28

O WOŚP i kontrowersyjnej akcji MasterCard

Parę słów o akcji YuoTuberów dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Przy okazji dowiedziałem się o jeszcze jednej akcji, bardzo prostej dla nas w wykonaniu a przynoszącej realny pieniądz dla Orkiestry. Wystarczy, że w dniu finału (12 stycznia) napiszecie cokolwiek na Twiterze z tagiem #MasterCardGraZWOSP – Mastercard Polska za każdego takiego twita przeznaczy 5 zł na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy (to potwierdzona wiadomość, nie żaden głupi łańcuszek) – warto przesłać to info dalej, do Waszych znajomych na Twitterze.

1579723_10201663091447491_1408181253_n

Ciekawym faktem jest, że akurat ta akcja wzbudziła kilka negatywnych komentarzy o łączeniu public relations, marketingu z dobroczynnością (jeszcze pewnie bym do tego dorzuciła jakiś krótkotrwały CSR).

Nie wiem dlaczego padło krytyka padła akurat na MasterCard – o wiele szersza i jeszcze bardziej marketingowe jest wspierania WOŚP przez markę Play – to właściwie jedna wspólna kampania marketingowa, łącząca wiele kanałów komunikacji, rozłożona w czasie i dla obu strony będąca win-win. Właściwie wygrywa tutaj jeszcze konsument – pamiętam silną obecność PLAY na Przystanku Woodstock, która objawiała się nie tylko straszeniem bannerami i balonami ale również osobną sceną PLAY, darmowymi starterami czy darmowymi rozmowami dla uczestników Przystanku.

Dobrzy samarytanie, którzy pomagają w ciszy i bez rozgłosu wciąż istnieją – jednak słyszymy o nich o wiele mniej, albo wcale – sami sobie odpowiedzcie dlaczego 🙂

Zapewne też silny związek akcji charytatywnych z markami, polegającym na czymś więcej niż „daliśmy milion” wynika też z innych powodów – firma, która wspiera akcję na wielu polach, przed dłuższy czas i potrafi kreatywnie wesprzeć taką pomoc w swoją misję i działania marketingowe jest też w stanie przeznaczyć na ten cel o wiele więcej środków. Dzieję się tak dlatego, ponieważ budżety na marketing zawsze będą wyższe niż te na działania charytatywne i w tym przypadku WOŚP doskonale to wykorzystuje. Zwłaszcza WOŚP, który przecież oprócz swojej działalności fundacyjnej jest nieźle funkcjonującą machiną medialną, ze sprawnym działem komunikacji, redakcją i wieloma interesującymi inicjatywami w mediach społecznościowych – może sobie więc pozwolić sobie na takie eksperymenty.

A wracając to Twittera i hashtagu #MasterCardGraZWOSP – każdy z uczestników sam decyduję, czy za 5 zł pochodzących z budżetu na media społecznościowe firmy MasterCard staję się przez krótką chwilę ambasadorem wspierającym WOŚP oraz medium informującym swoich twitterowych znajomych o współpracy MasterCard i fundacji. Tak, to taka transakcja wiązana – stajesz się przez chwilę bannerem reklamowym, twoja aktywność zostanie wyłapana przez system monitoringu, zliczona, podsumowana, na podstawie tych aktywności zostaną przekazane pieniądze fundacji. Obecność – jak w każdej akcji charytatywnej jest dobrowolna.

Z mojego punktu widzenia, jako fana mediów społecznościowych jest jeszcze jeden ciekawy aspekt – akcja #MasterCardGraZWOSP to kolejny mały krok dla popularyzacji hashtagów – wciąż nieodkrytego i mało popularnego u nas sposobu wspierania komunikacji.

To chyba też pierwszy taki „internetowy łańcuszek”, który działa i przynosi realny efekt w systemie „podaj dalej a my zapłacimy”

  • ZolwiQ

    teraz jest dopiero 27 procent 🙁

  • Michał Pyzik

    Łoooo,jak zrobiłeś to z kamerą na początku?

