10

Czas Na E-Biznes – relacja z konferencji Piotra Majewskiego

19 września odbyła się w Warszawie II Konferencja Czas Na E-Biznes, zorganizowana i poprowadzona przez Piotra Majewskiego. Miałem trochę problem, jak ocenić tę konferencję i w jakiej formie napisać recenzję. Akurat podczas podróży do Rzeszowa (InternetBeta 2009) przesłuchałem sobie jeszcze raz wszystkie wykłady (ponad 4 godziny) i o to co mi wyszło 🙂

Background (można nie czytać)
Piotr Majewski jest postacią polskiego internetu, która wzbudza albo sporo dyskusji (od „loversów” do „hejtersów”) przez pytania „kim jest do cholery ten człowiek?”.
Przytoczone poniżej linki mogą zrazić Was do osoby Piotra, więc jeśli nie macie zdania o Majewskim, a nie chcecie się źle nastawiać i spokojnie czytać dalej, nie klikajcie w link do wywiadu i nie odtwarzajcie poniższego filmu.

Ci, którzy nie znają osoby Piotra, a chcieliby sobie temat przybliżyć, polecam przed lekturą dalszego tekstu zerknąć na ten wywiad (+ komentarze), który jakiś czas temu przeprowadził Artur Kurasiński oraz obejrzeć ten materiał, gdzie Michał Śliwiński (Nozbe.com) odnosi się do zarzutów i skuteczności „metod Majewskiego” i odpowiada na pytania „czy wszystko to co mówi Majewski to bzdury” – polecam obejrzeć:Ok, ale wróćmy do konferencji Czas Na E-Biznes
Najpierw kwestie organizacyjne – tutaj pełen profesjonalizm. Czas na E-Biznes była zorganizowana w dużej sali, gdzie spokojnie, bez ścisku, przez kilka godzin uczestniczyło ok. 250 osób. Organizacyjnie nie ma się do czego przyczepić, wszystko odbywało się w miarę punktualnie, zgodnie z agendą, o wszelkich przesunięciach, przerwach – wszyscy byli informowani. O długich przerwach jeszcze napiszę. Nagłośniony prelegent, mikrofony dla pytających z sali, transmisja video, zaplecze, obsługa, drobny catering – bez zarzutu, bez nadęcia – praktycznie, tak jak lubię. Mimo kilku osób wspomagających Piotra organizacyjnie, ciężar prowadzenia konferencji i wszystkich wykładów Piotr wziął na siebie, duży szacunek, wiem jakie to męczące.

Merytoryka
Co obiecuje konferencja? Oto cytat z oferty:

Te 5 wykładów będzie dotyczyło 5 krytycznych zagadnień:
1. STRATEGIA: Strategia Biznesowa dla Dużych Chłopców i Dużych Dziewczynek
2. STRONY WWW: Jak manipulując elementami stroną WWW natychmiast zwiększyć sprzedaż?
3. E-MAIL MARKETING: Jak wykorzystać Integration Marketing by błyskawicznie i bezpłatnie zbudować listę adresową?
4. COPYWRITING: Jak stworzyć historię, która podwoi skuteczność Twojej oferty?
5. REKLAMA: Jak kupować Klientów za mniej, niż później wydadzą u Ciebie?

No i z tymi potężnymi strategiami było już trochę gorzej… nie będę opisywał całych wykładów ani czepiał się szczegółów, bo moje uwagi dotyczą raczej ogólnych spraw. Polecam też wrażenia z konferencji na blogu Michała Mietlińskiego.

