41

Kotarski w Millennium niczym Kondrat w ING

Odcinek 1  Ławka na bank   YouTube

Próby przeniesienia internetowych osobowości do telewizji lub szerzej do off-line’u trwają już od dłuższego czasu. Miałem okazję spotkać się z projektami, które chciały wykorzystywać czy to wizerunek czy też treści blogerów/vlogerów w reklamie, felietonach, programach telewizyjnych.

Najszybciej jednak reaguje branża reklamowa – internetowych kampanii z udziałem blogerów/vlogerów/youtuberów było już mnóstwo, blogerzy na billboardach też już byli dawno. Tym razem w kwestii „blogerzy w reklamie” nastąpił kolejny duży krok i tytuł tego wpisu nawiązujący do Marka Kondrata w kampanii ING wcale nie jest przypadkowy.

W przypadku ING Bank Śląski – postać z internetu już pojawiła się kiedyś w telewizyjnych spotach. Pamiętacie Jacka Walkowiaka, który w sieci rozpędził się przy okazji swojego wystąpienia podczas TEDx WSB – pełna moc możliwośc? Też miał swój epizod w spotach obok Marka Kondrata.

Format Marka Kondrata sprawdza się od lat, ale czasy idą nowe, kolejna znana postać z kolejnym spocie kolejnego banku to za mało – czasy internetowe, bankowość internetowa, a i rynek internetowy mocno dojrzał i wytworzył rozpoznawalne postaci w sieci. Moje porównanie do banku ING nie było przypadkowe. Trudno nie dojrzeć podobieństw pomysłu w najnowszej odsłonie kampanii Banku Millennium, w której główne skrzypce gra Radosław Kotarski – twórca programu Polimaty, osoba co do której nie można mieć wątpliwości, że jej kolebką i domem jest internet. Dlaczego piszę o kolejnym dużym kroku w kwestii „internetowe tuzy w reklamie”? Ponieważ współpraca Kotarski-Milleniu zaplanowana jest na długi czas (ptaszki ćwierkają o 3 latach uzależnionych od wyników kampanii) a sama komunikacja obejmuje zarówno internet jak i mocną ekspozycję w offline. W dodatku nie będzie to tylko kampania wizerunkowa – Kotarski będzie się pojawiał w spotach i działaniach typowo produktowych. To oznacza, że Radka Kotarskiego zobaczycie na billboardach, na witrynach oddziałów Banku Millennium, pewnie na ulotkach… będziecie bali się otworzyć lodówkę 🙂

Kotarski Bank Millennium

A tak wygląda teraz kanał YouTube Banku Millennium
BankMillennium   YouTube

A oto pierwszy ze spotów, który już możecie obejrzeć w telewizji

Emisji spotów towarzyszy również program Millematy – czyli specjalnych odcinków Polimatów zrealizowanych na potrzeby banku Millennium. Millematy umieszczone są na kanale YouTube Banku Millennium.

Podoba mi się fakt, że zarówno spot w telewizji jak i internetowy odcinek są ze sobą połączone tematycznie. Kolejne odcinki będą publikowane w odstępach 2-3 tygodniowych. W dodatku i jeden i drugi format da się oglądać. Tutaj zresztą też nie idzie za tym jakiś oryginalny pomysł, ale sprawdzona, bezpieczna formuła, którą Radek Kotarski „testował” przy okazji wcześniejszych kampanii dla innych marek. Product placement dla marki NesCafe naprawdę ogląda się świetnie.

Co ciekawe, w oficjalnych komunikatach nie pojawia się nazwa LifeTube – agencja zrzeszająca YouTuberów, której Kotarski jest założycielem – w kampanii Banku Millennium został więc wykorzystany wprost jako „znany z internetu” i pojawiłby się w niej niezależnie od tego czy szefowałby LifeTube, czy nie. Za kreację odpowiada agencja Change Integrated a za zakup mediów dom mediowy Initiative Media.

