12

Internet rządowy

Się dzieję się… polskie ministerstwa coraz bardziej odkrywają internet… i coraz częściej korzystają z czegoś więcej niż tylko strona www i e-mail. Nie wiem czy pamiętacie wypowiedź jednego z posłów, że wg niego internet służy głównie do rozrywki… corocznie przeprowadzane akcje mailingowe na adresy posłów też pokazują, że niewielu korzysta z dobrodziejstw internetu.

Jakiś czas temu jeden z moich kolegów założył sobie skrzynkę, której nazwa sugerowała, że należy do wysokiej rangi pisowskiego działacza (obecnie jednego z najważniejszych wice-) ufff, ileż to interesujących maili przychodziło na ten adres :-)… skargi od pracowników na kierownika urzędu skarbowego, donosy… maile od starych znajomych lub ludzi spotkanych na wiecu kilka lat temu, szukających posad (najlepiej w spółkach skarbu państwa) – kolega wszystkich maili nie pokazywał… ale było i straszno i śmieszno.

Pierwszym ministerstwem jakie kojarzę, które mocno promowało swój adres internetowy (na konferencjach, banner na budynku) było Ministerstwo Finansów (www.mf.gov.pl). Teraz do pionierów internetu polskiej administracji dołączyło Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Nie dość, że buduje swoją siedzibę w Second Life (mam nadzieję, że działającą a nie tylko wirtualną ciekawostkę) to jeszcze film reklamowy dotyczący wymiany dowodów osobistych umieściło na YouTube (w swoim odpowiednio przygotowanym profilu). Za całość oczywiście brawa…. ja na szczęście dowód mam już nowy, ale też należę do tej części polaków, którzy tego typu sprawy załatwiają na ostatnią chwilę, co skończyło się 500-złotowym mandatem za stare prawko… no ale tak już mamy chyba w genach.

Szkoda, że wersja na YouTube nie została tylko jakoś specjalnie przygotowana, odrobina humoru by się przydała i pomogła w spopularyzowaniu tego spotu… w tej chwili wygląda drętwo, jak komunikaty rządowe, idealne na przerwę między Wiadomościami a prognozą pogody. Jakiś pomysł na film i szczypta humoru sprawiłaby, że zamiast 5 tys. obejrzeń (stan na dzisiaj) byłoby 500 tys. No, ale problemy współpracy agencji reklamowych i rządu to temat rzeka…na inny.. dłuuugi wpis.

Ale pierwsze koty za płoty i lepiej późno niż wcale… mam nadzieję, że informatyzacja kraju będzie przebiegała w miarę równomiernie – bez tworzenia przepaści między regionami…. Tak wiem, płonne nadzieje… nawet w różnych dzielnicach Warszawy są różnice między jakością obsługi – pisał o tym niedawno na blogu Maciej Mazur z TVN24.

Moim cichym (z podkreśleniem tego słowa) marzeniem jest zmiana systemu wywozu śmieci… nie wiem czy technologia i ludzka pomysłowość w tej dziedzinie się zatrzymała czy dostała jakiegoś paraliżu… ale bardzo przyjemnie jest słuchać o 7 rano jak śmieciarka napierdala koszami do śmieci, bo inaczej wysypać się ich nie da…. brakuje jeszcze rannego koszenia trawy taką pierdzącą kosiarką i sąsiada „młoteczka” co sobie lubi napierdalać przez 5 minut dziennie z rana… istna kumulacja Dnia Świra (Szopena tylko brakuje). Przepraszam za ten wtręt… ale właśnie mi śmieciara za oknem napierdala.

  • atena

    [ciach]… ale właśnie mi śmieciara za oknem napierdala.

    U mnie pod oknem jest śmietnik na szkło… opróżniany raz w tygodniu… rano… bardzo rano… 6-7 rano… ten huk spadającego szkła, rozbijającego się w drobny mak obudzi największego śpiocha… niestety :/

  • Jak zwykle milo czytać ten blog, ale to kilkakrotne powtórzenie „napier*” w ostatniej części trochę obniżyło jakość przekazu…
    pozdrawiam
    zbyszek

  • Zbyszku… to prawda…przepraszam czytelników, to było nawiązanie do Dnia Świra (czy panowie muszą tak nap… z rana…!!)…ale uczucia i myśli które towarzyszą moim porankom to tylko łagodniejszy fragment tego co napisałem 🙂
    myślę, że z tymi hałasami to spisek developerów, żebym mimo wariackich cen za metr kwadratowy zdecydował się jednak na kredyt mieszkaniowy 🙂

  • To się Maciek od rana nieco spienił. 😉

  • RAFi, to prawda, mocniej niż na gadające reklamy AXE na stronach www 🙂

  • Spróbujcie wytłumaczyć wybudzonej ze snu 2,5-latce, że Pan z kosiarą o 7 rano wykonuje za oknem niezwykle pożyteczne zajęcie, jakim jest ścinanie trawy. I że akurat musi robić to w tej chwili.

  • MediaFun, szczęście mam, że wycinam wszelkie ad serwery i nikt mnie gadającymi reklamami AXE nie torturuje. 😉

  • Hoquz

    To masz szczescie, u mnie panowie „napierdalaj” ze smietnikami o 5 rano 🙁 jedynym rozwiazaniem jest dokladne zamkniecie okna, niestety przy obecnej temperaturze za oknem mozna by sie usmazyc.

  • krakus

    osiedle Widok w KRK

    6 rano kosiarka, bo w słońcu nie będą kosić

    7 rano śmieciarka, bo całe osiedle muszą objechać, a to nie jest jedyne

    23 śmieciarka do koszów na surowce wtórne

    i tak do zaje… cały tydzień

    ale niedługo uciekam na wieś 😉

  • Pablo

    Ja tego nie rozumiem. Czy u nas wszystkich śmieciarki muszą napier*&%^$ o 8 rano? Co oni robią cały dzień później? – ach mieszkać tak w Szwajcarii, gdzie na każdy hałas wzywana jest policja. Ja wiem, to wkurzające, przewrażliwieni sąsiedzi, ale mnie by miło się mieszkało w mieście o kilkanaście decybeli cichszym.

  • Pingback: Wiadomości » Blog Archive » Internet rządowy()

  • Nie wszystkie Pablo. Są też sprawne które nie hałasują