27

Koszalin

Ehhh, czasem filmy promocyjne miast powoduję u mnie opad wszystkich członków. Chociaż nie wiem czy tak brutalnie traktować każdy przejaw i próby autopromocji regionów. Bo ten film w kategorii „spot promujący miasto” nie kwalifikuje się pewnie nawet do pierwszego przejrzenia (typowa produkcji lokalnej telewizji z posiadanych ścinek), ale może jako tło do prezentacji miasta na targach się nada. Bo raczej jako główny spot zachęcający do inwestycji w Koszalinie, też nie bardzo (nie wiem czy ktoś z Was wytrzymał pełne 3 minuty). Nie wiem czy to jest kwestia braków pomysłu czy braku kasy na realizacje, ale takie działania to wyrzucanie pieniędzy w błoto. A dlaczego wspominam Koszalin? Bo najbliższym czasie (kilka dni?) ma być ogłoszona strategia promocji marketingowej Koszalina na lata 2009-2014 – więc duża sprawa. Projekt przygotowywała Metamorphosis Brand Communications, a ja jako koszalinianin jestem bardzo ciekaw efektów prac agencji.

Comments 27

  1. Najlepsze sekundy tego filmu – obrazki z typowego siermiężnego polskiego szpitala. Nic tylko rodzić w Koszalinie…

    1. Post
      Author
  2. Podobny montaż z podobną muzyką miałem na kasecie z mojej pierwszej komunii… Poziom praktycznie identyczny.

  3. @concerta:
    A co w tym szpitalu takiego odpychającego? Np. w Warszawie jest dużo, dużo gorzej – tak wyglądają u nas co najwyżej tzw. salki VIP. Dla mnie to akurat budujący element filmu:)

    Film faktycznie słaby, ale gorsze produkują o sobie także firmy (i to całkiem duże).

  4. Post
    Author

    @Norbert: bo to takie przygotowanie na nowości jeśli chodzi o wizerunek… najpierw wskazujemy dno aby potem się od niego odbić 🙂

  5. Film zrealizowany w stylu koszalińskiego Teleskopu – „zajeżdża tandetą” niestety. Nie mówiąc już o całkowitym braku pomysłu.
    Znam Koszalin od wielu wielu lat – zabranie województwa z miasta z pewnością mu nie pomogło. Z drugiej strony miasto jest czyste i modernizowane – przynajmniej rejony w centrum. W sam raz dla niemieckich emerytów.

    Jednak nie widzę nic, czym miasto mogłoby się chwalić, pominąwszy filmowy festiwal młodych i kabaretowy. Miasto zupełnie bez wyrazu i noclegownia dla wszystkich udających się nad morze.

  6. Moim zdaniem przesadzacie w krytyce. Oczywiście brak fabuły w filmie czy chaos dają się zauważyć, ale całokształt jest raczej udany, na mnie filmik wywarł pozytywne wrażenie.

    Samo miasto też nie jest ostoją li tylko nędzy i rozpaczy. Z tego co słyszałam od mojej cioci, która tam mieszka, Koszalin pięnie się rozwija, nie zatracajac przy tym swojego sezonowo-naturalno-nadmorskiego miasta.

    To pisałam ja – mieszkanka Szczecina, miasta które z Koszalinem się raczej nie przyjaźni 😉

  7. Nie wiem czy można ten filmik nazwać „spotem”. Nuda, przewidywalność i monotonia aż z niego biją. Może faktycznie na targach będzie tłem, które może sobie gdzieś lecieć, ale potencjału promocyjnego w tym nie widzę. Zgodzę się jednak, że niestety wiele firm (szczególnie tych wywodzących się jeszcze z PRL) ma podobne filmy „promocyjne”.

