4

Czy reklama może kłamać?

W dzisiejszym Dzień Dobry TVN pojawił się temat poświęcony reklamom. Jak na poranny program śniadaniowy i szeroką rozpiętość tematów, nawet nie było najgorzej. Zaproszeni goście rozmawiali o przyszłych efektach i konsekwencjach obowiązującej od niedawna ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym.

Do rozmowy zostali zaproszeni redaktor naczelny magazynu Marketing & More – Tomasz Kamyk oraz Michał Herde z Federacji Konsumentów. Interesujące jest porównanie aktywności konsumentów w ilości składanych skarg do Rady Etyki Reklamy za rok 2007: Polska – 70 skarg, Wielka Brytania – 25 000 (wg słów Tomka Kamyka). Ostatnie orzeczenie wydane przez Radę pochodzi z 22 listopada 2007 roku i dotyczy Cropp Town i plakatów z symbolami genitaliopodobnymi. Skarga została oddalona.

Nie jest żadną tajemnicą, że Brief i Marketing & More rywalizują na tym samym podwórku. Na razie, chyba jednak z powodu stażu na rynku, prowadzi Brief . Jak Maciej Mazur z Faktów ma jakiś marketingowy problem, to idzie do Grzegorza Kiszluka z Briefu i wypowiedź ląduje o godz. 19 w Faktach. Za to w porannym paśmie można przynajmniej dłużej pogadać, no i jest na żywo :-). Pojedynek magazynów będę monitorował, zwłaszcza że do załogi Marketing & More dołączył nowy PR manager (Rafał Werczyński) i chyba magazyn szykuje jakąś akcję.

  • OQL

    Polecieli z nazwami marek – tak można?

  • No właśnie miałem to skomentować – uważam że dobrze że wymieniali nazwy marek (chociaż prowadzący trochę osłupieli). Nie znoszę jak się mówi „pewna firma”, czy „największy polski operator” – zwłaszcza jak się mówi na konkretny temat w gronie ekspertów.

  • szczerze musze przyznac, odchodzac nieco od tematu, ze blog pierwszej jakosci. przepraszam, no musialem 😉

  • Odniosę się wyłącznie do tytułu „Czy reklama może kłamać?” : może, ale nie powinna, kłamstwo jest warunkiem koniecznym ku zapewnieniu jej wysokiej efektywności. Człowiek rozsądny nie postrzega treści reklamy jako coś rzeczywistego ale jak coś „ukoloryzowanego” – taka bajka wyostrzające najważniejsze cechy danego produktu. Oczywiście uogólniam… tyczy się to tylko (aż…) większości reklam 🙂