4

Mistrzostwa Vlogerów – ja kontra Kotlet.tv

Ha! To jedna z takich akcji, w których jako bloger mogę swobodnie wyjść poza swoją tematykę marketingu i reklamy, poznać nowe smaki i dobrze się bawić. W dodatku po raz kolejny nie tylko obserwować ale i uczestniczyć w profesjonalnie przygotowanej kampanii, w dodatku w dobrym towarzystwie.

Ok, o co chodzi? O markę Lidl i ich projekt „Kuchnia Lidla”, który kilka dni temu został uhonorowany przez magazyn Brief za najlepszy projekt komunikacji marketingowej. „Mistrzostwa Vlogerów” to kolejny etap tego projektu, a ja razem z ekipą najfajniejszych i najbardziej wyluzowanych ludzi w polskiej sieci zostaliśmy do niego zaproszeni.

Sprawa nie jest prosta, a na wynik naszej konfrontacji będziecie musieli poczekać do początku listopada, kiedy to rozstrzygnie się ostatni z zaplanowanych pojedynków.

O co gramy? O tytuł znawcy dóbr wszelakich i smaków wyśmienitych, o tytuł wymiatacza nad wymiataczami ale też o wyjazd do Francji 🙂 i możecie tam się zabrać razem z nami. Trzeba tylko przebić się przez wszelakie procedury, wypełnić straszny formularz i inne dziwno-prawne ograniczenia – no nic nie poradzę, tak jest. Ale warto, bo będzie śmiesznie.

W każdym razie dzisiaj zapraszam Was na mój pierwszy pojedynek, stanąłem na arenie z Michałem i Pauliną Stępniami – czyli Kotlet.tv. To teaser naszych zmagań – wiem, wiem… ale ja naprawdę byłem wypoczęty i wyspany, nic nie poradzę, że tak wyglądam, chciałem być fajnym misiem 🙂

Całość możecie obejrzeć na KuchniaLidla.pl a w następnych odsłonach naszych zmagań zobaczycie jak rozkładam na łopatki Lekko Stronniczych, Radzką, Radka z Polimatów i AdBustera 🙂

A to kilka ujęć z planu 🙂

Na teaserze tego nie widać, ale naprawdę staliśmy obok siebie 🙂

  • Kurde, Maciek spot trochę sztucznie wyszedł. Ile było dubli?

    • co zrobić, aktorem nie zostanę, standardowo chyba ze 2 albo 3

  • Adrian

    Założenie konta warunkiem oglądania wygłupów blogerów znanych z tego, że są znani?

    Prędzej coś kupię w Lidlu niż się zarejestruję na omawianej stronie.

    Aaaa… zapomniałem, że Lidl ma towar tylko w gazetkach.

    • nie zrozumiałeś dlaczego ta rejestracja – ale spoko, nie ma ciśnienia.
      Podobają mi się te Twoje kolejne komentarze – próbuj, próbuj.