27

Koszalin

Ehhh, czasem filmy promocyjne miast powoduję u mnie opad wszystkich członków. Chociaż nie wiem czy tak brutalnie traktować każdy przejaw i próby autopromocji regionów. Bo ten film w kategorii „spot promujący miasto” nie kwalifikuje się pewnie nawet do pierwszego przejrzenia (typowa produkcji lokalnej telewizji z posiadanych ścinek), ale może jako tło do prezentacji miasta na targach się nada. Bo raczej jako główny spot zachęcający do inwestycji w Koszalinie, też nie bardzo (nie wiem czy ktoś z Was wytrzymał pełne 3 minuty). Nie wiem czy to jest kwestia braków pomysłu czy braku kasy na realizacje, ale takie działania to wyrzucanie pieniędzy w błoto. A dlaczego wspominam Koszalin? Bo najbliższym czasie (kilka dni?) ma być ogłoszona strategia promocji marketingowej Koszalina na lata 2009-2014 – więc duża sprawa. Projekt przygotowywała Metamorphosis Brand Communications, a ja jako koszalinianin jestem bardzo ciekaw efektów prac agencji.

  • concerta

    Najlepsze sekundy tego filmu – obrazki z typowego siermiężnego polskiego szpitala. Nic tylko rodzić w Koszalinie…

  • „strategia promocji marketingowej Koszalina na lata 2009-20014”

    Na długi okres opracowują tę strategię 😉

    • @Michał.J: no tak, poprawione, dzięki 🙂

  • Podobny montaż z podobną muzyką miałem na kasecie z mojej pierwszej komunii… Poziom praktycznie identyczny.

  • @concerta:
    A co w tym szpitalu takiego odpychającego? Np. w Warszawie jest dużo, dużo gorzej – tak wyglądają u nas co najwyżej tzw. salki VIP. Dla mnie to akurat budujący element filmu:)

    Film faktycznie słaby, ale gorsze produkują o sobie także firmy (i to całkiem duże).

  • @Norbert: bo to takie przygotowanie na nowości jeśli chodzi o wizerunek… najpierw wskazujemy dno aby potem się od niego odbić 🙂

  • Robert W.

    Nie dałem rady.

  • tg
  • Film zrealizowany w stylu koszalińskiego Teleskopu – „zajeżdża tandetą” niestety. Nie mówiąc już o całkowitym braku pomysłu.
    Znam Koszalin od wielu wielu lat – zabranie województwa z miasta z pewnością mu nie pomogło. Z drugiej strony miasto jest czyste i modernizowane – przynajmniej rejony w centrum. W sam raz dla niemieckich emerytów.

    Jednak nie widzę nic, czym miasto mogłoby się chwalić, pominąwszy filmowy festiwal młodych i kabaretowy. Miasto zupełnie bez wyrazu i noclegownia dla wszystkich udających się nad morze.

  • Anulka19

    Moim zdaniem przesadzacie w krytyce. Oczywiście brak fabuły w filmie czy chaos dają się zauważyć, ale całokształt jest raczej udany, na mnie filmik wywarł pozytywne wrażenie.

    Samo miasto też nie jest ostoją li tylko nędzy i rozpaczy. Z tego co słyszałam od mojej cioci, która tam mieszka, Koszalin pięnie się rozwija, nie zatracajac przy tym swojego sezonowo-naturalno-nadmorskiego miasta.

    To pisałam ja – mieszkanka Szczecina, miasta które z Koszalinem się raczej nie przyjaźni 😉

  • Pablo

    Nie wiem czy można ten filmik nazwać „spotem”. Nuda, przewidywalność i monotonia aż z niego biją. Może faktycznie na targach będzie tłem, które może sobie gdzieś lecieć, ale potencjału promocyjnego w tym nie widzę. Zgodzę się jednak, że niestety wiele firm (szczególnie tych wywodzących się jeszcze z PRL) ma podobne filmy „promocyjne”.

  • Karol

    Po tym spocie jedyne w co mógłbym inwestować w Koszalinie to tylko agencja reklamowa. Wieje nudą, nudą i brakiem kreatywności której zabrakło Pani na sekretariacie.

    ps. Oj jak dobrze, że jestem z Białogardu – 30km od Koszalina:)

  • Na końcu spotu powinien pojawić się napis:
    „Koszalin – miasto jak każde inne.”

