20

Jeszcze jeden post o BPH

Przyznam, że działania banku BPH, a przede wszystkim ich skuteczność i determinacja w usuwaniu fałszywej reklamy, wzbudza we mnie ogromny podziw. Na dużych serwisach video filmy otagowane jako BPH znikały bardzo szybko, średnio po ok. 24 godzinach.

To było jeszcze przed „wielkim ruszeniem” internautów, którzy zaczęli umieszczać filmy gdzie tylko się da. Ale usuwanie filmów trwa nadal. Czy bank faktycznie zaangażował tyle siły w tropienie „pirackiej reklamy”? Ostała się reklama na tureckim serwisie, oraz o dziwo, uchowała się na chińskim :-). Może BPH już sobie odpuścił kasowanie?

Nawet niepokorne polskie serwisy uległy bardzo szybko. Joemonster dostał pismo, wywalił plik, sprawa zamknięta. Został nam się jeno zrzut:

Nie jestem stałym czytelnikiem Pudelka, chociaż na ten plotkarski serwis zaglądam najczęściej. Trudno mi więc zdecydowanie stwierdzić, ale to chyba pierwszy raz, kiedy Pudelek usunął cały wpis ze swojego serwisu. Wpis pojawił się w piątek po południu (18 stycznia), a w sobotę wieczorem już go nie było. Taki odważny serwis, który niejednej gwieździe nabruździł i tak szybko uległ po jednym piśmie z banku?

Zrzut z Pudelka:

Nawet chciałem pochwalić Pudelka za strategiczne podejście: pewnie w weekend w banku nie czuwają, to puścimy „zakazaną reklamę” i będzie spokój. O dziwo pudelkowy wpis pt.: reklamówka BPH z „wypierdalaj”, traktował raczej o aktorce grającej w reklamie, niż o samym filmie. Nawet nie było w tym wpisie zaszytego filmu, był jedynie link do wrzuta.pl. Oczywiście na wrzuta.pl też już nie ma śladu po BPH (a były przynajmniej trzy kopie). Pudelek chciał odszukać aktorkę i pewnie już zaplanował jej drogę kariery:
• plotki i sensacje na pudelku,
• grzebanie w przeszłości, jakiś skandalik,
• wizyta w programie Kuby Wojewódzkiego,
• start w jakimś programie „jak oni robią cokolwiek”
• rola w serialu,
• … i kariera gwiazdy gotowa.

Wielu internautów twierdzi, że tak pięknie przeklinająca kobieta to Ewelina Wróblewska (nagle też zaczęły znikać niektóre jej fotki z różnych miejsc). Niektórzy sugerowali, że to Kasia Jackaasia z MTV… nie wiem skąd ten pomysł, może wahania ciśnienia powodowały zaburzenia wzroku.

Sporną kwestią jest reklama mleka z Gostynia… niektórzy twierdzą (ja również), że to ta sama aktorka, oceńcie sami:

Parę osób pytało mnie, czy miałem jakieś telefony z banku albo jakiekolwiek żądania usunięcia filmu. Nie miałem żadnych telefonów, chociaż moja kopia filmu wrzucona na Metacafe szybko zniknęła.

Z zainteresowaniem śledziłem komentarze internautów pod filmami. Oczywiście pojawiało się sporo opinii typu (pisownia oryginalna):

to marketing wirusowy,

prowokacja banku,

bank specjalnie wypuścił taki film,

zobaczcie ile osób ten film obejrzało, to ukryta reklama

taki marketingowy żarcik, kto wie może rzeczywiście to był dobry krok z ich strony z tą reklamą, może to się przełoży na tłumy klientów zainteresowanych pożyczką 🙂

i właśnie o to w tej reklamówce chodzi – żeby zapamiętać markę

porownaj sobie reklame i przerobke. On zupelnie inaczej intonuje zdanie wypowiadane przy biurku… Wg mnie ta „przerobiona” reklama to swietny zabieg marketingowy. 🙂

wprowadzaja jeszcze wiecej zamieszania, przepraszaja, usuwaja, film mozna nadal ogladac, wiecej sie o nich pisze, oni sa przeciez poszkodowanymi, ktos sobie z nich zarty zrobil. Popytaj znajomych, kto teraz nie zna tego banku i tej reklamy. 🙂 Wedlug mnie raczej chwyt marketingowy, chociaz prawdy sie nie dowiemy, gra idzie o zbyt duze pieniadze.

przeróbka bardzo profesjonalna raczej marketing wirusowy albo podczas kręcenia reklamówki robili sobie żarty i teraz to wypłynęło

Wg. mnie tak, czy siak jest to sprawka Banku BPH, a nie domowej przeróbki. Takie akcje ostatnio są bardzo popularne (reklama serka danio). Mają nawet swój termin – marketing wirusowy. Równie popularny jak marketing szeptany. Jesteśmy świadkami nowego typu reklamy, który coraz bardziej wnika w społeczeństwo i trendy w okół niego panujące.

Postaram się w najbliższym czasie trochę zgłębić temat związany z wirusem Danio i przedstawić jak reklama wirusowa Danio daleko jest od wirusowej reklamy BPH.

O ile tego typu komentarze internautów jestem w stanie zrozumieć, to już rozmowy wśród PR-owców (lista dyskusyjna InternetPR) i komentarze są co najmniej dziwne. Najbardziej zadziwiające są komentarze tych, którzy nadal twierdzą, że to marketing wirusowy i próbują to udowodnić. Mam wrażenie, że fachowcy wypowiadający się na tej liście (oczywiście nie wszyscy, żeby nie było) utożsamiają skuteczny marketing wirusowy liczbą wyświetleń filmu albo zasadą „nie ważne jak mówią, byle mówili”.

To, że tego typu film „po wypłynięciu” szybko się rozprzestrzeni było do przewidzenia, że będzie oglądany, przesyłany – również. Ale daleki jestem od tego, żeby nazywać to planowanym działaniem czy marketingiem wirusowym. Zwracam szczególną uwagę na wyraz marketing w pojęciu „marketing wirusowy”. Gdzieś na końcu tych działań musi być jakiś efekt, obojętnie czy będzie to pozyskanie nowych klientów, zwiększenie sprzedaży czy budowanie wizerunku marki. Czy coś pozytywnego dla poważnej instytucji jaką jest bank BPH może zrobić ten spot?

Jaki Bank czy poważna firma cieszyła by się z tak zyskanego rozgłosu? Zwłaszcza, że ta reklamówka stoi w zupełnej sprzeczności z tym, co w aktualnie trwającej kampanii bank komunikuje. Łagodny i spokojny komunikat, „mój bank BPH” itp. Poza tym bank ma teraz na głowie jeszcze inny kłopot, związany z częściowym przejęciem oddziałów przez Pekao – klienci są zagubieni, pozbawieni informacji, albo wkurzeni, że nagle jednym przeniesiono konta innym nie (wiem, upraszczam, ale nie o fuzji jest wpis).

Więc tylko samobójca wyskoczyłby teraz z komunikatem do klientów, żeby wyp… (nawet jak mruga oczkiem). Fachowcy z branży, którzy nadal twierdzą, że to doskonały przykład marketingu wirusowego – gratulacje. Nawet pudelek rozgryzł, że jest to antyreklama :-).

Zresztą wyobraźmy sobie zebranie kierownictwa banku: poważni panowie w garniturach, czekają na przedstawienie nowej koncepcji marketingowej. Po 15 minutach spóźnienia (wiadomo, korki) wpada gość z rozwianą grzywą z agencji reklamowej, wskakuje na stół i krzyczy „mam genialny plan…. a teraz powiemy naszym klientom…., żeby….”

cisza… bankowcy się pochylają w skupieniu

żeby WYPIERDALALI!!!, Ha, ha… i oni od razu żart zrozumieją i założą u nas konta oraz wezmą pożyczkę… jakie to śmieszne…, ha, ha…. będą kochać nasz bank, że tacy śmieszni jesteśmy i że umiemy żartować i w ogóle, ha, ha!!!

I cały dział marketingu dużego poważnego banku zaśmiewa się do łez, rzucają się sobie w ramiona, wszyscy krzyczą… jest, mamy wspaniałą reklamę, dziękujemy ci o AGENCJO! Radość i ekstaza, strzelają korki od szampana.

Nawet gdyby w tle reklamówki „wypierdalaj” było logo mBanku, nie uwierzyłbym, że to zaplanowane działanie i taki kierunek komunikacji. A może ktoś chce się założyć?

O ile te produkowane specjalnie wirusowe reklamy są często nazywane „zakazanymi reklamami” to spot banku BPH na status „zakazanej” z pewnością sobie zasłużył.

To chyba doskonała okazja, żeby zrobić konkurs… bo i książka tematycznie związana i już od dawna czeka na chętnych. Co prawda „Poczta pantoflowa. Sztuka marketingu szeptanego” traktuje głównie o marketingu szeptanym i udowadnia, że doskonale rozprzestrzenia się w realnym świecie, ale jest też również kilka interesujących obserwacji odnoszących się do marketingu wirusowego. Generalnie, to bardzo przyjemna i wciągająca lektura. Jeden z autorów, David Balter gościł w zeszłym roku w Polsce, na konferencji w całości poświęconej marketingowi szeptanemu (organizował to Streetcom). Szkoda, że w tym roku nie będzie powtórki, bo konferencja była bardzo udana.

Książkę ufundowało wydawnictwo OnePress (dziękuję bardzo), jeden egzemplarz książki rozlosuję wśród tych, którzy wyślą do mnie maila z „marketing szeptany” w temacie. Adres znacie: maciekMAUPAmediafun.pl.

Szybko rozlosuję, poproszę o dane adresowe i wyślę książkę zwycięzcom. Wasze dane i maile będą wykorzystane jednorazowo na potrzeby tego konkursu, nie zbieram ani nie udostępniam nikomu tych informacji. Na Wasze maile czekam do piątku (25 stycznia) do godz. 10:00. Wiele osób nie czyta wpisów do końca :-), wiec szanse na nagrody u mnie w konkursach są nadal spore.

  • Pingback: Jeszcze jeden post o BPH()

  • Niezłe jaja z tym BPH 😀
    I tak nie usuną tego całkowicie z sieci 🙂

  • Ta pani gdzieś jeszcze występowała, tylko nie mogę sobie przypomnieć gdzie…

  • pf

    Nie wiem, ale jest zajeb*sta:D

  • mala mi

    Dziwi milczenie agencji ktorej projekt jest wykorzystany. Justowcy zawsze byli wrazliwi na swoim punkcie.

  • Że reklama wciąż jest na serwerach chińskich (bo można ją znaleźć na więcej niż jednym), trudno się dziwić. Nie mają instrukcji obsługi po angielsku (podobnie zresztą jak wspomniany serwis turecki), więc do komunikacji z nimi trzeba by najprawdopodobniej zatrudnić tłumaczy. A i wtedy – biorąc pod uwagę poziom przestrzegania praw autorskich w Państwie Środka i fakt, że nie takie hity wiszą na tamtejszych serwisach video całe lata – wcale nie jest pewne, że reklama zniknęłaby.

  • Dodam jeszcze, że info o BPH w tajemniczy sposób zniknęło również z serwisu Bankier.pl,

    tekst notki był taki:

    "W takim razie… BPH"

    Internet umożliwia przeprowadzanie niekonwencjonalnych akcji promocyjnych. Marketing wirusowy to jednak obusieczny miecz, o czym świadczą liczne parodie reklam. Jak traktować najnowszą reklamę bankową BPH umieszczoną w wielu miejscach w internecie?Czy jest to viral Banku BPH? Czy to jakaś wersja robocza, która wyciekła do sieci? Czy to robota konkurencji, a jeśli to której? W każdym razie parodia robi wrażenie.

    Zresztą co będziemy się rozpisywać? Zapraszamy do jej obejrzenia!

    ….video

    Michał Macierzyński & Łukasz Radomski

    Adres tej informacji był taki:

    http://www.bankier.pl/wiadomosc/W-takim-razie-BPH

    Wniosek jest taki: firma która się reklamuje, za reklamy płaci gotówką (żadne bartery i inne takie) ma ogromną władzę i kontrolę, nawet nad z pozoru niezależnymi mediami.

  • viralsrilal

    znowu coś, ale raczej na żarty, niż na serio
    http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c07a70e83b21f2c9.html

  • AnikA

    Jak nic to ta sama aktorka z reklamy mleka z Gostynia

  • Żółw

    Nie ma szans żeby to była ta sama aktorka, zatrzymajcie sobie ok 9 sekundy – ma zupełnie inny układ ust i inną głowę…

  • kazoo

    a nie jest to ta sama aktorka co w tej zwyklej reklamie?

    http://www.reklamytv.net/Reklama-ogl-175.html
    oryginal

    http://rozrywka.yeba.pl/show.php?id=192
    przerobka

  • Czolem Macku
    przeczytalem Twoj komentarz do tego „virala” i – mimo ze to sprawa sprzed ladnych paru tygodni – postanowilem napisac wyrazy poparcia, bo ja rowniez trafialem w rozmowach na ludzi ktorzy okrelsali to mianem „odwaznego virala”. Dla mnie taka kampania jest zwyklym buractwem…

    enyłej, mogliby robic np takie rzeczy, pewnie znacie, a jak nie… http://pl.youtube.com/watch?v=q8E5cCE10qY

    pzdr
    Maciek Sz. / Habzimierz

    ps. fajnie by bylo gdyby udalo sie troche poszerzyc pole formularza dla tekstu glownego w komentarzach, lepiej by sie pisalo;) taka mala dygresja

  • dementi

    Moim zdaniem to ta sama aktorka. Żaden tam Gostyń .To viral wypuszczony przez BPH. Będziemy mieli coraz częściej do czynienia z tego typu zjawiskami

  • Pingback: Z kim walczy TVN? : Blog.Mediafun.pl()

  • Pingback: Internet się obroni | Reklama po korekcie - blog o marketingu()

  • Pingback: Bankowy wirus, tym razem kontrolowany | Blog.Mediafun.pl()

  • Pingback: TVN będzie czyścił internet, czyli kolejna aferka? : Blog.Mediafun.pl()

  • Na Youtube nadal jest obecna 🙂

  • Pingback: Kominek nie lubi budyniu : Blog.Mediafun.pl()