Projekt Islandia 2022

An Unexpected Journey

czyli piechotą pomiędzy lodowcami

natura – trekking – reset – przygoda – ZEN

TERMINY | CENY | PYTANIA I ODPOWIEDZI | WARIANT TYLKO DLA DZIEWCZYN | A MOŻE SAMOCHODEM? | KONTAKT

🇮🇸 🏔 🥾 ⛺️ 🗺 🎒 🌋

An Unexpected Journey

Cześć, nazywam się Maciek Budzich i od 15 lat prowadzę bloga o mediach mediafun.pl, ale kilka lat temu zakochałem się w Islandii i wracam tam co roku.

Chciałbym Was zaprosić i osobiście pokazać najpiękniejszy szlak na tej wyspie. 

Uwielbiam tam wracać – jest to mój reset, połączony z przepięknym kilkudniowym trekkingiem, na który zabieram bliższych i dalszych znajomych.

Jeśli macie ochotę poznać w ten sposób Islandię, zerknijcie na terminy poniżej strony i dołączcie do mojej ekipy.

Po co?

Ogromna większość ludzi, których znam ma Islandię na swojej „liście marzeń”. Paradoksalnie, pandemiczny czas do doskonała okazja, żeby zobaczyć Islandię z mniejszym natężeniem turystów.

Gwarantuję, że będziecie oczarowani i doświadczycie różnych oblicz Islandii najbliżej jak tylko się da – pieszo, z plecakami i namiotami.

W bezpieczny i kontrolowany sposób, tak, aby Ci z Was, którzy nie mają jeszcze doświadczenia w wędrówkach z plecakami i spaniem w namiotach mogli przeżyć niezapomnianą przygodę.

złap mnie na fejsie facebook.com/mediafun

napisz maila na maciej.budzich@gmail.com

złap mnie na
instagramie

Co nas czeka?

Wszystkie zdjęcia na tej stronie pochodzą z naszych wypraw i miejsc, które odwiedzimy (poszukaj na zdjęciach ukrytych nagrań audio).

9 dni na Islandii w tym 8 dni na szlaku.

Widoki niczym z Władcy Pierścieni…

Przeprawy przez lodowcowe rzeki…

Widoki na otaczające nas lodowce…

Jeden z wielu magicznych momentów…

Epickie kaniony…

Odpoczynek przy wschodzie słońca…

Droga przez śnieg…

Tego samego dnia – trasa po kostki w śniegu,
a noc w trawie przy strumieniu…

Kiedy zrobi się chłodniej
ogrzejemy się parą wodną…

Wędrówka po wulkanicznym pyle…

Kolejna przeprawa przez rzekę,
podobno najzimniejsza…

Kwintesencja Islandii – góry,
rzeki z lodowców, zieleń
i zastygłe pole lawy…

Kolejny kanion – teren zniszczony
przez erupcję wulkanu

Kawa w pięknych okolicznościach przyrody

Podczas wypraw w poprzednich latach zamarzyłem sobie, żeby wspólnie z ekipą witać poranki pięknym widokiem z namiotu i zapachem najlepiej przyrządzonej kawy. Wiecie, tak zgodnie ze sztuką i na ile pozwalają warunki biwakowe – świeżo zmielona kawa, aeropress, zalewanie, odczekanie, mieszanie – łyk kawy.

No i stało się. W tym roku, dzięki kooperacji z Coffeedesk na czerwcowe i lipcowe szlaki zabieramy ze sobą kilka aeropressów, ręczne młynki i zapasy świeżo palonej kawy.

Dorzucamy więc takie zestawy do naszego ekwipunku.

Najlepsze jest to, że po zakończeniu szlaku taki zestaw zostaje u Was – kawoszy-podróżników.

Wyjątkowy szlak

Nie wiem co jest takiego magicznego w tym szlaku. Nie jest ekstremalne długi ale bardzo wdzięczny.

W czasie dnia krajobraz (jak i pogoda) potrafi się zmienić kilka razy, raz idziemy przez śnieg po kostki, potem wchodzimy w krainę zniszczoną przez wulkan, idziemy krawędzią kanionu, przekraczamy rzekę i wchodzimy w piękną zieloną krainę niczym Shire z Władcy Pierścieni aby następnego dnia marszu zaskoczyć kolejną, zupełne inna krainą.. Dla fotografów i droniarzy orgazm na sucho!

