokowane rozmowy wychodzące, bo jego przydatność jest dla mnie zbliżona do przydatności np. papieru toaletowego o zapachu brzoskwiniowo-miętowym.

    Moje relacje z najbliższymi mają się całkiem dobrze i nie są zależne od wysokości abonamentu w Plusie, a więzy rodzinne nie zacieśniają się wprost proporcjonalie do ilości minut przegadanych przez telefon…

    Nie zgadzam się z Korkiem. Reklama nie jest konsumpcyjna? No…, może bezpośrednio w spocie Plus tego nie pokazuje, ale czy w związku z tym mam uwierzyć, że wspaniałomyślny operator komórkowy zaczął sie troszczyć o moje psychiczne samopoczucie, dba o moje dobre stosunki z rodziną i ostateczine chce, żebym poszła do nieba? Ja, widząc logo Plusa na końcu spotu, widzę też wyrażny przekaz: „wykup darmowe wieczory i weekendy…, wybierz droższy abonament a cena za minute spadnie…, a najlepiej kup dwa telefony i rozmawiaj non stop, a my zarobimy na tym grube miliony…”

    Szanowny „Panie Plusie”, jeśli szuka pan copywritera do kontynuacji tej reklamy, to ja sie zgłaszam. Myślę, że nieźle sprawdziłoby się hasło w stylu: „W miniony weekend znowu ponad 100 osob zginelo na drogach, moze wsrod nich jest Twoja Matka?”

    Podsumowując – Plus i tak osiągnął swoje, reklama wzbudza kontrowersje i emocje – u jednych pozytywne, u innych neagtywne, najważniejsze że wzbudza… I pewnie o to chodziło…

  • Marek

    @CAT, no ale wiesz, to zależy od ludzi. Są też tacy co, jak ten pan na klipie, nie mają czasu, cały czas gdzieś biegną itp. Myślę że im ta reklama może, ale nie musi oczywiście, dać do myślenia. Kolejna reklama z serii to pomagający pchać samochód siatkarze. odmienne uczucia sie pewnie nam kształtują niż po oglądaniu reklamy ojciec-syn:) mi na przykład się rodzi zal że nie mam piłki z autografami polskich siatkarzy za darmo hehe;)

  • marleciontko

    dzisiaj stalam w korku przed jednym z tych billboardow. wydaje mi sie, ze jedynym motywem tej kampanii jest tylko chec wywolania kontrowersji i dyskusji. dziwnie zagralo z mumio, u mnie ten dysonans wywolal mala konsternacje. a sama reklama niesmak. nie jestem znawca reklam, jestem tylko malym, nic nieznaczacym targetem, ale litosci…
    z mojego punktu widzenia taki pomysl jest i nieetyczny i nielogiczny.
    jakos nie moge zrozumiec, co ma wspolnego brak czasu i zabieganie (to dotyczy nie tylko warszafffki, wystarczy pracowac i studiowac jednoczesnie :> ) z byciem abonentem plusa. moge miec miliard minut za darmo, tani telefon superwypas, ale i tak nie bede miala czasu i nadal bede zabiegana i za zmeczona.
    a kwestia wzbudzania wyrzutow sumienia… ciekawe, jak autorzy przekonali plusa do tego: „wyobrazmy sobie, ze obok billboardu przejezdza osoba, ktora niedawno stracila bliskich. natychmiast zauwaza przekaz, przekaz dociera do mozgu, zagniezdza sie, i tak oto pod billboardem mamy osobe, ktora w histerycznych spazmach krzyczy, >>tak, moglem poswiecic wiecej czasu dla tych, ktorych kocham, jestem potworem, jestem potworem

  • marleciontko

    ucielo komentarz:
    i krzyczy jestem potworem dalej. w ten sposob zbudujemy nowa jakosc w intymnych relacjach z klientem”.
    pewnie nastepny etap kampanii przewiduje dodawanie za darmo prozacu i relanium. w taryfach „za pozno” i „dla tych, ktorzy nie maja juz gdzie dzwonic” 90 tabletek gratis.

    przekaz „badz naszym klientem, nie badz potworem” do mnie nie trafil. niby taki prosty, ale ja widze tylko zdolowana rzesze ludzi, za co plus w tym momencie jest odpowiedzialny.

  • Marek

    Ale kto i gdzie Ci mówi żebyś była klientem plusa, przecież sam Gaweł, członek zarządu plusa, co się wypowiada w notce prasowej powiedział, że „Chciałbym, aby nasze działania wizerunkowe w sposób pozytywny prowokowały do refleksji nad tym, co robimy, gdzie jesteśmy, dokąd zmierzamy i jak ważne w naszym życiu jest bycie razem – z rodziną, bliskimi, przyjaciółmi” więc to udało im się u Ciebie wywołać. jak dla mnie nikt przecież nie mówi żebyś Plusa wybrała. Ważne jest samo sprawienie, żebyś się zastanowiła.

  • Dejv

    Wszystko idzie w kierunku takim, że kampania skończy się jakimiś zmianami także w taryfach Plusa:) na telepolis Bauc pisał, ze szykują się do zmian. to ja czekam na to! ps. iPhone podobno też w Plusie bedzie-ostra ofensywa

  • Mike

    o ile się nie mylę, to Orange ściągnął z Plusa tę czcionkę. Plus ją chyba wykorzystał jakieś 5 lat temu w swojej poprzedniej kampanii wizerunkowej. wg mnie reklama bardzo dobitnie pokazuje jak ludzie w dzisiejszych czasach potrafią się zachować. czasem po prostu trzeba się zatrzymać i zostawić karierę. jestem na tak.

  • aby na pewno ludzie, Mike?