  • Radek wykonał milowy krok, który może otworzyć sporo drzwi dla blogerów/vlogerów. 🙂

  • Ja właśnie reklamuje w Banku Śląskim Konto Z Dupy na którym masz losową ilość pieniędzy

    • się zajmij robieniem dobrych odcinków „z dupy” bo ostatnio za dużo komerchy. A nie komentowaniem vblogerów z dupy, którzy się sprzedali 🙂

  • „Lokata Z Dupy na 3,5%” – prawda, że to brzmi dobrze? 🙂

  • Edwin Zasada nie jestem pewien czy to takie otwarcie, bo kampanie z blogerami/vlogerami już byłī, a wciąż niewielu jest rozpoznawalnych szerzej… tak więc można zrobić już teraz bardzo krótką listę następnych kandydatów – i pewnie rozmowy już były albo trwają.

  • Maciek czy ktoś ze środowiska blogerów/vlogerów przed Radkiem zagościł w spotach telewizyjnych? Rozumiem co masz na myśli pisząc o wcześniejszych kampaniach. Jednak pytanie czy teraz marketer nie będzie wolał zamiast oklepanego celebryty wybrać osoby wpływowej w internecie do promocji swojego produktu za pośrednictwem dużych mediów. Ta kampania mam nadzieję będzie przykładem dla innych marek. Oczywiście, nie każdy będzie mógł sobie na to pozwolić, ale jest to naprawdę duży krok naprzód w tym temacie.

  • Dla mnie on jest taki sztuczny jak kiepski aktor w teatrze.

  • Edwin Zasada Może niedokładnie się wyraziłem, bo fakt, że Radek pojawi się w spotach nie był chyba dla nikogo zaskoczeniem (przynajmniej z branzy) – kwestia była tylko kiedy i u kogo.

  • Pamiętajcie, że między Internetami a reklamą Radosław miał epizod w tv. Więc to nie do końca tylko „dziwny pan z Interneta”. 😉

  • I coraz bardziej zastanawiam się, czy to youtubowcy mają taką moc przebicia, czy ktoś wymyślił sobie długą ścieżkę budowania wizerunku i korzystania z tego?

  • Edwin, 3,5% szans na to że wypłacisz z niej pieniądze? 😀

  • Daniel Kaczyński to złożona sprawa – z jednej strony rynek przesycony celebrytami i można tylko żonglować znanymi twarzami, a z kolei ci telewizyjni jakoś gorzej czują się w sieci. Z kolei youtuberowym gwiazdom dorasta publika, mają coraz szerszy zasięg, Radek w dodatku jest z tych grzecznych, co i małolatowi i cioci się spodoba, w dodatku już wcześniej testował różne formaty (zerknij dokładnie do wpisu), sam działa na tym rynku z lifetube – więc jego się w długofalowej kampanii było kwestią czasu. Odpowiadając prost na twoje pytanie, nie tyle youtubowcy mają taką siłę przebicie ile firmy mają parcie na poszukiwanie nowych rozwiązań.

  • Oczywiście gratuluję Radkowi sukcesu, bo to super sprawa dla niego, na pewno się z tego cieszy, a jak ktoś się cieszy to i mnie to cieszy. Problem polega jednak na tym, że takie kampanie nie będą mieć wielkiego sukcesu (w odniesieniu do tego ile można zrobić) i dużo lepiej (choć trudniej), przekonywać wielkie marki do inwestowania w nowe media, niż zdobywanie popularności w nowych, a później ucieczka do starych. Wolałbym by kampania z Milenium w starych mediach była tylko małym dodatkiem do jego głównego kanału i działalności, gdzie kampania była by główną atrakcją.

    Tak, czy siak miło, że coraz większej ilości osób się udaje, a samo video jest niezłe.

