12

I twojego psa też…

Lista zagranicznych gwiazd i światowej sławy nazwisk występujących w reklamach BZ WBK robi się coraz dłuższa. Właśnie do Johna Cleesa, Leo Beenhakkera i Dannego DeVito dołączył francuski aktor – Gerard Depardieu… i wcielił się w Bogusława Lindę, zmagając się przy okazji z językiem polskim. Kwestia Gerarda to, jak dobrze kojarzę, fragment z filmu Sara. Dla mnie Cleesa Depardieu nie przebija (przynajmniej w kolekcji spotów dla BZ WBK) ale jestem pewien, że honorarium miał niższe. Ba, nawet niższe niż niektóre polskie gwiazdy! To fragment wypowiedzi Grzegorza Wyrzykowskiego – dyrektor marketingu BZ WBK – dla serwisu mediamikser.pl:

Bank nie ujawnia, ile kosztowała gaża dla Depardieu za udział w reklamie. Przedstawiciele banku twierdzą jednak, że zatrudnienie zagranicznej gwiazdy nie jest wcale droższe. – Polscy aktorzy mają niejednokrotnie wygórowane oczekiwania za udział w reklamie. Jedna ze znanych polskich aktorek za udział w reklamie znanej marki kosmetycznej zażądała 1 mln zł. Mogę powiedzieć, że Gerard Depardieu kosztował nas dużo mniej – przekonuje Grzegorz Wyrzykowski, dyrektor marketingu BZ W

I dodatkowo, strasznie brzydki, plakat towarzyszący tej kampanii.

Comments 12

  1. Spot fajny ale juz z plakatem sie nie postarali.. wygląda delikatnie mówiąc jak spam który co jakiś czas od nich dostaję.. i chyba nie tylko ja;) Prościej już chyba się nie dało. Tak sobie myślę był John Cleese, Leo Beenhakker i DeVito też, teraz Depardieu. Kto następny? Moze Arnold? Mój ulubiony aktor i gubernator;) Tyle tylko ze on po polsku nie cytowałby Linde.. myślę ze wystarczyłoby jakby powiedział cokolwiek swą nienaganną angielszczyzną:)

    1. Post
      Author

      no to jeszcze przytoczę fragmenty z rozmowy na mediamikserze:
      Obok Depardieu bank rozważał zatrudnienie do reklamy m.in. amerykańskiej aktorki Lucy Liu (ponoć już wcześniej bank szykował się do kampanii z jej udziałem). W kontekście reklam badano także m.in. takich aktorów, jak: Morgan Freeman, Dustin Hoffmann, Tommy Lee Jones, Gene Hackman, Courtney Cox oraz Audrey Tautou. Jak twierdzi Wyrzykowski, brano jeszcze pod uwagę innych, ale o nich bank nie chce mówić, gdyż z niektórymi trwają negocjacje w sprawie ich ewentualnego udziału w kolejnych kampaniach BZ WBK.

      1. to ja jestem za Tommy Lee Jonesem.. i już mam dla niego kwestie "Masz być jak Tommy Lee Jones w ściganym!";)

  2. Nie chcę krytykować, ale nie przemawia do mnie ten spot. Ot kolejna gwiazda wykorzystana w reklamie BZWBK. Nic to nie wnosi, nic ciekawego i zaskakującego się nie dzieje. Taka reklama, której jedyną cechą jest występ Depardieu.

  3. Myślałem, że to cytat z Psów.. źle myślałem:) To zdecydowanie Sara:
    [youtube I_IdHd82SPI http://www.youtube.com/watch?v=I_IdHd82SPI youtube]

    Depardieu fajny, chociaż nie sądzę, żeby ta dłuższa kwestia była przez niego mówiona, choć może się mylę.. Ale wielkiego halo z tego raczej nie będzie.

  4. Przynajmniej jest jakaś spójność między fabułą a działalnością banku. W spotach z Cleesem ten mógł właściwie reklamować nawet mydło, związek między dowcipem a bankiem był znikomy.

    No ale efektywność to efektywność- ludziom się podoba, że widzą błazna i większego sensu doszukiwać się nie muszą. A podobno "ludzie nie kupują od clownów"…

  5. BZ WBK serwuje odgrzewane kotlety tym razem w roli kotleta (wątpliwej świeżości i jakości) Depardieu- i motyw obcokrajowca mówiącego po polskiemu. Swoją drogą dziwna polityka dobierania postaci (wspomniany
    Depardiu i de Vito, na Cleesa też by się coś znalazło) o słabej reputacji, problemach alkoholowych itd. do reklamy instytucji mającej cieszyć się zaufaniem…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *