1

Nie rozkładaj nóg, to nieładnie!

AXE lubi szokować w reklamach, prowokować i bawić się z widzem tuż na granicy dobrego smaku. I to jest w sumie ok, wiele reklam i akcji AXE bardzo mi się podobało. Ten obrandowany most niezbyt mi się podoba, kobietom też pewnie do gustu nie przypadnie – ciekaw jestem czy kierowcy wjeżdżający pytają się wyjeżdżających „i jak było?”.
Nie jestem pewien czy jest to autentyczna reklama, myślę że to fotomontaż – krawędzie przy tablicy informacyjnej i krawędzie łuków wydają mi się podejrzane, ale mam za słabą rozdzielczość tego zdjęcia, żeby to stwierdzić.

Na podobnym pomyśle bazuje inna reklama, tym razem żelu lubrykacyjnego… i hmm, mam te same uczucia… pomysł z wykorzystaniem dwóch tablic i (w domyśle) przestrzeni miedzy nimi niezły, ale całość trochę niesmaczna, zwłaszcza, że ulicami poruszają się różni ludzie, starsi, młodsi, dzieci. Ciekaw jestem jakie ta akcja zebrała opinie.

Reklama artykułów i umilaczy wieczornych igraszek jest dość kłopotliwa, producenci i kreatorzy zawsze szukali złotego środka – najczęściej uciekając w żart, aluzje, skojarzenia. Tym dwóm powyższym reklamom nie do końca się udało.

Ale okazuje się, że można inaczej… Znalazłem tę reklamę w moim przepastnym archiwum, dostała nagrodę w 2002 roku na „Cresta International Advertising Awards”. Jest mistrzowska. Pamiętam jak robiłem z nią testy – bo na pierwszy rzut oka sam zastanawiałem się dlaczego wygrała.
Najpierw kilku osobom pokazywałem sam obrazek, zasłaniając produkt i hasło.
– Czy ta reklama jest dobra? Czy ją rozumiesz? – pytałem
– hmm….
Odsłaniam produkt i hasło i mówię, że chodzi o żel lubrykacyjny… taki co to ułatwia wkładanie i wyciąganie 🙂
– hmm…
– przypatrz się dobrze…
I nagle olśnienie, jak w „Pomysłowym Dobromirze”:
– Bingo, mistrzowska, rispekt, ale odlot!!
Było tak w każdym przypadku. Ta reklama spokojnie może się pojawić w każdym magazynie, nawet na billboardzie, nikogo nie obrażając i nie wzbudzając niesmaku.

Manix Lubricating Gel „The Harbour”