Oceniając ją pod kątem przydatności dla ludzi startujących z własnym biznesem, prowadzącym jakiś internetowy biznes, startup, sklep – hmm, wydaję mi się, że pozostawiała sporo do życzenia. Oczywiście jeśli sprzedajesz takie produkty jak szkolenia (najlepiej na ekademia.pl), korzystasz z narzędzi typu Implebot, stosujesz metody Majewskiego i moje ulubione perswazyjne mailingi – to konferencja dla Ciebie. Jeśli szukasz nowych dróg dotarcia do klienta, korzystania z nowoczesnych narzędzi, a przede wszystkim komunikacji z klientem – tam się tego nie dowiesz. Piotr i jego uczniowie uprawiają dziedzinę, którą nazwałem Marketingiem Męczącym – wysyłamy ci nasz perswazyjny mailing tak długo, aż się poddasz – klikniesz i kupisz. Wiedza związana z wykorzystywaniem nowoczesnych narzędzi, mediów społecznościowych w prowadzeniu biznesu raczej szerokim łukiem ominęła salę, na której odbywała się konferencja – słowo Facebook pojawiło się na samym końcu, wywołane pytaniem od publiczności. Oczywiście można powiedzieć, że konferencja była o strategiach – ale przegadałem z ludźmi na konferencji wszystkie przerwy (a było ich kilka pół godzinnych i jedna godzinna) – i wydaję mi się, że spora część oczekiwała innej wiedzy. Z drugiej strony nie mam wątpliwości, że Piotr Majewski, wie co mówi, dokładnie bada i analizuje swoje osiągnięcia, rezultaty i może godzinami o nich opowiadać.

Młody człowiek startujący ze swoim biznesem musi sobie jednak odpowiedzieć na pytanie czy to akurat jest droga dla niego, czy to odpowiednie metody do sprzedaży i budowania wizerunku firmy. Bo problemem jest również, że to taka hermetyczna wiedza – Majewskiego… a klony i efekty uczniów Majewskiego to ja dostaję na skrzynkę – i tylko z „obowiązku blogerskiego” nie rezygnuję z tych pseudoperswazyjnych mailingów. Czasem porównuję tego typu wiedzę do Telezekupów Mango – nie mam wątpliwości, że Mango zarabia kupę kasy – jednak tym sposobem nie wszystko da się sprzedać, nie każdej grupie klientów i określony sposób sprzedaży wpływa też na wizerunek firmy i produktu.

Z punktu widzenia młodych biznesów, czy przymierzających się do startu, dyskusyjna jest więc przydatność tej konferencji. Bądź co bądź, bardzo ciekawe przykłady, które podawał Piotr dotyczące pomiaru CLV (customer lifetime value) czy CPA Tsunami są przeznaczone dla dużych graczy albo tych, którzy mają już sporo (kilkuletnich) danych do pomiaru.

Wykład dotyczący instalacji i analizy skuteczności stron (Website Optimizer) był niestety pomyłką, z powodów technicznych… pokazywanie slajdów z linijkami kodu, czytanych przez prowadzącego – prawie kurs programistyczny, to nie jest dobry temat na taką formę prezentacji – kobiety ziewały.

Dlaczego tak się czepiam braku tych nowych mediów? Bo właśnie dla startujących i młodych biznesów są one dzisiaj największą pokusą, największą szansą i jednocześnie największym wyzwaniem. Czasy jednostronnego marketingu męczącego się skończyły, dzisiaj niezbędna jest komunikacja z klientem, a nie zasypywanie go kolejnym mailingiem. Podejrzewam, że wielu fanów metod Majewskiego ma spory problem ze zrozumieniem blogów, mikroblogów obecności firm i marek w społecznościach – bo traktują to jako kolejny kanał do uprawiania marketingu męczącego. Oczywiście z tymi nowymi mediami nie jest tak łatwo, jest sporo pułapek – bo, ok niski próg wejścia – dwa kliki i masz konto na kolejnym serwisie społecznościowym, ale potem niestety (stety!) jest to zajęcie mocno angażujące…