Okazuje się, że nie tylko ja mam tak z tym szlakiem. Kuba, który był w ekipie w dwóch poprzednich latach, w tym roku również postanowił przejść ten szlak trzeci raz – magia działa 🙂

217d2f23446e497e3fb3a6ebf972c9c51aff2628
Film

Idziemy dokładnie w te miejsca, które zarejestrowałem na poniższym filmie – koniecznie obejrzyjcie.

Oczywiście to tylko fragment, wycinek dyktowany pojemnością baterii, ponieważ na trasie trzeba je oszczędzać i nigdy nie wiedziałem, czy to już ten moment, żeby wypuścić drona i stracić energię czy poczekać na jeszcze lepszy moment 🙂

Filmowe lokacje

Najlepsze jest to, że zaczynamy przy spektakularnym wodospadzie Skógafoss, który jest obowiązkowym zestawem każdej wycieczki.

To ten wodospad pojawił się w pierwszym odcinku 8 sezonu serialu „Gra o tron”.

To tam właśnie, Jon SnowDaenerys Targaryen odpoczywali chwilę po wspólnym locie na smokach. Tutaj możecie zobaczyć jak i gdzie kręcili ten odcinek.

Zatrzymuje się tam setki turystów dziennie. Zatrzymują się na chwilę, cykają fotkę i pędzą dalej. Ale niewielu wie, że wystarczy wejść na górę i tam już robi się coraz bardziej pusto, zaczyna się piękny szlak, wzdłuż kanionu, mijamy ponad 20 mniejszych wodospadów a potem… a potem to już idziemy wgłąb wyspy i Islandia odkrywa swoje inne walory.

Jeśli starczy nam czasu, odwiedzimy jeszcze jedno miejsce znane z tego serialu.

Trasa

Po tylu wyprawach mam przekonanie, że odpicowałem te wyprawy na maksa, tak żeby (i tak już z definicji) ten piękny kawałek świata zwiedzić i doświadczyć na najlepiej jak to możliwe. Robimy go trochę inaczej niż opisują przewodniki, poradniki, a dlaczego, to zrozumiecie to dopiero na końcu, kiedy wszystko co najlepsze będziemy mieli już za sobą.

Czasem będziemy mijać jakieś inne wyprawy, które omijają różne piękne miejscówki, czasem zboczymy sobie ze szlaków i pójdziemy alternatywną ścieżką. 

Podsumowując – robimy 3 szlaki plus dodatkowe atrakcje i specjalne miejscówki, a nawet zaliczymy odlotowe kino niespodziankę :). Śpimy pod namiotami, wędrujemy z naszym dobytkiem na plecak – serio, sztos przygoda!

Zbieram więc ekipę i razem przemierzamy sobie ten kawałek magicznej Islandii. 

To bardzo wdzięczne szlaki, czasem jest tak, że trzy razy w ciągu dnia totalnie zmienia się krajobraz, aby następnego dnia zaskoczyć nas jeszcze czymś innym.

Staram się dbać o to, aby była to dla nas wszystkich fajna przygoda – dla mnie to też przepiękne wakacyjne wyzwanie.

Małe grupy powodują to, że kto lubi sobie wędrować w towarzystwie, to znajdzie parę osób do ekipy, kto chce sam lub z parą – też łatwo oderwie się od grupy i tak będziemy pokonywać kolejne etapy aby wieczorem spotkać się w obozie. Czasem różnica między pierwszym a ostatnim wynosiła 2-3 godziny. Każdy więc znajdzie swoje tempo.

Przed każdym dniem szlaku jest odprawa, dostaniecie też tajemniczą “kartę przygody” na każdy dzień, omawiamy szczegóły trasy i ruszamy w drogę.

Ja wędruję najczęściej na końcu z ostatnim zawodnikiem i sprawdzam aby nikt nie został porwany przez elfy albo trole 🙂

Naszym celem jest kultowe i znane od wieków gorące źródło w Landamannalaugar pośród słynnych przepięknych tęczowych gór, gdzie możemy wymoczyć strudzone podróżą tyłki i porobić mnóstwo fot.

Serio, to są takie góry, ze wystarczy tylko kadrować, nie trzeba podkręcać żadnych kolorów. Wszystkie miejscówki, które widzicie na zdjęciach i na filmie z drona na pewno odwiedzimy. I jeszcze więcej, bo wiem gdzie warto zboczyć trochę ze szlaku i zaliczyć kilka spektakularnych widoków – robimy go trochę inaczej i dłużej niż standardowi przewodnicy – aby jeszcze intensywniej doświadczyć piękna tej krainy.

W ciągu jednego dnia szlak będzie zmieniał się z zimowego na letni. Na pewno będzie zmieniała się również pogoda (jak to na Islandii). Na pewno nas trochę zmoczy deszcz, na pewno przewieje wiatr, ale i złapiemy też islandzkie słońce. Pełna paleta doznań.

