8

O jak Obama czyli bajery od CNN

Nietrudno było przewidzieć jaka literka będzie dzisiaj sponsorem jedynek głównych dzienników w Polsce – O jak Obama, oczywiście. Chociaż nie wszystkie gazety zdecydowały się podkreślić wczorajszy dzień. Zdziwiłem się, że Puls Biznesu nie wrzucił na okładkę nawet słowa, Super Express zdążył wcisnąć małą ramkę z Obamą, ale królują „zniżki na leki z apteki” (co akurat wcale takim głupim pomysłem nie jest). Podobnie Fakt, również wcisnął zaledwie ramkę.

Większą część ceremonii oraz materiały z przygotowań oglądałem na CNN i jak zwykle CNN nie tylko nie zawiodło ale i pokazało kolejny gadżet. Niedawno media zachwycały się „holograficznymi” (cudzysłów zamierzony”) obrazami w relacjach na żywo. Tym razem CNN zaprezentowało (to chyba właściwe słowo) narzędzie od Microsoftu – Photosynth.

Photosynth już jest znany internautom, do dłuższego czasu dostępna jest wersja testowa. To co się zmieniło na plus, od czasu kiedy pierwszy raz się bawiłem, to fakt, że nie jest już potrzebny Internet Explorer żeby się nim pobawić (chociaż konieczną wtyczkę trzeba pobrać).

Do czego służy Photosynth? W wielkim skrócie, pozwala w „magiczny sposób” stworzyć trójwymiarową przestrzeń z dwuwymiarowych zdjęć, które mogą być przesyłane przez różne osoby, z różnych źródeł (komórka, aparat). Po takiej przestrzeni możemy się poruszać, oglądać obiekt z różnych perspektyw, ujęć itp.

To co zrobiło na mnie wrażenie, to fakt, że już po kilkudziesięciu minutach zdjęcia przesyłane przez uczestników uroczystości zostały przerobione przez oprogramowanie i trójwymiarowa przestrzeń była gotowa. Wyglądało to tak:

A tutaj można obejrzeć Photosynth w akcji na stronach CNN.

Działa, fajny bajer… tylko jakoś zupełnie mi nie pasuje do telewizji… dlatego uważam, że Microsoft musiał nieźle zapłacić za możliwość prezentacji Photosyntha w takim czasie i w takiej stacji. Trochę śmiesznie to wygląda kiedy redaktor ogląda na antenie nieruchome zdjęcia, a w tle leci praktycznie to samo. Zbliżenia i ujęcia znamienitych gości można przecież wyciągnąć z materiału video. Ponadto traci też widz na jakości obrazu, ponieważ realizator obrazu, aby pokazać jak fajnie „smyra” się paluszkami po ekranie nie może wrzucić sygnału z Photosythna tylko kręcić kamerą ekran lcd – a to już w erze obrazów HD wygląda gorzej.

Jedyna fajna rzecz, to taka, że ta wirtualna przestrzeń z obrazów została stworzona przez ludzi uczestniczących w wydarzeniu (chociaż i tak ujęcia z bliska mieli tylko akredytowani fotografowie).

Tego typu narzędzie na pewno przyda się w innych sytuacjach, ale nie w telewizji na żywo, na razie to fajny gadżet i tylko należy chwalić Microsoft za marketingowe wyczucie.

Oprócz prezentacji Photosynth, CNN zamówił jeszcze satelitarne zdjęcie (GeoEye) okolic Kapitolu, pokazujące tłum ludzi, który zebrał się wysłuchać przysięgi. Fajnie to wyglądało, oczywiście nie obyło się bez „smyrania” po ekranie 🙂

A pozostając jeszcze w oparach Baracka Obamy, to tuż przez zaprzysiężeniem 44. prezydenta USA ruszyła kampania Amnesty International, która „nie oczekuje cudów, prosi tylko o te rzeczy, które może zrobić prezydent” – Obama’s First 100 Days

Tak wygląda spot reklamowy akcji z doklejanym Obamą:

Za informacją prasową:

Wideo pokazuje Obamę przechadzającego się po parku w setnym dniu swojej prezydentury. Wśród jego osiągnięć do tej pory znajduje się m.in. naprawienie światowej gospodarki (w pierwszym dniu), zatrzymanie globalnego ocieplenia (W 20. dniu) czy zaprowadzenie pokoju na świecie (w 93. dniu). Na końcu, wideo pokazuje slogan Amnesty – nie oczekujemy niemożliwego, prosimy o to, co Obama naprawdę może zrobić: ogłosić kalendarz zamykania Guantanamo, zakazać tortur, rozpocząć śledztwo w sprawie łamania praw człowieka w wojnie z terroryzmem.

Sto dni Obamy znajdują się tutaj.

  • Microsoft promuje się z wrodzoną sobie delikatnością;)

  • orb

    @Konrad:
    hehe ano 🙂 to sie nazywa MS Wirtuozeria ;)))

    a relacje swietne, doskonale show marketingu politycznego, fotki od uczestnikow – jak najbardziej „dwazerowe”, co pasuje jak ulal do Obamy 2.0 i poprzedzajacej jego wybor kampanii/

    PS. a imie jego czterdziesci i cztery… 😉

  • Pingback: O… Obamie słów kilka — Blogg /Eklektyczny/()

  • mateusz

    troche z innej beczki
    taka ostatnio widzialem reklame t mobile na mtv2
    http://www.youtube.com/watch?v=GNLzH5yROt0
    w przeczytanych na jej temat wypowiedziach dominuje poglad ze to akcja reklamowa w stylu flash mob ale jak na flasha jest zbyt dobrze zorganizowana, no i ludzie jakos zbyt profesjonalnie tancza ;]
    slyszalem ze kilka lat temu Coca Cola zorganizowala w Wawie flash moba i wykorzystała ich uczestnikow do pozniejszej reklamy
    czy ktos wie wiecej na ten temat?

    • akurat kiedy pisałeś ten komentarz, to pisałem o tej reklamie w brudnopisie… pojawi się dzisiaj na blogu

  • Oglądałem prawie cały czas wybór Baracka Obamy. Te zdjęcia od CNN robiły kolosalne wrażenie;-) Trochę redaktorzy mają jeszcze problem ze ‚smyraniem’ po ekranie ale cały czas robią postępy (w dzien wyborczy różnie bywało);-D

    PS. Wrzuć jeszcze ten nowy spot ING z Markiem Kondratem pomalowanym na ciemnobrązowo wołającego do ludu ‚ZMIANA’. Bank ING trafił w idealnie z tą kampanią.

  • andi

    Nie ma juz oficjalnego sponsora bloga?

  • bulman