  • Monika Kornacka

    Youtuberzy dla WOŚP… i burgery!!!

  • Marcin Michno

    Szacun za akcję a jutro zrobimy Twittcombo 🙂

  • Qziks

    Cel może i szczytny, ale w tym roku nic na WOŚP nie dam, za dużo słyszy się o przekrętach w złotym melonie i nie jasnym rozliczaniu zebranych pieniędzy.

  • MyReksio

    2:16 om om om om om om 😀

  • shaselion

    nic nie dam

  • Jack G

    Nie dam nic, bo składki na służbę zdrowia są obowiązkowe w Polsce i to państwo opiekuńcze ma za zadanie zapewnić obywatelom opiekę medyczną. Nie interesuje mnie na co i ile p. Owsiak przeznacza zebranych datków, bo sam nie płacę. Denerwuje mnie tylko to, że w państwowej telewizji puszcza się relacje z WOŚP i nakręca się propagandę. Ci sami, którzy zachęcają masy robotnicze do szczerych i nie przymuszonych odruchów serca poprzez „reżimówkę”, mogą sobie pozwolić, by jeszcze więcej ukraść z tytułu dodatkowych funduszów na opiekę medyczną.

  • Niektórzy płacą grubą kasę za to, żeby móc być banerem reklamowym i z dumą nosić na klacie wielkie logo producentów ubrań, ale jak bycie reklamą może pomóc innym, to już się burzą?
    Hipokryzja czy zwykła głupota?

  • Ana

    Jeżeli ten piątak, którym właśnie zareklamowałam Mastercard, zrobi coś dobrego, to mogę zostać nawet ambasadorką marki. Mimo że w portfelu mam Visę i planuję się z nia rozstawać. Wydaje mi się, że wielu „hejterów” tej akcji po prostu żałuje, że sami na to nie wpadli. Właśnie to jest łączenie PR z charytatywnością z klasą, bo jest mniej nachalne niż np. wspomnianego Playa, którego reklamy (pomijając aspekt stałej współpracy, gdzie faktycznie da się zrobić więcej – nie można było tej kasy zamiast na spoty, wydać na sam WOŚP?) już od ładnych kilku dni śmigają wszędzie.

    • Ana

      * widzę, że mi „nie” zjadło. Oczywiście, nie planuję się rozstawać z Visą! 🙂

  • akcja fajna, skłoniła mnie nawet do napisania pierwszego w życiu tweeta 😉

  • Jakub Strawa

    Dron pełną parą działa 😀

  • WOŚP od dawna jest miejscem dla marketingu: „ten przedmiot został przekazany przez…”, „światełko do nieba jak co roku sponsorują zakłady mięsne…”. Pozytywny PR, nie widzę w tym nic złego, marki lubią chwalić się tym, że pomagają.

  • Usługi finansowe są specyficznym sektorem, w którym reklama powinna być (i zwykle jest) regulowana bardziej niż gdzie indziej. Jeśli uznamy tą kampanię za reklamę kart kredytowych, to jest ona sprzeczna z regulacjami zarówno KNF (http://www.knf.gov.pl/Images/KNF_reklamy_bankowe_2_10_08_tcm75-9042.pdf), jak i Twittera (https://support.twitter.com/articles/20170445-financial-services). Nb. usługi finansowe z Polski w ogóle nie mogą być promowane na Twitterze.

  • Niech rozmywa wszystkie granice. Jakiekolwiek. Cokolwiek. Nie ważne. To jest po prostu dobre. Nic więcej.

    • Właśnie nie – to nie jest po prostu dobre i nic więcej. Albo inaczej: nie wiem oczywiście, jak jest w przypadku MasterCard, ale naiwnością byłoby zakładać, że firmy łożą na tego typu akcje wyłącznie powodowane odruchem serca. Z pewnością jest cały szereg firm, które traktują filantropię wyłącznie – WYŁĄCZNIE – jako instrument marketingu, i używają go tak, jak się używa instrumentów marketingu: optymalizując relację kosztów do wygenerowanych dochodów (albo do osiągniętego celu, bo w przypadku działań z pogranicza CSR w krótkim terminie trudno zwykle wskazać bezpośrednie przełożenie na finanse).

