1

Gwiazdki

Jakiś czas temu Renault (i agencja Publicis) wypuściła reklamę, która delikatnie dała po nosie niemieckim samochodom (bawarska kiełbasa, czyli BMW, Mercedes czy Volkswagen) czy japońskim konstrukcjom (sushi symbolizujące Toyotę, Hondę czy Nissana). W delikatny sposób (bo marki tylko w domyśle) reklama pokazywała, że bagietka, czyli francuski Ranault jest najbezpieczniejsza, bo zdobyła pięć gwiazdek w testach bezpieczeństwa.

Przyznam, że moje ograniczone zasoby finansowe powodują, że przy zakupie ostatniego mojego samochodu kierowałem się raczej ilością zer w cenie niż ilością gwiazdek, niemniej jednak kwestia bezpieczeństwa jest dla mnie również istotna (ja i moja pasażerka mamy po poduszce powietrznej).

Pięć gwiazdek w testach Euro NCAP to jednak spory sukces i nie tylko Renault chwali się zdobytymi punktami, w tej chwili emitowana jest również reklama Fiata, gdzie ta informacja również się pojawia.

W najnowszej reklamie Renault już nie ma domysłów i skojarzeń z bawarską kiełbaską czy japońskim sushi. Renault jedzie po nazwiskach, czyli podaje bez ogródek, że to nie Mercedes, BMW, Toyota, Volkswagen, Volvo, Ford, Opel ale właśnie „renówka” wyprodukowała (a właściwie zgłosiła do testów) największą ilość samochodów, które zdobyły pięć gwiazdek.

Przy okazji sprawdziłem i policzyłem te gwiazdki.. i nie wszystko się zgadza… i co ciekawe, na korzyść marki Renault. Według najnowszych danych Renault może pochwalić się już 10 modelami, które zdobyły 5 gwiazdek. co interesujące, w tabelce na końcu reklamy nie podaje wyników swoich krajanów, czyli Citroena i Peugeota, które mogą się pochwalić wcale nienajgorszymi wynikami – po 5 gwiazdek. Czyżby nie chcieli zezłościć konkurencji? Przecież łatwo wyciągnąć inne wyniki badań albo posłużyć się inną interpretacją wyników i juz może się okazać, że mam innego lidera jeśli chodzi o bezpieczeństwo pasażerów czy dzieci. Wyniki badań to taka fajna sprawa, zawsze można znaleźć cechę, w której jesteśmy najlepsi.

Zobaczymy też, czy będzie zemsta marek, które dostały mniej gwiazdek. Chociaż do walki z konkurencją szybciej startują np. sieci komórkowe czy hipermarkety – „samochodziarze” raczej dłużej przygotowują swoje kampanie.