17

Kreatywny chleb

To spot z cyklu „wow”… czyli takie jak lubię :-). A tym bardziej takie lubię, bo kadrami, prowadzeniem kamery (no i pewnie ten chłopaczek jeszcze) kojarzy mi się z produkcjami Stevena Spielberga (Imperium Słońca itp.). Zresztą oglądając ten spot, byłem przekonany że chodzi o jakiś trailer filmu… a nie reklamę pieczywa (Hovis). W kilku ujęciach i dwuminutowym filmie mamy przyśpieszony kurs historii Wielkiej Brytanii – wszystko ładnie wypieszczone w każdym detalu (chociaż to jeszcze nie jest poziom spotów Stella Artois).

Strona internetowa już niestety mocno odstaje. Mam nadzieję, że tej reklamy nie będę jej musiał oglądać w telewizji, bo wtedy zostanie pocięta do 30 sekund.

Kreatywna, odważna (no i oczywiście droga) reklama chleba o ponad 120 letniej tradycji idealnie się wpisuję w temat spotów chleba z naszego podwórka. Marcin Kalkhoff na swoim blogu pisze o przypadku kampanii dla firmy Schulstad. Polecam zajrzeć… widać ładnie ewolucje od „chcemy czegoś na prawdę fajnego, odkrywczego, świeżego. Nie chcemy sztampy i rodzinki” do nudnego i przewidywalnego efektu końcowego…

Mogło być tak (animatic):

a wyszło tak (końcowy efekt):

Ładnie grzecznie, poprawnie i nudno… szczegóły na blogu Marcina (autor zmienia i kombinuje coś z wyglądem bloga… mogą pojawić się zakłócenia)

  • chwilowo skorzystałem z YouTube, bo Dailymotion coś padło… a kilka godzin wcześniej dostałem info, że wprowadzili nową funkcjonalność 🙂

  • może dałoby się jeszcze dopracować tą schulstad odrzuconą, ale jest o niebo lepsza of finalnej.

  • Masz rację, reklama Hovis rzeczywiście zrobiona z pomysłem i rozmachem. Po tym, co widzi się na co dzień, to – moim zdaniem – dobra dla oka odmiana. Chociaż masz rację – gdyby wrzucili to np. do TV to dwuminutowy film emitowany byłby może przez pierwszy tydzień lub dwa, a później poczęstowani bylibyśmy 30 sekundowym skrótem.

    Co zaś do reklamy Schulstada… nic, tylko spuścić zasłonę milczenia na ten smutny przypadek. Chyba że jedyną możliwością sprzedania pieczywa jest pokazanie jego „rodzinności”, co w dzisiejszym dynamicznym społeczeństwie wydaje mi się słodkie, miłe.. ale tak jakby nieco idylliczne i oderwane od rzeczywistości.

  • Pablo

    Co do Schulstada: ten animatik to niestety kalka którejś z reklamy Coca Coli – tam był podobny pomysł copyrighterski. Tak więc fajnie, ale w kategorii nowości, to raczej 3-
    A ostateczna wersja po prostu wykorzystuje tzw. „Must’y” – czyli ma być smacznie, ma być rodzinnie itp. entry tickety. Mnie się podoba to oddzieranie ziarnka słonecznika 🙂
    Hovis: Pięknie zrobiona reklama, ładnie reżysersko zrealizowana,mnie bardziej kojarzy się z Polańskim i jego Olivierem Twistem. Ale czy nie macie wrażenia, że komunikat który zostaje jest jakiś taki…żaden. Mam wrażenie, że próbowali centralnie zaatakować konsumentów, ale dla mnie (może dlatego że to w Polsce nieznana marka) jakoś nie za bardzo im to wyszło. Czy to sprawa produktu, czy może właśnie nieobecności marki, czy samego pomysłu kreatywnego?

  • @Pablo: wydaje mi się, że jest to po prostu reklama wizerunkowa, pokreślającą obecność tej marki (też mi nie znanej) na rynku od 120 lat.

  • Pablo

    ->Mediafun; no tak, biję się w piersi, że po prostu nie znam marki. Może ktoś inny ma więcej do powiedzenia, czy to jakiś duży gracz rynku „chlebowego” na wyspach, czy też jakaś klasyczna marka przypominająca swoją obecność?

  • stic

    hej,

    Pablo: Znawcą rynku chlebowego nie jestem, ale temat w UK dość znany. Producentów chleba jest kilku, a walka między nimi zażarta. Hovis’a (marki uznanej, w przez zasiedzenie dośc popularnej w wielu lokalnych sklepach) wypiera głównie chleb firm Warburtons (w grudniu 2007 była to w UK druga po Coca-Cola’i firma rynku produktów spożywczych) i Kingsmill.
    Hovis wpakował w odświeżenie wizerunku £15 mln. Odświeża opakowania, przywraca stare i znane produkty, etc.

