Nie każda reklama nawiązująca do ataku na WTC jest zła

Nie jestem zwolennikiem wykorzystywania ludzkich tragedii czy skojarzeń z nimi związanych w działaniach marketingowych… chyba, że chodzi o kampanię społeczną czy reklamę organizacji charytatywnych. Jakiś czas po tragedii 11 września pojawiło się kilka takich prób… nawet w Polsce ktoś postawił billboard z jakimś idiotycznym hasłem „nawet samoloty do nas wpadają” (cyt. z pamięci) czy jeszcze coś głupszego. Gdzieś w archiwum mam świetny plakat z hasłem „Terroryzm zmienia punkt widzenia”. Ponieważ zazwyczaj najtrudniej znaleźć to, co jest akurat potrzebne, plakat opiszę słowami, a jak go w końcu znajdę 🙂 umieszczę na blogu.

Plakat przedstawia dwa samotne wieżowce (nie WTC), jakiś fragment osiedla, gdzieś daleko leci samolot. Perspektywa powoduje, że mamy wrażenie, że samolot leci prosto w jeden z wieżowców. Wydarzenia 11 września i podpis „Terroryzm zmienia punkt widzenia” powodują, że niewinny z pozoru widoczek nabiera innego, głębszego znaczenia (plakat znalazł się chyba na shortliście festiwalu w Cannes). Poniższa reklama firmy z branży IT z hasłem „Some day your computer might become a target” wprost nawiązuje do ataku na WTC, i uważam, że nie jest ani bulwersująca ani żerująca na ludzkiej tragedii i trafia dokładnie w sedno – dobra robota.