  • Adam Zientarski to bank, najpierw powoli, testuje to co sprawdzone (chociaż Millennium ma już na koncie kilka fajnych internetowych akcji, nie każdy wie, ale w jednej z kampanii Millannium były początki Niekrytego Krytyka, co robi robili szeroką kampanie w sieci polegająca na rozdawaniu konkretnej kasy (sam brałem udział w jednej z nich – robiło to 180hb) – fakt, Kotarski jest super postacią, którą można wykorzystać szeroko w komunikacji w sieci, na razie jest kanał na YT i displaye w internecie, może będzie coś w apcje (ale też raczej display)… Z drugiej strony to poważna decyzje aby tak mocno zintegrować się z reklamodawcą i być w każdym miejscu niczym „blondynka z reklamy play”, dobrze, że Radek nie zachęca mnie do „czatu z twoim doradcą bankowym” 🙂

  • Ja mam dziwne wrażenie (być może błędne), że ten ruch mógłby być zasugerowany sukcesem programu afiliacyjnego, który został użyty przez Michała Szafrańskiego. Wiem, że to trochę inaczej, bo Michał ma target wręcz 100% ale cały czas mam wrażenie, że to właśnie sukces jego tekstu może być matką tej kampanii.

  • Adrian Kwiatkowski myslę, że to dość daleko posunięta interpretacja

  • Domyślam się, że to dość naciągane ale gdzieś z tyłu głowy siedzi mi taka możliwość.

  • Maciek Budzich Fakt, to odważne i spore posunięcie. Obawiam się jednak, że nas to może trochę za bardzo ciekawić i interesować ponieważ żyjemy w tym świecie, a potencjalnych klientów już średnio. Zobaczymy, zobaczymy. Fajnie by było gdyby w ramach całej kampanii został zrobiony spot lub film, który będzie mocnym viralem i mocno podciągnie nowy kanał YT Milenium.

  • Adrian Kwiatkowski Michał Szafrański zrobił ten wpis chyba w czerwcu, były wakacje, dzisiaj mamy 1 września – takie kampanie jak z Kotarskim planuje i organizuje się o wiele wcześniej.

  • Zgadza się, dlatego biorę dużą poprawkę na to, że moje myślenie jest mylne.

  • Adrian Kwiatkowski „nic bardziej mylnego” 🙂

  • 19Szumi10

    Też wczoraj zauważyłem taki billboard i uświadomiłem sobie jakie możliwości daje dobrze wykorzystany potencjał na YouTub’ie. Z Youtube do reklamy, a później pewnie dalej w świat ShowBiznesu. Radka już w telewizji widziałem, prowadzi swój własny program w FOKUS TV bodajże. Ładnie sobie radzi i chwała mu za to, życzę mu powodzenia w dalszym rozwoju.

  • nie wyskoczy, Paweł Tkaczyk już zajął 😉

  • Maur

    Moim zdaniem to świetne posunięcie ze strony Millennium. Ale powinni pójść o krok dalej i związać ze sobą Kotarskiego nawet 10 letnim kontraktem, bo wtedy najlepiej to zadziała dla nich a ciekawostek na taki czas i tak się znajdzie dużo.

  • Adrian – no way by mój przypadek miał na to jakikolwiek wpływ. Może za pół roku będzie to miało jakieś reperkusje.

    Radek podnosi poprzeczkę i to jest super. Osobiście bardzo się cieszę, że planuje w tej kampanii przybliżać finanse i bankowość ludzkimi słowami. Zobaczymy jak to wyjdzie w praniu – jestem dobrej myśli. Zauważcie, że merytorycznie to już teraz większa wartość niż to co widzimy w ING 😉

    A i do Maciek jeszcze: Jacek Walkiewicz wydał też z ING swoją książkę – reedycja jego selfpublisha wydana aktualnie na pomarańczowo przez ObePress. To też ciekawe bo wydaję mi się, że to nieliczny polski przykład ścieżki: najpierw selfpublish a potem wydawnictwo. Bardzo mentalnie odpowiadający mi model na książkę 🙂

