24

Ile kosztuje wyprawa na Islandię?

obiadek

To oczywiście pytanie, które pojawia się najczęściej, z drugiej strony niełatwo też jest na nie odpowiedzieć, bo wszystko zależy od indywidualnych preferencji podróżowania. Zestawienie, które widzicie dotyczy dwutygodniowego pobytu naszej czteroosobowej ekipy.

Oczywiście nie uwzględnia wydatków przed samą podróżą – musieliśmy dokupić trochę soft shellowej (wiatroodpornej) odzieży – najważniejszy zakup, bez tego nie ma co jechać. Uaktualnić trochę naszą przeciwdeszczową odzież, zaimpregnować buty, kupić bieliznę termoaktywną, dokupić kije do chodzenia (baardzo się przydały) i kilka turystycznych sprzętów. Jedzenia z Polski nie braliśmy specjalnie dużo, ale też nie wiedzieliśmy do końca co nam będzie potrzebne i co zastaniemy na miejscu. Następnym razem pojedziemy bez jedzenia, wszystko dało się kupić w dobrych cenach i dobrej jakości (ok 5-15% drożej niż w Polsce) na miejscu w Reykjaviku w sklepach Bonus (odpowiednik naszej Biedronki).

Koszty biletów lotniczych to oczywiście też indywidualna sprawa, my startowaliśmy z Berlina (Lufthansa) z przesiadką w Dusseldorfie (dojazd do Berlina jest uwzględniony w zestawieniu)

Samochód którym podróżowaliśmy nie pochodził z wypożyczalni, braliśmy go prywatnie (koszt to 200 tys. koron – trochę ponad 5 tysięcy złotych). W wypożyczalniach będzie trochę drożej.

Praktycznie oprócz drobnych na automaty prysznicowe (płatne były głównie w środku wyspy) nie używaliśmy w ogóle gotówki, za wszystko płaciliśmy kartą – nawet z najdalszej i najmniejszej dziurze był terminal. Dla lubiących gotówkę: już na samym lotnisku stoi wielki bankomat dla turystów i tam można wypłacić potrzebną kwotę. Przed wyjazdem sprawdziliśmy, które z naszych kart są bezpieczne do wypłat i transakcji aby uniknąć jakichś ukrytych opłat, przewalutowań itp – musicie to sprawdzić w swoim banku.

Spaliśmy cały czas w pod namiotami na campingach, których na Islandii jest całkiem sporo. Jeśli będziecie chcieli spać w hotelach, hostelach (nawet tych najtańszych) koszty podróży pójdą mocno w górę. Można też zaopatrzyć się w specjalną kartę kampingową (koszt to 99 euro od osoby) – tutaj jest lista dostępnych campingów, ceny na ten rok jeszcze nie ma ustalonej. Do ostatniej chwili zastanawialiśmy się nad jej zakupem, ale ponieważ wjeżdżaliśmy do środka wyspy, a tam było mniej punktów, które ją honorowały, ostatecznie odpuściliśmy. W końcowym rozliczeniu nieznacznie nam się to opłaciło. Jeśli planujecie tylko objechać wyspę to chyba zdecydowałbym się na Camping Card. W okresie, w którym byliśmy (28.06 – 13.07) tylko raz, w środku wyspy zdarzyło nam się zeskrobywać lód z tropików :-). Tak pogoda była bardzo znośna, oprócz tego, że oczywiście wiało. Przeciwdeszczowe ciuchy wyciągnęliśmy dopiero około 10 dnia podróży.

Od czasu do czasu wpadaliśmy do jakiegoś baru lub restauracji (uwzględnione w wydatkach) – w wyprawie low budżet można z tego oczywiście zupełnie zrezygnować.

To czego kompletnie nie mogę sobie przypomnieć, to dystans jaki pokonaliśmy, wydaję mi się, że było to ok 2300-2500 kilometrów. Spalanie w naszym Nissanie było bardzo różne i zależało od wiatru… kiedy jechaliśmy pod wiatr w baku robił się niezły wir.