    A sama reklama – no tym razem to ciała dałeś szefie 😉
    Nawiązuje do słynnej (w UK) reklamy Bike Ride’ reżyserowanej przez niejakiego Sir Ridley Scott’a (z 1973).

    Pozdrawiam…

    http://www.youtube.com/watch?v=CFLBvLxLJMI

  • Powrót do tradycji, podbijanie „dumy narodowej” i ciagłości „brytyjskości” mimo czasów złych i dobrych. Nic nie jest przypadkowe. Typowe budowanie wizerunku…:) Poziom emocji, wyzwalany przez historie zawsze jest silny. Grunt że nie przekroczono granicy papetyczności.
    Lepsze to niż 150 spot z krojeniem chleba lub infantylną rodzinką siedzącą przy niedzielnym sniadaniu.

    http://www.mirror.co.uk/news/top-stories/2008/09/13/video-watch-new-hovis-advert-which-charts-british-history-115875-20732842/

    http://www.dailymail.co.uk/news/article-1054475/Crumbs-The-new-Hovis-TV-advert-thats-real-slice-British-history.html

  • Ciekawa kreacja tego spotu Hovisa. Podkreśla ciągłość i tradycję. Dobrze zaaranżowana muzycznie i fabularnie. O wiele bardziej podobają mi się takie pomysły niż spoty, w których lektor gloryfikuje produkt przy czym zanudza okropnie konsumentów.
    Pierwszy raz się tu wpisuję, blog mi się podoba, fajnie z luzem.

  • Pablo

    Ten artykuł w dailymail, to miód na uszy scenografów, którzy wykłócają się o kształt filiżanki w trzecim planie naszych krajowych produkcji 🙂
    A propos Ridleya Scotta (nie wiedziałem, że on jest Sir), a właściwie samych twórców reklam, to może Mediafun mógłby znanymi jedynie sobie metodami, otagować zamieszczane przykłady także o reżyserów, operatorów itp.? Byłaby to przydatna baza wiedzy o autorach produkcji reklamowych.

  • Grunt to dbałość o szczegóły 🙂 Sporo kosztuje, ale jaki efekt! prawie 800 statystow i 800 kostiumow, 7 roznych lokacji, prawie tydzien zdjec… naprawde musiał być niezły budzet.

    Making-of
    http://www.youtube.com/watch?v=UUCuPLv6MsU

    To przeskakiwanie po epokach, przypomina spot z Zywcem. Ale po prawdzie, to spot Hovis’a wyzwoli wiecej emocji zwiazanej z marka, bo jest bliższy wspomnieniom i życiu konsumentow, jest bardziej „naturalny” i zwiazany z historia UK. Zwłaszcza ten moment z mowa Churchilla… gdy w czasie wojny taki właśnie chleb dla niektórych był jedynym posiłkiem w ciagu dnia.

  • Pingback: Futomaki()

  • orb

    swietna wizerunkowa kreacja 🙂
    zgadzam sie z Jackiem, ze bardzo przywodzi na mysl „Piekna Historie” Zywca:

    http://www.youtube.com/watch?v=77AHrKNVADo

    Gra z reszta na bardzo podobnych uczuciach – wszsytko sie zmienia, ale smak chleba Hovis (albo piwa Zywiec) pozostaje ten sam. W tle podobnie wyselekcjonowane wydarzenia (tu mamy Churchilla, tam m.in. SKOT i stan wojenny). Dlugosc tez mniej wiecej taka sama – 2:02 i 1:30.

    Podobaja mi sie oba, ale wyraznie widac, ze Hovis dysponowal wiekszym budzetem – no i to nawiazanie do kultowej reklamy Scotta.. Czysta miodnosc 🙂 U Zywca byl to po prostu kolejny spot, bez jakichs korzeni (chociaz wlasnie do nich sie odwolywal hehe).

    Tak czy siak – super robota. Z calym szacunkiem dla chlopakow z Justa, znacznie lepiej rozegrane niz zywiecka historia.

  • orb

    a jesli chodzi o Schulstad…to komentarz obrazkowy bedzie najbardziej odpowiedni:

    http://adkuchni.blox.pl/2008/04/A-mialo-byc-tak-pieknie.html

    ;]

  • Pamela Kubasy, W-wa

    Uwielbiam __CHLEB typu KR-IRL, gwarantuje sylwetkę i zdrowie. A ile mam po nim energii to wie zmęczony mąż. Zawsze gotuję i piekę wg przepisu z Internetu;
    __Skrót adresu strony w Internecie_______: MAGDALIRL

  • Pingback: Najwspanialszy Blog We Wszechświecie()