Ciekawą ilustracją tego co napisałem powyżej był kolejny wykład Piotra – „o copywritingu – czyli moja historia”. Słynna historia Piotra znana z mailingów „Śmiali się kiedy…” była przedstawiana jako świetny sposób na budowę wizerunku. I tutaj się zgadzam, bo historia dopasowana do małych i wielkich biznesów, świetnie buduje markę, pomaga zapamiętać, związać się z firmą. Pamiętam historię tych wielkich, Billa Gatesa, Raya Kroca (McDonald’s), ale również tych małych lokalnych (Spryciarze.pl którzy nie mogli sobie poradzić z gniazdkiem do prądu w Wielkiej Brytanii, historię Nozbe – Śliwińskiego, który był bałaganiarzem i napisał sobie program do zarządzania czasem i zadaniami). Tego typu historie fajnie budują nam markę, ale dzisiaj mamy do tego piękne narzędzia społecznościowe…a nie ten cholerny, perswazyjny mailing z ręcznym podpisem na końcu… Jestem tym typem klienta, którego tak napisana oferta od razu odrzuca – dlatego ważne jest, aby zastanowić się nad stosowaniem wiedzy promowanej przez Piotra Majewskiego.

Podczas konferencji była próba eksperymentu na żywym organizmie (ochotniku z publiczności), któremu Piotr na żywo wymyślał historię do mailingu. Takie eksperymenty są obarczone ryzykiem, że nie zawsze wychodzi tak jak by się chciało i w tym przypadku (wymyślenie „mojej historii” dla właściciela sklepu z oponami) niestety nie wyszło… Ale zamiast napinać się na „moją historię” dla właściciela sklepu z oponami (ekscytujące prawda?) poszukałbym inspiracji np. na przykładzie Will It Blend? Idealna inspiracja do rozruszania czegoś tak pasjonującego 🙂 jak opony samochodowe i od razu kontent do puszczania w serwisy społecznościowe…

Dla kogo więc była ta konferencja? Dla wszystkich tych, którzy instalują, konfigurują i mierzą swoje sklepy i bazy klientów metodami i narzędziami zalecanymi przez Piotra Majewskiego. Ale podejrzewam, tych nie trzeba przekonywać. Dla tych, którzy szukają nowych rozwiązań, sposobów komunikacji z klientem – to był chyba stracony czas.

Muszę jeszcze wspomnieć o jednej ważnej rzeczy – cenie. Konferencja kosztowała mnie 190 zł (jakbym się pośpieszył bym zapłacił 140 zł). Gdybym był początkującym biznesem albo człowiekiem z pomysłem na biznes – nie jestem pewien czy skorzystałbym z wiedzy oferowanej przez Piotra (mogłem na miejscu załapać się jeszcze na kolejne promocje i produkty z oferty Piotra). Niewątpliwym plusem konferencji były przerwy, które praktycznie w całości przegadałem, poznałem sporo ciekawych ludzi, wymieniłem sporo kontaktów – poznałem też opinie o konferencji innych uczestników. I to był największy dla mnie plus tej konferencji… Na pytanie czy warto było – musicie sobie odpowiedzieć sami, bo istotne jest jaki rodzaj biznesu, marketingu (marketingu męczącego?) chcecie stosować.

Przy okazji tej recenzji przypomniał mi się jeden dowcip:
– Jak wygląda wielbłąd?
– A widziałeś kiedyś konia?
– Widziałem.
– No to zupełnie niepodobny….

I trochę tak jest z konferencją Czas Na E-Biznes? Chcecie wiedzieć jak było? Poklikajcie i przesłuchajcie te linki:
InternetBeta (Prezentacja Pawła Tkaczyka),
Charles Courtier,
Viren Bhandari,
Marcin Jagodziński – czego nie robić na Blipie,
Rafał Agnieszczak – mikroblogi w marketingu,
czy choćby kilka prezentacji z InternetBeta 2009 czy Ecommerce Standard 2009.

…no to tego tam nie było….

Konferencje i wiedza tam przekazywana to tematy jakie poruszaliśmy z Pawłem Iwaniukiem podczas najnowszych TechnoZgredów:

TECHNOZgredy #12 from Paweł Iwaniuk on Vimeo.

Jestem bardzo ciekaw Waszego zdania, szczególnie tych, którzy byli na konferencji Czas na E-Biznes.

  • No właśnie też liczyłem na poruszenie tematu wykorzystania nowoczesnych narzędzi, mediów społecznościowych w biznesie – dlatego nie wytrzymałem i zapytałem o tego Facebooka. Widziałem reklamę CNEB na FB i strasznie się zdziwiłem że nie kierowała ona na główną stronę sprzedażową. W sumie Piotr przyznał że była to mała pomyłka – wydał 600 zł na reklamę która się nie zwróciła. Może następnym razem zrobi to porządniej – trzeba obserwować 😉

    Sam się zastanawiam na małą promocją w FB zamiast w google…poczekamy zobaczymy.

    Pozdrawiam
    Marcin Godlewski
    http://propartner.pl/

  • Piotr traci coraz bardziej…”kurs o mikroblogach przydał by się” Tak powiedział mój klient jeszcze tydzień temu Piotr go nie planuje więc ją go robię na ekademi do której też mam coraz mniejsze zaufanie…jeżeli decyduje się zapłacić 70% prowizji(połowa ceny szkolenia dla partnerów) to powinni otrzymać (partnerzy) te połowę o nawet netto ta połowa nie wychodzi bo wynosi ona ok. 30% Gdzie pozostaje 20% nie wiem. Piotr coraz częściej męczy nas mailami i bardziej zależy mu na kasie (kiedyś tak nie było)

  • Cóż, w zasadzie bez zdziwienia. Niedawno gdzies trafiłem na wywiad zgrany na YT bodaj z Panem Majewskim. Banały, przeplatane bulwarowym językiem – to miał byc ów marketing tak odkrywczy?

  • A ja ciesze się, że Piotr Majewski nie mówi głośno o Facebooku i innych nowinkach. Wyobraź sobie, jak wyglądałoby wykorzystanie tych narzędzi przez osoby, która na co dzień uczone są „marketingu męczącego”.

  • Można być sceptycznym co do metod copywritingu ala Piotr Majewski. Ale trzeba pamiętać o jednym — w internecie jest coraz więcej ludzi mało znających się na sieci.

    Widziałem ostatnio biznes, którego wyniki miesięczne mnie absolutnie zaskoczyły — a całość była aporta na pomyśle ala Mango, tyle że obsługiwana przez jedną osobę. Przychód – koszty — powalające.

    Konkludując — mówiąc brutalnie — w sieci jest coraz więcej ciemnogrodu, który wydaje pieniądze.

  • CNEB było jedną z lepszych konferencji na jakich byłem… oczywiście mówię o networkingu a nie o przekazywanych treściach 🙂

    Na pewno Piotrka nie można nazwać mistrzem marketingu. Faktem jest jednak że ma wyniki sprzedażowe. To czy osiąga je w jeden sposób, czy może raczej używa 100 narzędzi to dla niego nie ma znaczenia.

    Merytoryka konferencji- bardzo przeciętnie
    Klimat- bardzo spoko szczególnie podczas przerw 😉
    Cena- grosze
    Poznane nowe osoby- bezcenne.
    Ogólna ocena: bywały lepsze konferencje 🙂

  • Pingback: TECHNOZgredy – Talk-show IT » Odcinek 13: Pechowy()

  • Pingback: TECHNOZgredy odc.13 | DailyTECH.pl - Codzienna dawka technologii()

  • Te techniki Piotra M. nie są jakąś nowością. Każdy zainteresowany wie, że sprowadził on je z zachodu. Ale też ludzie bardziej obeznani w Internecie łatwiej odfiltrowują jego reklamy. Tych treści reklamowych jest już taka masa codziennie na poczcie, że tego człowiek wcale nie czyta. Tak mi się wydaje, że Piotr coraz bardziej idzie w stronę zarobków niż przekazywania wiedzy. Skoro ma klientów to może sobie na to pozwalać. Nie jestem tu od oceny, ale styl Piotra jest dla mnie zbyt nachalny i denerwujący. Nie preferuję takiego modelu ebiznesu. Choć cześć z jego rad można wykorzystywać, ale nie w takiej przesadzonej formie, w jakiej on to robi. Zresztą to wszystko zależy od biznesu jaki prowadzimy i każde rozwiązania trzeba dopasować do swoich potrzeb i swojego targetu.

    Pozdrawiam
    Paweł Landzberg http://tajemniceebiznesu.pl/

  • idiotycznie trudne

    pierdolony nafukaniec