4

Horror z Heyah

Po wszechogarniającym ataku PLAY’a pozostali operatorzy powoli ruszają z odpowiedzią i przygotowują się do sezonu wakacyjno-urlopowego. Chociaż z drugiej strony, chyba PLAY nie rzucił tak mocno rękawicą jak zrobiła to niegdyś Heyah startując ze swoją marką. Rynek nie zadrżał, ludzie nie poszaleli, pozostali operatorzy mogą spać spokojnie, ew. wprowadzą trochę nowszych modeli w odpowiedzi na multimedialne telefony PLAY.

Jestem ciekaw wyników badań przepływów abonentów między PLAY’em a innymi sieciami (bo jak ostatnio czytałem, w Polsce nie tylko w telekomunikacji, są dosyć duże przepływy klientów – ale to inny temat o sile i wierności marce i traktowaniu nowych i starych klientów.

Heyah lada dzień wystartuje z kampanią „Zamień horror na sielankę”. Spot (nie wiem czy będzie więcej niż jeden) będzie hulał w telewizji od poniedziałku, poniżej możecie obejrzeć 30 sekundową wersję”:

Piosenka to cover utworu Jerzego Woy-Wojciechowskiego – Goniąc kormorany.
Jak mi się podoba… hmm, pomysł na kampanię pod hasłem „Zamień horror na sielankę” mi pasuje, chociaż wykorzystanie pomysłu samym spocie…hmm, tak sobie (nie wiem czy to kwestia realizacji, czy ja jakoś nie łapie niuansów między strasznie-śmieszno-kiczowato). Wydaje mi się, że minutowa wersja byłaby ciekawsza, a luzacki styl bardziej podobał mi się w wiklinowym pikniku – tam gdzie wszystkie przedmioty były uplecione z wikliny.

W „Zamień horror na sielankę” o wiele bardziej podobają mi się layouty prasowe – bez rewelacji ale z fajnym klimatem. Trzeci plakat mocno przypomina mi jedną laskę – gnijącą pannę młodą. Podobieństwo uderzające, prawda? Ale w przypadku tej kampanii, skojarzenia z horrorami i umarlakami jak najbardziej na miejscu.

Heyah Heyah Heyah Heyah

Przy kampanii majstrowali: zespół marketingu Heyah, G7, Engine oraz Optimum Media OMD.

Jestem ciekaw czy przed wakacjami któryś z operatorów zdecyduje się na mały skandalik. Chociaż fakt, że kampania i hasła „Nie jedźcie nad morze” przyniosła taki efekt, mocno mnie zdziwiła. Duża jest siła reklamy, albo niezbadane drogi, którymi podążają myśli ludzkie – obwiniać reklamy za kiepski sezon… nie wiem czy śmiać się czy płakać. Z drugiej strony to mocny sygnał dla wszelkich wyznawców nowych trendów w reklamie – reklama na billboardach cały czas ma się dobrze (co zresztą niedawno Stroer potwierdzał na swoich konferencjach… no ale to w jego interesie oczywiście potwierdzać takie fakty).

Reportaż Faktów o „skandalicznej” kampanii Heyah 🙂

A, skoro jesteśmy przy operatorach komórkowych i aby tradycji stało się zadość, nie może oczywiście zabraknąć świeżego spotu Plusa, czyli Mumio. Cholera, nie rozumiem tego języka 🙂

  • Ta laska to raczej Alicja z Krainy Czarów z takiej starej gry „American McGees Alice” albo jakoś podobnie 🙂

  • Zgryz

    MI ten trzeci layout przypomina buźki dzieci, które patrzą z reklam Playa na nas w wagonikach metra. I kolor fioletowy…

  • tomek

    Nowy spot Heyah wydaje mi się niespójny w momencie zaczęcia się piosenki. Odniosłem wrażenie, że jest część A i B spotu, a w tej właśnie chwili montarzysta je ze sobą skeił.

  • Pingback: Stara Heyah – making of | Blog.Mediafun.pl()