Ktoś nadepnął na przystanek

nike

Ktoś zamontował na przystankach tramwajowych dużo za duże buty sportowe. Trudno nie dostrzec charakterystycznej łyżwy z boku. Najgorsze jest to, że nie tylko nie można ich przymierzyć, a jeśli nawet komuś się uda wdrapać na górę, to jest tam tylko pół pary, czyli jeden but. Data 10.03.06 umieszczona na wiacie daje nadzieję, że może wtedy Nike dorzuci drugiego buta, zobaczymy.
Akcja wysoce nieprzydatna dla ludzi w przemoczonym obuwiu, ale jakże przyjemnie jest czekać na tramwaj w ogrzewanym i umeblowanym przystanku (poprzednie akcje Vattenfall), jechać do pracy tramwajem „Różowej Pantery” i wysiadać na takim obuwniczym przystanku. Takie akcje uatrakcyjniania miasta bardzo mi się podobają.