128

Firma Jean Careno ma dość specyficzne mniemanie o mediach

Akcja rozpoczęła się (i dzieje się wciąż) na serwisie internetowych Network Magazynu (branżowy magazyn o tematyce mlm) – to zarówno magazyn jak i serwis społecznościowy (suportio.pl) dla networkerów. Od czasu do czasu z nimi współpracuję (grupa MLM) i regularnie zaglądam (to tak aby wyjaśnić moje powiązania ze spółką jako bloger). Na stronach serwisu pojawiają się teksty oraz informacje związane z tym co dzieje się w branży mlm, toczą się dyskusje, jest prowadzona biała i czarna lista film marketingu wielopoziomowego – typowe teksty medium branżowego. Pojawia się też sporo informacji o nowych firmach, ich działaniach. I właśnie niedawno taka informacja na stronach Network Magazynu się pojawiła:

zrzut ze strony Network Magazyn

To zrzut z tego artykułu, zaznaczenie moje (tutaj jest całość) – proponuję zwrócić uwagę na ten jaśniejszy, zaznaczony fragment, ponieważ prawdopodobnie on tak zbulwersował dział marketingu firmy Jean Careno (Jean Careno Poland Group).

Na marginesie, określenie przez redakcję Network Magazynu tej strony jako skromnej ale poprawnej jest według mnie baaardzo łagodnym potraktowaniem. Już widzę, jakie oceny zebrała by ta stronka (i przy okazji firmą ją projektująca) gdyby rzucić ten adres na jakieś forum twórców stron…

Zrzut strony firmowej Jean Careno (wykonany bez pisemnej zgody firmy)

Ale ani strona ani artykuł nie jest w tej sprawie oburzający, ale mail jaki otrzymała redakcja Network Magazynu kilka dni po jego publikacji…

Zrzut ze strony Network Magazyn

Najlepsze fragmenty to:
„Nie podoba mi się to, co Państwo napisaliście na temat naszej strony internetowej i proszę o natychmiastowe usunięcie tego wpisu” i teraz najlepsze „chcąc zamieścić tego typu artykuł powinniście Państwo zapytać o naszą zgodę i przede wszystkim artykuł ten powinien być przez nas zatwierdzony”.

Ok, będę łagodny i napiszę tylko tyle, że nie muszę pytać się o niczyją zgodę, aby stwierdzić i napisać, że firmie Jean Careno (i jej przedstawicielom) zupełnie poprzestawiały się role oraz relacje jakie zachodzą między firmami a mediami. Być może wcześniejsze doświadczenia firmy spowodowały, że dla firmy wysłanie takiego maila, zatwierdzanie artykułów czy sterowania myślą dziennikarza to normalka. Prawo do akceptacji materiału, odrzucenia, bądź zakazanie jego publikacji firma ma tylko wtedy, kiedy rzecz tyczy reklamy za którą zapłaciła albo ma ku temu jakiś sądowy nakaz. Próba usunięcia tekstów, wywieranie nacisków i takie głupie maile jak ten powyższy świadczą o zupełnym braku profesjonalizmu, ale chyba jeszcze o czym gorszym – o traktowaniu mediów jak służalcze wydmuszki a potencjalnych klientów jako głupków, którym można wcisnąć każdy kit.

Halo, dzisiaj jest rok 2010 a nie 1894, dzisiaj każdy jest prosumentem, każdy jest medium i może pisać co chce… obojętnie czy to się jakiejś firmie podoba czy nie. Stronę firmową firmy Jean Careno, od mojego wesołego blogaska czy strony Network Magazynu dzieli dokładnie taka sama odległość – jeden klik. Żądanie usunięcia jakichś treści to pierwszy krok do Efektu Streisand, który już wielokrotnie przerabialiśmy na tym blogu i w innych miejscach sieci.

W sumie teraz zastanawiam się, czy dopuścić komentarze do tego wpisu, bo jeszcze nie daj boże strona firmy Jean Careno się Wam nie spodoba i bez pisemnej zgody firmy napiszecie o tym w komentarzu 🙂

Ale, żeby nie być tylko krytykującym wstrętnym blogerem warto podać przykład bardzo dobrej reakcji na taką kryzysową sytuacje. Polecam przeczytać najpierw ten wpis i komentarze pod nim:
KFC sprzedaje spleśniałe kanapki
i późniejszy efekt na tym samym blogu:
KFC wchodzi w dialog.
Da się?

Właściwie, gdyby przedstawicielka firmy Jean Careno nie działała emocjonalnie i po prostu siedziała cicho, nikt by nie zauważył tego newsa i tej nieszczęsnej stronki się nie czepiał.

  • Pingback: Ostre komentarze na blogu zdenerwowały firmę Jean Careno : Blog.Mediafun.pl()

  • mediafun

    Szanowni Państwo, prześledziłem sobie całą dyskusję (gratuluję poziomu dyskusji) i odwagi w wyrażaniu poglądów pod kilkoma nickami i bezpiecznie zza klawiaturki. Dyskusji nie zamierzam ucinać, lecz sugeruję przeniesienie jej do tego wpisu http://www.blog.mediafun.pl/index.php/2011/08/31/… – otrzymałem niedawno oświadczenie firmy Jean Careno, które umieściłem we wpisie, skomentowałem też całą sytuację. Zapraszam do dyskusji, może teraz na trochę wyższym poziomie, bo na razie to niestety psujecie państwo opinie głównie branży mlm. Obojętnie kto w tym sporze ma racje, czytając co tutaj wypisujecie, nie chciałbym pracować z państwem w jakimkolwiek biznesie, nie z firmą Jean Careno czy jakąkolwiek inną, ale właśnie z Państwem, którzy tak tutaj ładnie się zaprezentowali – bo rozumiem oficjalnie to jest "ę", "ą" w garniturku o byznesie.

  • KRAKPL

    WSZYSTKIE PRODUKTY JC ROBIONE SĄ PRZEZ ADEX COSMETIX I TAK NAPRAWDE HAMID NAWET NIE WIE CI JEST W SRODKU A DODATKOWO TE PRODUKTY SA SKOPIOWANE Z NEUTROGENY, VICHI I ETC.

  • Janko Muzykant

    Ta wewnatrzfirmowa wymiana zdan to jakies nieporozumienie, ktore zle swiadczy o firmie. Wszedlem na tego bloga zeby dowiedziec sie czegos na temat firmy, ponieważ szuka Dyrektora Regionalnego. Z całym szacunkiem, ale poszukiwanie dyrektora ze średnim wykształceniem juz o czyms swiadczy. Przeszedlem szkole koncernowa i widze, ze to jakas groteska rozgrywajaca sie w oparach absurdu 🙂 Pozdrawiam sympatykow MLM i zycze powodzenia rowniez firmie JC.

  • Pingback: Peter Kowallik. Historia pewnej znajomości | He's the man!!!()

  • johny

    no i wyszła im chyba dupa blada nie mlm. a swoją drogą to prawa autorskie modeli i modelek były?

  • Pingback: Ostre komentarze na blogu zdenerwowały firmę Jean Careno | Blog.Mediafun.pl()