Tam gdzieś będziemy szli…

Wlazłem tu w sandałach 🙂

Czasem słońce czasem mgła…

Schodzimy w dół…

Czasem w tym miejscu jest śnieg
i możemy zjeżdżać na tyłku 🙂

Most na granicy światów…

Jedno z wielu miejsc do dobrych ujęć z drona…

Na krawędzi kanionu…

Pod stopami śnieg ale jest ciepło…

Za chwilę spotkamy synów Thora – serio…

Tak wygląda nasz szlak trenigowy…

Ostatnie spojrzenie na zieloną krainę…

Tych rzek nie da się przejść bez mostów,
które zmieniają swoje położenie co roku…

Ognisko na Islandii to rzadkość – porąbaliśmy
drewnianą paletę…

Te busy mają swoją interesującą historię
to też jest nasz punkt zaopatrzeniowy
i miejsce wieczornych rozrywek.

Oprócz tego, że podróżujemy odpowiedzialnie, ekologicznie – z poszanowaniem zasad jakie wyznają Islandczycy w związku z ochroną naturalnego krajobrazu, to w trosce o moje i Wasze bezpieczeństwo analizuję i sprawdzam dokładnie jak wygląda sprawa z COVID-19 i utrudnieniami w podróży – te informacje będziemy śledzić na bieżąco i mogą nam trochę utrudnić pierwotny plan. W 2020 roku obyło się bez żadnych „covidowych” utrudnień.

Po zakończeniu szlaku można wracać do domu lub zostać kilka dni dłużej, wypożyczyć samochód i zrobić sobie objazd po innych spektakularnych atrakcjach – pozostawiam to już indywidualnej decyzji.

Jeśli ktoś jest zdecydowany, dajcie znać na priv najlepiej na moim prywatnym koncie na fejsie, lub na maila: maciek@mediafun.pl ogarniemy wszystkie potrzebne informacje, koszty, podam listę sprzętu, wyposażenia itp.

Każdy uczestnik wyprawy trzyma blisko 20 stronicowy poradnik jak się dokładnie przygotwać i co zabrać, pomogę również w zakupach niezbędnego sprzętu – tak aby było wszystko bezpiecznie i fun – w końcu będą to nasze wspólne wakacje.

Dla kogo?

Mam nadzieję, że w tym roku zbierze się również fajna ekipa.

Zbieram grupy ok. 7-8 osób. Kto wcześniej nie chodził po górach, nie spał pod namiotem itd. też da radę – opiszę jak się przygotować. Szlak nie wymaga ekstremalnego wysiłku, ale trochę się zmęczymy. Rozłożymy sobie siły i tak zaplanujemy, żeby każdy dał radę. Dziennie robimy ok. 15-23 km, ale z plecakiem i całym dobytkiem trochę inaczej się to liczy. Jest to trekking, a nie wspinaczka wysokogórska, przy dobrym planowaniu i znajomości warunków porównałbym to bardziej wymagających wędrówek po Bieszczadach. Więc spokojnie, każdy da radę, na priv podam więcej szczegółów.

Jaram się, serio.

Aha, w czerwcu i lipcu ani razu nie zobaczymy nocy – ciągle będziemy mieli dzień i bardzo długą „złotą godzinę” – idealną do fotografowania. Nie będziemy musieli się też spieszyć, żeby zdążyć przed nocą do obozu, ta zapada będzie obowiązywać dopiero w sierpniu.

Przed samą wyprawą sporo rozmawiamy, przygotowujemy się, omawiamy sprzęt, tak (jeśli ktoś ma ochotę) nawzajem się uzupełniać, bo nie potrzebujemy przecież targać 10 kuchenek.

Jeśli jesteś solo, tym bardziej daj znać wcześniej, na poprzedniej wyprawie trójka dziewczyn ogarnęła sobie trzyosobowy namiot – cieplej i lżej niż każda miałaby dźwigać „jedynkę”.


Terminy 2022 – czerwiec – lipiec

9 dni na Islandii, w tym 8 dni na szlakach.

I termin
21 czerwca – 29 czerwca
(wolnych miejsc: 3)

IV termin
16 lipca – 24 lipca
(wolnych miejsc: 0)

II termin
29 czerwca – 7 lipca
(wolnych miejsc: 0)

V termin
Islandzki trekking tylko dla kobiet
24 lipca – 1 sierpnia
(wolnych miejsc: 0)

III termin
8 lipca – 16 lipca
(wolnych miejsc: 0)

Zapytaj się o szczegóły, dostaniesz dokładną rozpiskę trasy i warunków.