  8. Po tym spocie jedyne w co mógłbym inwestować w Koszalinie to tylko agencja reklamowa. Wieje nudą, nudą i brakiem kreatywności której zabrakło Pani na sekretariacie.

    ps. Oj jak dobrze, że jestem z Białogardu – 30km od Koszalina:)

  9. Aaa… to były najdłuższe 3 minuty od czasów czekania na dzwonek w szkole :/

  10. Nie jest to film do oglądania po łebkach, nalezy się wpatrzeć. W rozdziale pierwszym, „miasto dynamicznego rozwoju” pokazali dobra kultury duchowe i maerialne, a potem porodówkę i plac zabaw, czyli że młode pokolenie jest liczne i ma się na czym wzorować. W rozdzialne „miasto szczęśliwych Europejczyków” pokazali ruchliwość samochodową i pieszą oraz pusty autobus, a na końcu plażę – już wiadomo, że Europejczyka uszczęśliwia dojazd z miejsca wypoczynku własnym pojazdem, a z Koszalina ma blisko. Potem rozdział „miasto kompetentnych specjalistów”, którzy zbudowali sobie uczelnię pośodku pustkowia i po jej ukończeniu muszą coś ze sobą począć. W rodziale „miasto nowoczesnych technologii” pokazali, że mają jedną fabrykę i mnóstwo pomysłów oraz wolnego miejsca na mapach. Dla mnie wszystko jest jasne: Koszalin to miasto, gdzie rodzi się dużo dzieci, które mają blisko nad morze, blisko nauczelnię i baaaardzo daleko do pracy, chyba że ktoś w pore przerobi rysunki w coś realnego. I to wszystko w 3 minuty!

  11. A ja wytzymałem 😛 Może dlatego, iż z miastem tym wiążę pewne wspomnienia z racji odbytych studiów na PK. Równocześnie jestem zdziwiony Waszymi negatywnymi komentarzami. Z drugiej strony trochę materiał ten przypomina mi trochę pewien klip pod który podłożono film z lat 70/80 reklamujący Białoruś jako holiday destination.

    http://tinyurl.com/qf9ey7

  12. Negatywne komentarze nie dotyczą Koszalina, tylko filmu, który jest zrobiony na tyle słabo i bez pomysłu, że zapewnenie przyniesie żadnego efektu, choć efekt by się Koszalinowi przydał.

  13. Sądzę, że bardzo niesprawiedliwe są Wasze opinie i,nie chcę nikogo obrażać, zalatują mi frustracją małolatów. Oczywiście zgadzam się, że ten szpital niepotrzebny etc. Film rzeczywiście jest za długi. W miejsce tych wstawek z „Koszalin” dałabym lektora może… Pamiętam jak robiłam dla jednego z dużych miast zdjęcia do filmu promocyjnego, na zlecenie dużej warszawskiej agencji i największy problem był z ustaleniem do miasto chce zobaczyć w filmie. Pomysł agencji na film w końcu został stłumiony przez „wszystko wiedzących urzedników”. Skutek, zamiast efekt był marny. I krytykowany.
    Może tu też tak jest. A co do montażu to sama nie jestem zwolenniczką oczopląsów. Czasami proste klejenie jest lepsze niż głupie teledyskowe wariacje.W końcu widz ma coś zobaczyć.

    Zwracam Waszą uwagę na bardzo dobre zdjęcia w tym filmie, które oceniam jako magister kierunku operatorskiego, po filmówce i praktyk. Z tego co pamiętam to miasto nie jest jakieś piękne. Byłam tam trzy lata temu – w drodze na wakacje do Mielna.

  14. mi sie to podobo. słuchajcie, mieszkałem w koszalinie 10 lat, ostatnio byłem w odwiedzinach u ciotki i to miasto fajnei sie zmieniło na duzego plusa. to dobre że pokazuja to! dopiero potem niech szukają rzeczy wyróżniających! a moj szef, jeszcze jak pracowałem w polsce, mowił nie krytykuj czegoś, nim nie dowiesz sie dlaczego tak to zrobili.

    wiecej radosci

  15. Z komentarzy wynika, że Koszalin to fajne miasto i to powinien pokazywać ten film. Niestety trwa 3 minuty i z trudem udaje mu się zaciekawić widza na tyle, żeby obejrzał go w całości. Same zdjęcia to chyba za mało żeby promować miasto. Brakuje mi tam czegoś – może mieszkańców tego miasta, może więcej energii.

  16. Najgorsze jest to, że ten film robił ktoś, kto otarł się o profesjonalną produkcję. Na pewno nie nakręciło tego dwóch studentów po godzinach. Firma producencka – najprawdopodobniej – odpowiednio skasowała Urząd Miasta. A podatnik płaci, płaci, płaci…

    1. Post
      Author

      Paweł, wpis który komentujesz pochodzi z maja 2009, a film który tutaj wrzucasz z września 2009 – nie mogliśmy go znać dyskutując o nim powyżej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *