7

Czy Flakerowicze są zajebiści i dlaczego się obrażają?

Czy wszyscy już wiedzą że flakerowicze są zajebiści? Nie? to obejrzyjcie prezentacje Adama Zygadlewicza z konferencji mediafunLAB: Follow Me czyli mikroblogi w marketingu i PR.Tutaj można obejrzeć ten materiał w innych formatach (avi, flv, mp3, iPhone) lub ściągnąć na dysk.

Prezentacja Adama akurat dobrze wpisuje się w echa dyskusji po ostatniej konferencji RealTimeCamp, gdzie temat mikroblogów był ostro wałkowany. Flakerowicze mieli sporo pretensji do organizatorów, że Flaker został w tej dyskusji (panel podczas RTC) pominięty. Zdziwiły mnie trochę zarzuty, że nie mówiliśmy o Flakerze, również nie mówiliśmy o Spinaczu a i Śledzik pojawiał się bardzo rzadko (Fejm mimo obecności Michała Brańskiego też jakoś się nie lansował).

Stety lub niestety w tej chwili rynek postrzeganie mikroblogów (w taki bardzo ogólnym pojęciu) wygląda tak, że jest jakiś światowy Twitter oraz jego polski odpowiednik – Blip. Śledzik walczy o miejsce w świadomości użytkowników wielkimi nazwiskami (ostatni „nabytek” to Małysz) i połyka wszystkich ogromną liczbą komentarzy i użytkowników. W temat jakości tych komentarzy i sensu takiego mierzenia nie będę teraz wchodził, jeden fakt jest niezaprzeczalny – Śledzik świetnie się prezentuje na słupkach (a słupki są dla reklamodawców). Spinacz w moim odczuciu jest jeszcze przyczajony z tyłu, rzadko i nim słyszę, fakt, rzadko też korzystam, ale grupa Fotka odrobiła zadanie – ma swojego mikrobloga. To skoku po ten kawałek tortu szykuje się też grupa o2 ze swoim Fejm.pl, który miałem okazję testować… nie wiem jak kontent, jakość użytkowników, rozmów, komentarzy – ale wiem, że statystycznie szybko dobije do czołówki.

I pewnie znowu Flaker zostanie w tyle i pewnie będzie pomijany. Nie wiem dlaczego tak się dzieje, bo oprócz kilku fajnych akcji (mniej lub bardziej głośnych) ma jeszcze jedną cechę. Jest to serwis bardzo elastyczny, otwarty na sugestie i pomysły użytkowników – rzeczywiście je wdraża i dostosowuje np. do wymagań użytkowników e-commercowych. Ciężko mi powiedzieć, czy w tak niszowym (wciąż) temacie jakim są mikroblogi, niszowy serwis w tej grupie dobije w świadomości internautów do czołówki. Będzie bardzo trudno i jestem pewien, że obrażanie się flakerowiczów, na to że „za mało o flakerze” popularności nie przynosi. Polecam zerknąć na tą dyskusję po zakończeniu RealTimeCamp, oraz tutaj (znów ten sam zarzut… za mało flakera!).

Jeśli rzeczywiście uważacie, że Flakera jest za mało, że dzieje się tam tyle świetnych rzeczy, które gdzieś umykają uwadze internautom – chętnie je pokaże. Czy to w formie MediafunCafe czy w MediaCarze, a jak da radę zrobić 4-5 godzin flakerowego kontentu to i konferencje na ten temat można zrobić. Chętnie się zaangażuje z formatem mediafunLAB.