Terminy 2022 – sierpień-wrzesień

9 dni na Islandii, w tym 8 dni na szlakach.

VI termin
10 sierpnia – 18 sierpnia
(wolnych miejsc: 0)

VII termin
18 sierpnia – 26 sierpnia
(wolnych miejsc: 4)

VIII termin
27 sierpnia – 4 września
(wolnych miejsc: 4)

Cena: 3970 zł + bilety lotnicze
Zapytaj się o szczegóły, dostaniesz dokładną rozpiskę trasy i warunków.


Cena zawiera:

  • opłaty za transport na Islandii;
  • opłaty za pola namiotowe;
  • jedną kolację/openbar jedzeniowy w jednym punkcie na trasie (serio, warto tam się zatrzymać, będziemy idealnie zmęczeni i głodni);
  • niespodziewanki
  • moją opiekę i know-how szlaku i wyprawy;
  • poradnik „jak się przygotować do wyprawy”;
  • pomoc w wyborze sprzętu, doradztwo przy zakupach, konsultacje on-line prze wyprawą.

Cena nie zawiera:

  • jedzenia (te bierzemy i nosimy ze sobą, częściowo zaopatrujemy się na miejscu – jak się spakować, co zabrać, przygotować – wszystko udostępniam w obszernym dokumencie);
  • opłat prysznicowych na polach namiotowych (500 ISK za 3-5 min);
  • wydatków osobistych.

Odezwij się do mnie – podeślę więcej szczegółów i dokładny opis trasy >>


A może wolisz Islandię objechać samochodem?

Wbijaj do Pawła, który organizuje właśnie takie wyprawy samochodami 4×4 – TripFun – IslandiaWycieczki.pl.


Tylko dla dziewczyn – o co chodzi?

Zastanawiałem się, czy w ogóle ogłaszać taką wersję „tylko dla dziewczyn” – bo nie ma w tej tutaj żadnych specjalnych ułatwień i różnicy jeśli chodzi o poziom trudności czy tempo marszu, tak jak w grupach mieszanych.

Ale po kilkunastu rozmowach właśnie z kobietami i dyskusjach w większym gronie np. na Clubhouse czy na Instagramie, część dziewczyn potwierdziła, że jest to świetny pomysł i będą się lepiej czuły tylko w damskiej grupie, bez męskiej rywalizacji.

W 2021 roku zrobiliśmy taki kobiecą wyprawę i wyszło fantastycznie, więc i w tym roku robimy powtórkę specjalnej kobiecej edycji szlaku.

V termin
Islandzki trekking tylko dla kobiet
24 lipca – 1 sierpnia (wolnych miejsc: 0)

Warunki pozostają więc takie same, pogoda również pozostaje islandzka, przewodnik i ogarniacz chaosu również pozostaje ten sam – czyli ja 🙂

Te z Was, które wolą mieszaną ekipę – pozostałe terminy do wyboru.


Pytania i odpowiedzi
Czy to jest dla mnie i czy dam radę?

Ten szlak zdobywały ze mną osoby, które pierwszy raz od 20 lat spały w namiocie, albo pierwszy raz w ogóle były na tego typu wyprawie. Jesteśmy na szlaku ekipą, która przed wyprawą i podczas samej podróży nawzajem sobie pomaga. Jeśli więc jesteś początkującym podróżnikiem – pomogę Ci się przygotować i zaopatrzyć w niezbędny sprzęt. A już teraz możesz zrobić sobie własny test, który nazywam 3x15x15.

Czym jest 3x15x15? Przez 3 dni z rzędu zrób sobie piesze wycieczki po swojej okolicy na dystansie 15 km z plecakiem 15 kg (załaduj kilka butelek wody). 

To taki minimalny trening, który odpowie Ci czy się nadajesz.

Na Islandii dojdzie jeszcze adrenalina i piękne okoliczności przyrody i dobre miejsca na odpoczynek na trasie – będziesz więc jeszcze bardziej zmotywowany. 

Nie mam potrzebnego sprzętu, co potrzebuję zabrać ze sobą?

Odezwij się do mnie, podeślę Ci mój niezbędnik i pomogę skompletować ubiór i konkretny sprzęt.

JAK DŁUGO TRWA WYPRAWA?