W czasie wyprawy nie korzystaliśmy z dodatkowo płatnych atrakcji typu lot samolotem nad lodowcem, wyprawa kutrem na wieloryby czy motorówki między bryłami lodu. Z powodu totalnie beznadziejnej pogody musieliśmy odpuścić też wyprawę z przewodnikiem na lodowiec. Te wszystkie rzeczy mają swoje osobne cenniki różniące się między sobą w zależności od miejsca, wielkości grupy, czasu trwania i rodzaju atrakcji.

 

Wypożyczenie samochodu 5 502,41 zł
Bilety lotnicze 4 064,80 zł
Paliwo 2 658,93 zł
Campingi 1 558,46 zł
Zakupy (spożywcze) 1 307,16 zł
Jedzenie w restauracjach/barach 1 303,67 zł
Dojazd/przyjazd z Berlina 790,00 zł
Mapy, kartki, znaczki 148,04 zł
Internet (prepaid 3GB) 56,63 zł
RAZEM 17 390,10 zł

Jeśli macie jakieś pytania dotyczące kosztów – pytajcie w komentarzach.

Pierwsze zakupy w Bonusie.

 

Sporo tego kupiliśmy, trzeba przepakować wóz. (Reykjavik)

Landmannalaugar – tuż przed wyjściem na szlak – konkretne śniadanie i prowiant na drogę.

Landmannalaugar – panowie gotują obiad… z paczki. Po raz pierwszy testowaliśmy liofilizowane żarcie – wyszło nad wyraz smacznie. Samochód był jedynym miejscem w którym nie wiało.

Landmannalaugar – znaleźliśmy też grill, chyba coś nam się udało na nim przyrządzić. W jednej z tych paczek jest konina 🙂

Obóz w drodze do wulkanu Askja. Znowu kluczowym elementem w przygotowywaniu posiłku było znalezienie w miarę bezwietrznego miejsca., wejście do prysznica  okazało się idealne 🙂

Restauracja w Vik – na stole ryby i wędzone owce (kelner trochę się skrzywił, kiedy poprosiłem aby podał wędzoną owcę na ciepło, ale potrzebowałem ciepłego posiłku, a tak podana owieczka była bardzo smaczna).

  • Gdzie kupowałeś prepaida i jakie sa związane z tym formalności? Jak w Polsce (brak) czy jak w Hiszpanii, Włoszech – spisywanie z paszportu czy jeszcze jakoś inaczej?

    • Prepaida kupiłem w Reykjaviku z jednym z centrum handlowych w salonie Vodafone (czy też w sklepie który sprzedawał ich usługi). Na pewno nie podpisywałem żadnej umowy, ale głowy nie dam czy sprzedawca nie spisał moich danych z dowodu – nie pamiętam.
      Pamiętam tylko że było trochę zakręcony i zaklinał się że karta prepaid nie będzie działała z moim przenośnym mobilnym routerem – Huawei E587 i będzie przypisana tylko do jednego urządzenia. No co, fachowiec, ja turysta w obcym kraju to się nie kłóciłem. Poprosiłem go, żeby włożył ją do ipada i ustawił tak żeby działało. No i śmigało bez problemów… po paru dniach przełożyłem ją do routera, ustawiłem net na IS i śmigało bez problemów 🙂

      • Dzięki. Może się przyda. Chociaż od razu jedziemy dalej i nie wiem czy nam się uda kupić, a na lotnisku nie widziałem, żadnego kiosku/punktu gdzie by mieli SIM.

        • nie pamiętam również żebym widział coś na lotnisku, potem też raczej słabo z punktami, a nie przejeżdżacie przynajmniej obok Rejjaviku? bo w sumie alternatyw nie ma specjalnie, chyba że na południe od razu wzdłuż plaży jedziecie? Jeśli kierujecie się na południe to jest szansa na kupienie sima w Selfoss – niewiele, ale tam jest trochę cywilizacji 🙂

  • Pawel M

    Jak na 4 osoby to nawet tanio wyszlo 🙂
    wyprawa bardzo spoko, sam sie nad taka zastanawiam,
    pozdro

    P.

  • Basia G.

