115

Macanie książek czyli ebook kontra książka

Ciekawe, fizyczne doświadczenie dla mnie, człowieka, który jest już mocno przestawiony na ebooki.

Moje ulubione miejsca, w których najczęściej kupuje ebooki (kolejność alfabetyczna):
ebookpoint,
Publio.pl,
Woblink.pl.

Miejsce, w którym, wyłapuję zniżki i promocje: UpolujEbooka.pl.
Miejsce, w którym czytam recenzje: Lubimy Czytać.

Czołówka: dziewczyny z Nephilim Cosplay.

  • Rasputin

    Niestety albo scety ebook jak i książka mają swoje plusy i minusy. Książka nie wątpliwie jest namacalna, można ją dotknąć i poczuć, nawet powąchać:) Jest po prostu fizyczna. Niektórzy uważają, że oczy się tak nie męczą przy czytaniu. Z drugiej strony łatwo ją zniszczyć, zgubić, zalać, czy spalić.

    Ebook w dobie Kindla i tabletów to po prostu wygoda. Możliwość dotarcia do każdej wyszukiwanej informacji w kilka sekund z dowolnego miejsca na ziemi. Idziemy z duchem czasu, nic tego nie zmieni. Kiedyś pisano na kamieniu:) To samo jest z fotografią analogową, czy cyfrową, wszystko kwestia gustu i nie należy kogoś obwiniać,że lubi jedno lub drugie:)

  • Ja mam Kindla i wolę książki! Trzeba jednak przyznać, że Kindle jest lepszy w kilku zastosowaniach i wtedy wygrywa z wersją papierową. To o czym wspomniałeś tzn. cena i natychmiastowa dostępność, poza tym o wiele łatwiej wziąć Kindla na wakacje z setką książek niż nawet jedną książkę… osobiście najbardziej jednak cenię sobie słownik, gdy czytam książki po angielsku, więc przy trudniejszej językowo książce preferuję wersję z Kindla.

    Mam sentyment do książek, lubię ich zapach i dotyk, no i książkę można komuś podarować.. W książce można mieć zdjęcia dobrej jakości, w Kindlu nie, albo jeszcze takich nie widziałem. Dlatego jeśli różnica cen jest niewielka to nadal wybieram książkę.

    A tak przy okazji, mała różnica cen może wynikać z tego, że na książki jest niższy VAT.. jeśli udałoby się obniżyć VAT na ebooki to ceny powinny spaść.

  • Patryk Pechner

    Dużo bardziej niż w wersji papierowej lubię czytać na kindlu. Przeczytałem w poprzednim roku 35 ebooków i około 10 książek papierowych ( w większości podręczniki akademickie).Po za tym dużo łatwiej się się czyta w językach obcych.Niestety zgubiłem (albo mi ukradziono) jakiś czas temu kindla, ale zaraz zamówiłem nowego.Z papieru korzystam tylko jak muszę.Moja 81 letnia babcia czyta na Nooku i mówi że woli niż papier. Czyta 1 do 2 książek tygodniowo. Jeżeli wszystkie byłby w wersji papierowej to sporo więcej by kosztowały i zagracały niepotrzebnie mieszkanie.Na tablecie nawet z dobrym wyświetlaczem czyta mi się średnio. Kilkanaście stron nie ma problemu, ale przy większej ilości meczy mi się wzrok.Czytniki>>>> książki papierowe > tablet

  • WojtekCakeMaster

    Mother off god po polsku znaczy matko boska

  • Maakkkssss

    Czytając na ekranie strasznie męczą mi się oczy i nie potrafie się skupić, jak widzę coś dużego do przeczytania to muszę to sobie wydrukować. Zresztą biblioteczka wygląda super jeśli mamy tam w miarę nowe książki, No i sam zapach papieru powoduje pobudzenie wyobraźni + 40 😉

  • YOMAN33

    Jegvilha

  • Tomasz Pokornowski
  • Eklerek666

    Mam kilka pytań dotyczących tego notebooka. Jak długo trzyma na baterii podczas korzystania z neta? Ze względu na ten procesor powinien trzymać długo. Jak jest z jakością ekranu? Błyszcząca matryca to chyba największa wada tego laptopa 🙁

  • Wilhelm Friedrich

    Medioafun – jak juz Tobie nie chce się z kanapy wstaswać po ksiązkę papierową i wolisz kupić ebooka, to ja by się zastanowił, czy to nie są jakieś objawy psychiatryczne – to już chyba wymaga jakiejś konsultacji u specjalisty 😀 A ja się zastanawiałem od czego Ty tak tyjesz ;p P.S: dziwne ze wzrok Ci się od Ipada nie meczy – przeciez to świeci prosto w oczy i ma zgubny wpływ na wzrok. Dlatego ludzie tyle kasy wywalają na ebook-readery z ekranem imitującym druk

  • Wilhelm Friedrich

    P.S2: 5:30 – wybacz, ale argument jest zupełnie bezsensowny. Przecierż kidnle/książka papierowa to nie jest alternatywa wykluczająca – że albo to, albo tamto. ja nie znam nikogo, kto ma kindla czy iapda i zrezygnowałby z papieru. znam mnóstwo ludzi, którzy mają kindla, ja sam mam duzego kindla i nie muszą „wracać” do książek, bo po prostu czytają i wersje papierowe i elektroniczne. Zalezy od książki. Ktoś kto nie widiz przewag paieoru chyba nigdy nie czytał zadnej książki naukowej, z przypisami, albo z wykresami. To oczywiste, że strony szybciej się przerzuca, łatwiej kartkuje, sprawdza przypisy, cofa do poprzedniego miejsca itd niż na cholernie niewygodnym pod tym względem kindlu 😀

  • Stephen Fry ponoć powiedział, że książki papierowe i elektroniczne to jak schody i schody ruchome – i te, i te prowadzą do tego samego celu… To chyba właściwa konkluzja 😉

    • Przemek Pufal

      Dobre! Zgadzam się – przy tak niskiej liczbie osób czytających, nie jest ważne, jak czytają, ale że w ogóle!