Na Islandii jesteśmy 9 dni. Pierwszego dnia są przyloty i następnego dnia (jeśli tylko będziemy po niezbędnych testach na COVID) ruszamy na szlak i spędzamy na nim praktycznie 8 dni. Ostatniego dnia można wrócić ze szlaku bezpośrednio na samolot, lub opuścić szlak dzień wcześniej i przeznaczyć ten dzień na zwiedzanie Reykjaviku.
Można też we własnym zakresie przedłużyć sobie pobyt, wypożyczyć samochód i zaplanować własne zwiedzanie wyspy – to już pozostawiam Waszej decyzji.

Nie wiem czy dam radę nadążyć za wszystkimi…

Nie martw się. Przed każdym dniem mamy „odprawę” i omówienie najważniejszych etapów szlaku. Każdy idzie swoim tempem, czasem nasza ekipa rozciąga się na kilkaset metrów. Ja zawsze idę na końcu i pilnuję, żeby nikt nie zostawał w tyle. Mamy również krótkofalówki do komunikacji.

Covid, pandemia, jakie są warunki wjazdu na Islandię?

Aktualnie obowiązujące warunki i obostrzenia dotyczące wjazdu na Islandię znajdziesz na stronie www.covid.is/undirflokkar-polsku/zwiedzanie-islandii. Najłatwiej jest oczywiście być zaszczepionym. Tak jak w każdym kraju – sytuacja covidowa jest dynamiczna. Te zmiany śledzę ja i na bieżąco omawiamy je już w naszej grupie wyjazdowej i staramy się na bieżąco dostosowywać plan wyprawy. W 2020 mimo obostrzeń i testów udało nam się dostosować do wszystkich ograniczeń i zrealizować wszystkie punkty programu.

Trekking, spanie pod namiotami – jak z warunkami sanitarnymi?

Idziemy w głąb wyspy, więc nie ma na naszej strasie pięciogwiazdkowych hoteli. Ale prawie w każdym naszym obozie będzie ciepły prysznic, porcelanowe toalety, nawet sauna i gorące źródło się znajdzie. Przeżyjemy 🙂

Jak wygląda typowy dzień na szlaku?

Wstajemy jak się obudzimy 🙂 pewnie gdzieś ok. godz. 9-10. Ogarniamy się, jemy śniadanie (co kto i jak lubi) i jak się ogarniemy, pakujemy namioty i po krótkiej odprawie i omówieniu najważniejszych punktów na szlaku ruszamy w drogę.

Na trasie zazwyczaj jemy batony, energetyki, żele plus oczywiście woda.  Czasem zdarzało się, że zatrzymywaliśmy się na dłużej na obiad na szlaku, ale z doświadczenia wiem, że na trasie chce się jeść mniej. 

Robimy przerwy – jak ktoś potrzebuje, odpocząć, porobić fotki, zazwyczaj grupa się dzieli, czasem między pierwszymi, a ostatnimi jest 2-3 godziny różnicy. Ja idę zawsze na końcu i pilnuję, aby jednak do obozu dojść o rozsądnej godzinie.

Do obozów docieramy ok. godz. 17-21 i tam, po rozbiciu namiotów robimy sobie konkretne jedzenie. Wieczorne rozmowy przy jasnym niebie, pogaduchy jak kto długo lubi i idziemy spać 🙂

I rano od nowa 🙂

I to tyle.

Bardzo nieskomplikowany schemat.

Polecam odpuścić sobie slacki, firmowe maile itp… zasięg na jakieś „instarelacje” jest – kwestia Waszego wyboru, ale Islandia dobrze robi na cyfrowy detoks 🙂

Co z wodą pitną na szlaku?

Wodę na Islandii można pić bez żadnego problemu, nie potrzeba żadnych filtrów (jak ktoś chce niech bierze, ale to jest miejsce gdzie jest najczystsza woda na świecie). Ta woda, która nie nadaje się do picia będzie parowała, bulgotała i śmierdziała siarką – nie pomylicie się na pewno.  Na campingach zawsze można uzupełnić butle lub camelbaki, na trasie też da się napełnić butelkę – zawsze omawiam szlak i takie miejsca przed wyruszeniem w trasę.

Jakie dokumenty są wymagane aby wjechać na Islandię?

Aby wjechać na teren Islandii nie potrzeba paszportu, wystarczy zwykły dowód osobisty. W związku z pandemią trzeba będzie wypełnić dodatkowe formularze, być może trzeba będzie wykonać test na covid – te obostrzenia lubią się zmieniać – omówimy je sobie przed każdym konkretnym terminem.

Do zobaczenia na Islandii 🙂

Kontakt

złap mnie na fejsie facebook.com/mediafun

napisz maila na maciej.budzich@gmail.com

złap mnie na
instagramie