  • Michał Szafrański o, tego o książce z ING nie wiedziałem, ale pamiętam ofertę na stronie Jacka, gdzie można było sobie zamówić właśnie kilkanaście egzemplarzy z brandowaną okładką – ING poszedł z tym więc hurtowo 🙂

  • Maciek – wiem wiem. Tu grubsza sprawa bo to wydanie jest oficjalnie pod egidą OnePress i normalnie w Empiku do kupienia. Mile się zdziwiłem. Smart move 🙂

  • Czytaj: „wysycam sprzedaż swoimi kanałami a potem idę do wydawnictwa” 😉

  • No, czyli dzieje się to, co się dziać powinno. Radek ma bardzo dobry wizerunek i pomimo, że jego widzami są pewnie ludzie z przedziału 20-30 lat, to zaufają mu też ludzie starsi. Dobrze, że reklama przypomina faktycznie jeden z odcinków Polimatów (nie przesadzili z „upiększaczami”). Moim zdaniem Millenium dobrze na tym wyjdzie. I Radek też 🙂 I widzowie też 🙂

  • Wy tu sobie dyskutujecie a ja prawie z Ubera wypadlam z sobote jak zobaczylam plakat na miescie 😀

  • Monika na plakatach to Radek był już wcześniej – potknąłem się pierwszy 🙂

  • Nie widzialam 🙁

  • Waldek

    Świat reklamy przez ostatnie lata był dla mnie zmanierowany, te same reklamy (witam Pani Chajzer), czy podobna koncepcja.
    Świetny ruch, internety idą w siłę i postawili na dobrą osobę 🙂

  • Też widziałem kampanię FOKUS TV. A ten Richard Hammond z plakatu taki niepodobny…

  • Kłopot Kotarskiego jest taki, że (jak napisałeś) chce być jak Kondrat zamiast być sobą. W dodatku brief był taki jaki był co skutkuje mainstreamowową komunikacją, czyli dla wszystkich o wszystkim = kreacja made by FGI. Widać w tu kompleks INGu, ale nie da rady zobaczyć tego, co jest INGową siłą – umiejętności dostrzeżenia insightu, dowcipnej opowieści, swobody, swady i świetnej choć utartej, Kondratowej pointy. Dla mnie podsumowanie to cytat z Adasia Miauczyńskiego – k^&%$ ja p%$#& 😛

  • Jdę sobie samochodem i myślę „CZy to jest Radek..Ee, chyba nie”.

  • Plakat dalej: „A jednak Radek”.

  • Ej, a zauważyliście ten drobny szczegół? Niby dyskutujemy o tym, że Bank Millennium wykorzystał Radosława w spotach, że pokazuje Radosława na outdorze, że Radosław jest na stronie głównej banku (sprawdziłem przed chwilą), ale… nigdzie przecież nie jest napisane, że to Radek Kotarski. Nie pada jego imię i nazwisko. Ani razu. Więc tu chyba nie o internetowy fejm Radka chodzi (może tylko ciut ciut), ale jednak o umiejętność opowiadania przez niego historii. Bo to robi znakomicie! 🙂 A to, kim jest i czy jest rozpoznawalny, to dla banku sprawa wtórna.

  • Wojciech Karczewski

    Możemy sobie mowić, że blogger, że fajnie. Tylko że Radek wypada beznadziejnie!!! Jak prymusik, te sztuczne gesty, szeeeroooko otwierane usteczka, przylizano-ulizany image. Jak sztucznie postarzony „stary – malenki”. Cenie blog, cenie treści które Radek wygłasza, ale sam wizerunek irytujący i beznadziejny.

  • Rollups

    Chyba nie będę wyjątkowy jeśli napiszę, że Kotarski się sprzedał…

  • amakuz

    Niestety mogę zaufać Konradowi, Fronczewskiemu ale ten goguś mi nie pasuje, nie wzbudza sympatii ani odrobiny zaufania. Bije od niego bufonada. Oglądając go nie wiedziałam kto to – syn mówi że to zarozumiały bloger.