      I tu pojawia się druga strona medalu: jeśli klienci oczekują, że firma będzie społecznie odpowiedzialna, filantropijna etc. to ci samarytanie pomagający w ciszy, o których pisał Maciej, mają gorszą pozycję – bo nie sięgahą po instrumenty, które bez problemu wykorzysta „cynik” (tak go nazwijmy).

      W efekcie cynik ma więc większą szansę na sukces rynkowy, niż ów „samarytanin”.

      A jeśli „samarytanie” zaczną znikać z rynku (bo wygryzą ich posiadający większe szanse na sukces cynicy, którzy patrzą, jaki każda złotówka wydana na CSR przyniesie zwrot finansowy, a nie ile dobra uczyni) – to to już nie jest dobre. Również dla samych zainteresowanych, czyli beneficjentów akcji filantropijnych.

      • Ana

        Lepsza interesowność niż bezinteresowny brak zaangażowania.

      • bez sensu. żaden anonimowy filantrop nie przestanie pomagać, tylko dlatego że zaobserwował fakt, że ktoś inny czerrpie zysk z pomagania a on nie. anonimowy filantrop niczego nie obserwuje. po prostu się dzieli. nic więcej go nie interesuje.

  • Tomek Kwiatek

    Wośp to masakra, niby pomagają ,lecz z ogromną prowizją i ceny rynkowe tych zakupionych przez nich maszyn rosną, bo wośp musi je kupic a producent chce zarobić

    • Hej Tomek,

      Prowokacyjnie Cię zapytam: ile milionów złotych zebrałeś i przekazałeś już na dowolny cel? Ojej – ani jednego? Co złego czy gorszącego jest w tym, że gość, który zbiera kasę w najbardziej spektakularny sposób w tym kraju, miałby zarabiać na tej działalności? Jeśli masz tak anty nastawienie do tego, to może rzeczywiście popracuj społecznie przez parę lat nie pobierając „ogromnej prowizji”. Wiem, że jestem trochę złośliwy, ale sprowokowałeś.

      Teraz już bez cienia złośliwości, ale jednocześnie z prośbą żebyś się wgłębił – obejrzyj tą prezentację i zrozum dlaczego nie powinno być tak, że nie płaci się fundacjom za ich ciężką pracę. http://www.ted.com/talks/dan_pallotta_the_way_we_think_about_charity_is_dead_wrong.html

      A może lepszy jest model, w którym osoby pracujące w takich fundacjach wynagradzane są wyłącznie za efekty i… nie mają górnego poziomu zarobków. Pomyśl.

      Pozdrawiam

  • lotek

    Panie Maćku, można gdzieś zakupić dokładnie taką koszulke w jakiej sie Pan pojawił na filmiku? 🙂

  • Poprośmy świat o wpisywanie tego hashu.
    Nawet jak o Owsiaku i Orkiestrze mamy negatywne zdanie to myślę, że warto

  • nie od dzis wiadomo ze jestesmy dobroczynni dla siebie a nie dla innych. tym bardziej to działą w przedsiębiorstwach. to bardzo dobry PR.

  • Przyłączyłem się wczoraj do tej akcji i chętnie bym sprawdził ile osób wzieło w niej udział. Wiecie gdzie można to sprawdzić? Brand24 gdzieś wrzuci info?

  • Adrian Derdaś

    Nie popieram Owsiaka!

  • trym leikvoll

    Kan du spille gta V?Kva pc ambafaler du og mic?Kommer du til bake i rakkerhuset og i rakkerbyen?Gratulerer med nesten 4000 subs!Elsker kanalen din!Kan du spille minecraft med minecraft?

  • Pökötti

    Millä perunalla tää on kuvattu XD