    Rzeczywiście tanio was wyszły bilety lotnicze. Szczególnie, że w sezonie dostanie się na Islandię kosztuje 2 razy więcej niż poza latem. I fakt najlepiej wychodzi latać z Berlina. Druga kolejna możliwość to Kopenhaga i Londyn. Szkoda, że loty z Polski do Kopenhagi są takie drogie, bo z samej Danii bilety są bardzo tanie.

    • te bilety to kupiliśmy w sierpniu, prawie rok wcześniej 🙂

      • Basia G.

        No tak, to wszystko wyjaśnia. Szczególnie tą Lufthansę.

  • Dzięki za ten post, nie jest aż tak drogo jakby mogło się wydawać 🙂 Świetne opracowanie, wykres robi wrażenie 🙂 Pozdrawiam serdecznie!

  • Ola S

    Odnośnie wypożyczenia samochodu – możesz podać namiary, skąd go braliście? My smigamy w tym oku, obczajalismy już ceny w wypożyczalniach, ale każde zbicie ceny byłoby mile widziane 🙂 i jak wówczas jest z rzeczami typu ubezpieczenie itp. przy opcji wypożyczenia prywatnego?

  • Dla mnie trochę na hard corze. Z 3 letnim dzieckiem raczej hotel. Ale zaskoczyłeś mnie zestawieniem. 18 koła na 4 dorosłe osoby na 2 tygodnie to dobra cena.

    • No tak, dziecko to zupełnie inna sprawa, hardcorowcy mieszkają w samochodach 🙂 ale co kto lubi. W interiorze różne bywa z hostelami, raczej słabo, natomiast wokół jedynki jak najbardziej da się coś upolować, chociaż zupełnie w ciemno bym nie ryzykował (sezon, brak miejsc itp)

    • Anna Alboth

      Z 3letnim dzieckiem 18 koła można wydać przez 3 miesiące na pięknym Pacyfiku 🙂

  • Pingback: Wycieczka na Islandię | KARABOSKA()

  • Cenowo wyszło niedrogo, a ten klimat małej wyspy na środku oceanu bezcenny. W spartańskich warunkach 🙂

  • przydatne informacje, dziękujemy autorowi
    najważniejsze to dobry plan,
    przydatne info m.in na temat pogody miejsc znajdziecie na http://przegladIslandzki.pl

  • Hej,
    wybieram się na Islandię we wrześniu i to co mi nie daje spokoju to gotowanie… Czy te butle gazowe to typowy CampingGas, są dostępne wszędzie i czy lepiej wziąć do nich palnik z kraju, czy kupić na miejscu (pewnie dużo drożej)?
    Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedź.

    • Cześć, zarówno butle do CampingGas jak i do Colemana kupisz bez problemów na stacjach benzynowych (ok 60-80 zł za dużą butlę), zdecydowanie palnik kup w Polsce i to taki większej mocy, bo inaczej będziesz gotowała wodę 20 minut (wiatr, temperatura). Na campingu w Reykjaviku ludzie zostawiają nie do końca zużyte butle i możesz coś tam upolować, ale raczej będą to końcówki. My mieliśmy palnik i butle CampinGas, ale okazało się, że na Islandii tańsze i równie popularne są te w systemie Coleman. Podsumowując – dobry palnik Coleman i butle na miejscu.

  • Kamil

    Ostatnio szukając wycieczki znalazłem tanią wyprawę na Islandię na tydzień za 1400 zł i byłem w szoku. Niestety termin mi nie odpowiadał ale zapisałem się do newslettera i czekam na kolejne terminy 🙂 Podsyłam linka dla zainteresowanych http://www.1wtravel.pl/wycieczki-islandia

  • Mateusz Pojawis

    Widziałem ze bardzo ciekawe propozycje na Polska wypożyczalnia 4×4 https://www.facebook.com/IcePol-421745714631915/

  • Łukasz Porębski

    Zapraszam na relację z wycieczki wokół wyspy Islandii – sporo zdjęć, wskazówek i informacji praktycznych. Szczegóły na: http://zyczpasja.pl/islandia-na-majowke-wokol-wyspy-lodu-i-ognia-w-7-dni/

  • Pingback: ISLANDIA: ORGANIZACJA I KOSZTY PODRÓŻY, BŁĘDY I WNIOSKI()