  • wytrzymałem 50 sekund. potem nastąpił nokaut 😉

  • Lukasz Kluj

    Aaa… to były najdłuższe 3 minuty od czasów czekania na dzwonek w szkole :/

  • kocian

    Nie jest to film do oglądania po łebkach, nalezy się wpatrzeć. W rozdziale pierwszym, „miasto dynamicznego rozwoju” pokazali dobra kultury duchowe i maerialne, a potem porodówkę i plac zabaw, czyli że młode pokolenie jest liczne i ma się na czym wzorować. W rozdzialne „miasto szczęśliwych Europejczyków” pokazali ruchliwość samochodową i pieszą oraz pusty autobus, a na końcu plażę – już wiadomo, że Europejczyka uszczęśliwia dojazd z miejsca wypoczynku własnym pojazdem, a z Koszalina ma blisko. Potem rozdział „miasto kompetentnych specjalistów”, którzy zbudowali sobie uczelnię pośodku pustkowia i po jej ukończeniu muszą coś ze sobą począć. W rodziale „miasto nowoczesnych technologii” pokazali, że mają jedną fabrykę i mnóstwo pomysłów oraz wolnego miejsca na mapach. Dla mnie wszystko jest jasne: Koszalin to miasto, gdzie rodzi się dużo dzieci, które mają blisko nad morze, blisko nauczelnię i baaaardzo daleko do pracy, chyba że ktoś w pore przerobi rysunki w coś realnego. I to wszystko w 3 minuty!

  • A ja wytzymałem 😛 Może dlatego, iż z miastem tym wiążę pewne wspomnienia z racji odbytych studiów na PK. Równocześnie jestem zdziwiony Waszymi negatywnymi komentarzami. Z drugiej strony trochę materiał ten przypomina mi trochę pewien klip pod który podłożono film z lat 70/80 reklamujący Białoruś jako holiday destination.

    http://tinyurl.com/qf9ey7

  • Miało być:

    Z drugiej strony materiał ten przypomina mi trochę pewien klip, pod który podłożono film z lat 70/80 reklamujący Białoruś jako holiday destination.
    http://tinyurl.com/qf9ey7

  • kocian

    Negatywne komentarze nie dotyczą Koszalina, tylko filmu, który jest zrobiony na tyle słabo i bez pomysłu, że zapewnenie przyniesie żadnego efektu, choć efekt by się Koszalinowi przydał.

  • @kocian Ja również miałem na myśli film, a nie miasto.

  • izabella21

    Sądzę, że bardzo niesprawiedliwe są Wasze opinie i,nie chcę nikogo obrażać, zalatują mi frustracją małolatów. Oczywiście zgadzam się, że ten szpital niepotrzebny etc. Film rzeczywiście jest za długi. W miejsce tych wstawek z „Koszalin” dałabym lektora może… Pamiętam jak robiłam dla jednego z dużych miast zdjęcia do filmu promocyjnego, na zlecenie dużej warszawskiej agencji i największy problem był z ustaleniem do miasto chce zobaczyć w filmie. Pomysł agencji na film w końcu został stłumiony przez „wszystko wiedzących urzedników”. Skutek, zamiast efekt był marny. I krytykowany.
    Może tu też tak jest. A co do montażu to sama nie jestem zwolenniczką oczopląsów. Czasami proste klejenie jest lepsze niż głupie teledyskowe wariacje.W końcu widz ma coś zobaczyć.

    Zwracam Waszą uwagę na bardzo dobre zdjęcia w tym filmie, które oceniam jako magister kierunku operatorskiego, po filmówce i praktyk. Z tego co pamiętam to miasto nie jest jakieś piękne. Byłam tam trzy lata temu – w drodze na wakacje do Mielna.

  • mi sie to podobo. słuchajcie, mieszkałem w koszalinie 10 lat, ostatnio byłem w odwiedzinach u ciotki i to miasto fajnei sie zmieniło na duzego plusa. to dobre że pokazuja to! dopiero potem niech szukają rzeczy wyróżniających! a moj szef, jeszcze jak pracowałem w polsce, mowił nie krytykuj czegoś, nim nie dowiesz sie dlaczego tak to zrobili.

    wiecej radosci

  • Z komentarzy wynika, że Koszalin to fajne miasto i to powinien pokazywać ten film. Niestety trwa 3 minuty i z trudem udaje mu się zaciekawić widza na tyle, żeby obejrzał go w całości. Same zdjęcia to chyba za mało żeby promować miasto. Brakuje mi tam czegoś – może mieszkańców tego miasta, może więcej energii.

  • Ala

    ehhh…ja jako kołobrzeżanka też jestem ciekawa 🙂 ten spot to faktycznie tragedia…

  • Najgorsze jest to, że ten film robił ktoś, kto otarł się o profesjonalną produkcję. Na pewno nie nakręciło tego dwóch studentów po godzinach. Firma producencka – najprawdopodobniej – odpowiednio skasowała Urząd Miasta. A podatnik płaci, płaci, płaci…

  • Pawel

    Tyle tylko, że to film promujący inwestycje w Koszalinie a nie Koszalin jako taki: źródło: http://www.inwestycje.koszalin.pl. Film promujący Koszalin jest tutaj:

    Zonk Panie i Panowie 🙂

    • mediafun

      Paweł, wpis który komentujesz pochodzi z maja 2009, a film który tutaj wrzucasz z września 2009 – nie mogliśmy go znać dyskutując o nim powyżej