4

Gry uliczne – mniej i bardziej komercyjnie

O różnych aspektach związanych z grami miejskimi można mówić bardzo dużo – bo oprócz zabawy, rozrywki, to doskonały materiał, aby wrzucić wątki związane z promocją miast czy konkretnych produktów. Akurat nadarzyła się dobra okazja, bo jeden z warszawskich specjalistów od różnych dziwnych projektów (w tym 12 odcinkowego Urban Playground), Krzysztof „Semp” Bielecki, wydał właśnie książkę pt.: „Miasto to gra”.

Kilka spraw z mojego, mediafunowego, punktu widzenia jest interesujących:
– każdy, kto mocował się kiedyś z własną książką, wie, że wydawanie jest własnym sumptem to nie lada wyzwanie. Dodatkowo wsadzić swoją książkę na EMPiKowe półki i z tej okazji zrobić spotkanie autorskie (a podsłuchałem, że możliwe jest tournee Krzyśka po innych miastach) – to już trzeba samego autora pytać jak to zrobił (zapomniałem o to zapytać w czasie rozmowy);

– kolejna sprawa. Książka gotowa, wydrukowana i nawet trochę waży oraz kosztuje (34,99 zł) a opatrzona jest znakiem Creative Commons – czyli można kopiować, skanować itp. i jeszcze autor do tego zachęca. Patronat Prezydenta m. st. Warszawy również nie jest tam przypadkiem;

– i po trzecie, oprócz zbiorowej zabawy i „funu” w czasie gier miejskich, są jeszcze konkretne cele i założenia, związane z promocją miasta… i nie kończy się to tylko na Warszawie.

Miedzy innymi te wątki poruszałem podczas piątkowej rozmowy z Krzysztofem Bieleckim, podczas jego empikowego spotkania z czytelnikami. Polecam zajrzeć potem na jego bloga, a przede wszystkim poklikać na różne zrealizowane projekty – niektóre są naprawdę interesujące, m.in. ten z Amsterdamu (o nim wspomina w rozmowie).

Aha, i ważna sprawa, konkurs z tej okazji. Zazwyczaj książkę fundowało wydawnictwo, ale tym razem wyszedłem z założenia, że niezależnych autorów trzeba wspierać i nagrodę funduje budżet mediafuna. Do wygrania jest jeden egzemplarz książki Krzysztofa Bieleckiego pt. „Miasto to gra”.

Konkurs tradycyjnie prosty, wystarczy wysłać na mój adres (maciekMAUPAmediafun.pl) maila z „miasto” w temacie. Na Wasze maile czekam do czwartku (23 października) do północy. Potem szybkie losowanie i akcja z autografem. Zwycięzca konkursu dostanie książkę z imienną dedykacją (dlatego w mailach możecie podawać imię, nazwisko ew. inne życzenia związane z dedykacją). Oczywiście jak zawsze przy konkursach: nie potrzebuję i nie zbieram Waszych adresów mailowych ani innych danych. Wykorzystam je tylko jednorazowo na potrzeby tego konkursu, potem zostaną usunięte. Przypominam – czwartek do północy i powodzenia w losowaniu (jak zwykle generator liczb losowych).