7

DeVito i Król Artur

Dwie reklamy, które zagościły na ekranach jeszcze przed długim weekendem, a nie zdążyłem o nich napisać.

Pierwsza to BZ WBK z Dannym DeVito. I właściwie to wszystko co można o nie napisać. Nie jest ani śmieszna ani specjalnie wybijająca się z tłumu. Celebryta też jakby mniejszego kalibru. Pojawienie się kolejnej amerykańskiej gwiazdy w polskiej reklamie nie wzbudziło chyba nawet specjalnego szumu (przypominam ile się działo i mówiło, plus „opad szczęki” Wojciecha Olejniczaka, kiedy pojawił się John Cleese).

Zastanawiam się, czy daleko od rzeczywistości odbiega film „Lost in Translation”, który pokazuje co czuje aktor grający w reklamówkach w egzotycznym dla siebie kraju… Ciekawe czy z DeVito było podobnie :-). Na zdjęcia przyjechał do Polski i z tego co pamiętam, już dawno pisał o tym Pudelek. Ostatnio Pudelek pisał też, że Colln Farrell był widziany w Krakowie…

Druga reklama pochodzi ze stajni PZL i jest częścią kampanii IKEA – „Ty tu urządzisz”. To drugi spot z tej serii, o wiele lepszy od „Kleopatry”. O niej też wiele nie będę pisał… ale zupełnie z innego powodu, po prostu trzeba ją zobaczyć. Dla mnie rewelacja, w każdym detalu…

  • Bronek

    Co do Artura – równie fajny jak Kleopatra.
    Różnica jak mi się zdaje polega na tym że Artur jest bardziej czytelny dla męskiego targetu a Kleopatra dla żeńskiego 🙂 Symbol nadopiekuńczej mamusi wykorzystany wzorcowo.

  • Reklama IKEI – bomba. szkoda że tak niewielu klientów ma jaja i dystans do siebie…dobrych reklam byłoby dużo więcej gdyby klienci na to pozwalali.

  • Ania

    Jeśli chodzi o Farrella – to pewnie przyjechał poznać rodziców Alicji B-C. ;))
    A wracając do reklam… „Kleopatra” od razu mnie ujęła, ale okazuje się, że bardzo niewielu moich znajomych ją w ogóle zauważyło. A ci, którzy owszem, nie do końca potrafili ją skojarzyć z IKEĄ. A dla mnie to przykład kampanii (również Król Artur), w której spot jest wciągający, zabawny, inteligentny, ale forma nie jest na tyle zajmująca i dominująca, by zapomnieć, jakiej firmy dotyczy (a to mi się zdarza bardzo często).

    ps. Danny DeVito… widziałam go kiedyś w NY. Bardzo, bardzo niski mężczyzna ;)) Wiem, że wszyscy o tym wiedzą, ja też, ale i tak byłam w szoku, gdy go zobaczyłam 😉

  • Chwed

    Ta z królem Arturem jest świetna, taka z jajem, ale dobrze pomyślanym, a nie prostym i głupim. Jedna z niewielu jakie teraz zauważyłem z tych nowszych bo telewizji zbytnio nie oglądam.

  • kocian

    Kampania IKEA to dla mnie zgadaka. Obserwacje prawdziwe, pomysł kapitalny, realizacja super, ale dalej nie wiem, co to ma wspólnego z marką. Nie chodzi mi nawet o to, ze wcześniej było inaczej, czy o jakieś „pasowanie”, ale po prostu dla mnie nic nie wynika z tych spotów na temat IKEI. Zawsze mnie denerwowały takie komentarze, ale tym razem trudno coś innego powiedzieć – mogłoby chodzić bez logo równie dobrze.

    BZ WBK to kandydat do jakiejś nagrody, ale nie wiem jakiej. Bank, który ma do przekazania kilka informacji na raz, robi to za pośrednictwem faceta, który zwykle grał postacie nie godne zaufania, a dla pewności że nic z tego nie wyjdzie robi to w obcym języku. Na dokładkę kamera co chwila gubi gwiazdora, aby pokazac stosik banknotów mniejszy od jednego z najmniejszych aktorów świata. Trudno tej reklamy nuie zauważyć, więc zapewne to musi zadziałać.

    • @kocian: dzięki za komentarz dotyczący BZ WBK, piękna analiza 🙂

  • Jak dla mnie reklama WBK jest nijaka :] równie dobrze mógłby te role odegrać De Niro, Zmijewski a nawet (jednocześnie) – bracia Mroczkowie. i te wspaniałe „hi i’m Danny De Vito” wypowiedziane z niesamowitą chrypką aktora 😉