14

Czarny PR – oficjalnie

Ktoś w końcu wykorzystał popularność hasła „czarny PR”* (gwiazdka, wyjaśnienie na końcu) i zrobił firmę oferującą wprost usługi czarnego PR-u (znienawidzonego określenia przez branże public relations). Polecam przyjrzeć się tej stronie i poczytać „ofertę”… nie wiem czy traktować to jako żart, prowokację, jakiś element akcji wirusowej czy poważną propozycję. Jeśli to pierwsze to gratuluję poczucia humoru, jeśli to prowokacja lub akcja marketingowa to pewnie za moment wszystko się wyjaśni… jeśli to poważna propozycja, to hmm, przyjrzyjmy się bliżej.

Poważna propozycja „czarnego PR” podawanego wprost na tacy nie wyszłaby od dużych graczy, dużych agencji public relations i specjalistów. Wprost negują (w oficjalnych rozmowach, również na ostatnim WOMM) jak w kuluarach tego typu działania i odradzają klientom. Agencja stosująca wprost i oficjalnie, nazwijmy to roboczo, „czarny PR” zostałaby też oficjalnie potępiona przez konkurencję, stowarzyszenia public relations w Polsce i miałaby kłopoty we wszelkiego rodzaju rankingach (nawet w tym w Home&Market :-).
No i jak tutaj taka agencja mogłaby się chwalić porftolio klientów czy udanymi kampaniami…

Pozostaje „nieoficjalnie”. Jak to tak naprawdę wygląda i ile czarnego PR-u idzie od dużych agencji a ile od pseudospecjalistów i pseudoprowców albo kreatywnych działów marketingu – tego tak naprawdę nie wiem. Ale za skutki „czarnego PR-u” obrywa właśnie PR oraz klient jak sprawa wyjdzie na wierzch.

Wróćmy więc do strony-oferty „czarny PR” (cudzysłów jest zamierzony). Żadna wielka firma, żaden tajny oddział, po prostu kreatywny biznesmen – jednoosobowe komando, co można poznać po pierwszych zdaniach wstępu:

Na początku pragnę podkreślić, że nie publikuję nieprawdziwych, niepotwierdzonych i oszczerczych informacji. Działanie zgodnie z prawem jest podstawą bezpieczeństwa zarówno dla mnie jak i moich Klientów….

Nie jest źle, idźmy dalej:

Moje działanie polega na wzmacnianiu oddziaływania informacji niekorzystnych dla konkurencji – zarówno pod względem jakościowym jak ilościowym.

Moje działania wykorzystują zaobserwowaną analogię pomiędzy zachowaniem konsumentów oraz, wywodzącej się z tradycji amerykańskiego systemu sprawiedliwości, ławy przysięgłych. Działając w roli prokuratora staram się zwiększać rolę nawet najmniejszych błędów konkurencji poddając ich znaczenie pod ocenę klientów (ławy przysięgłej), którzy zazwyczaj interpretują potknięcia na niekorzyść oskarżonego (konkurencji).

Drugiego zdania nie rozumiem, ale zatrzymam się na pierwszym. Tajemnicza firma „czarny pr” nie produkuje fałszywych i negatywnych informacji a jedynie wzmacnia oddziaływanie tych istniejących. Ja dobrze rozumiem, to jeśli jestem konkurencją na sklepów Vobis, to taki wpis jaki popełnił niedawno Artur Kurasiński na swoim blogu, dzięki działaniom firmy „czarny PR” trafiłby np. na wykop, blipa, twittera odpowiednio otagowany i byłby promowany w różnych „social mediach”

Robi się interesująco…

Czytajmy dalej:

Najlepsze rezultaty otrzymujemy w sytuacjach, w których istnieje duży stopień prawdopodobieństwa, że zniechęcony do oferty konkurencji klient zostanie naszym Klientem. Z tego właśnie powodu, mówiąc o rezultatach działań w zakresie czarnego PR, mam na myśli zwiększenie udziału przedsiębiorstwa w rynku, na którym ono operuje.

W sumie to się dzieje od dawna… najlepszym przykładem są „łomiarze” działający w sektorze telekomunikacyjnym (telefony, oferty telekomów).

Jako pierwsza i do tej pory jedyna firma w Polsce postanowiłem oficjalnie zaoferować usługi z zakresu czarnego PR. Oferujemy naszym Klientom bogatą wiedzę z zakresu e-Marketingu oraz szereg unikalnych doświadczeń w takich obszarach jak PR, psychologia reklamy i promocji oraz charakterystyka podejmowania decyzji zakupowych w sieci. Moja wiedza i doświadczenia pozwalają na:
• Zaoferowanie doskonałego rozeznania rynku, na którym podejmuję działania.
• Tworzenie pasjonujących przykładów i bogatych treści dla odbiorców przekazu.
• Nie wzbudzanie podejrzeń unikając postaw jednostronnych.
• Tworzenie logicznych przykładów uzasadniające wyrażane opinie.
• Wybieranie najlepszych miejsc do publikacji przekazu.
• Działamy z zewnątrz unikając jakichkolwiek powiązań z zamawiającym.
• Wzmacnianie efektów działań poprzez pozycjonowanie naturalne.
• Utrudnianie wykrywalności moich działań przez Państwa konkurencję

Tutaj trochę się gubię… bo w końcu jest to firma jednosobowa „postanowiłem zaoferować” czy też wieloosobowa „oferujemy naszym Klientom”. Najwięcej emocji wzbudziły jednak dwa podpunkty na końcu:

Działamy z zewnątrz unikając jakichkolwiek powiązań z zamawiającym.
[…] Utrudnianie wykrywalności moich działań przez Państwa konkurencję

Nie trzeba wielkiego internetowego szpiega, aby podany na stronie numer telefonu wpisać w google, ten kieruje nas na stronę www.zakladpogrzebowy.com (!) (czyli w dalszym ciągu czarne barwy i czarny PR) a stamtąd już tylko krok od poznania właściciela domeny, szybki skok na goldenline i cała tajemnica prysa – mamy przynajmniej punkt zaczepienia – jeśli tylko mój tok poszukiwania jest prawidłowy i numer jest aktualny.

Jeśli to jest skuteczna metoda maskowania powiązań, to sukcesów nie wróżę, chociaż bardzo jestem ciekaw tych tajemniczych 4 projektów… czy ostatnia firma z doświadczenia zawodowego na goldenline może być traktowana jako trop? Być może…

Od początku 2009 roku zrealizowałem już 4 projekty dla Klientów reprezentujących różne branże. Nie mogę pochwalić się referencjami ani nazwami branż, w obrębach których realizowałem kampanie, gdyż zapisy umowne stanowią o bezwzględnym zakazie publikacji jakichkolwiek informacji na temat szczegółów realizowanych projektów.
[..] Brak informacji o moich działaniach w sieci uznaję za swój największy atut. Żadne referencje nie zrekompensują wagi jaką przy podejmowaniu działań z zakresu czarnego PR należy przypisać dyskrecji i anonimowości. Dlatego właśnie działam samodzielnie bez konieczności wykorzystania pracy osób postronnych.

Niemniej jak by nie patrzeć na ten projekt, ciekawa sprawa. Branża specjalnie chyba się tym nie przejmie… raczej nie jest to branżowy wybryk i czarna owca public relations tylko kreatywny biznesmen. Chociaż do poprawy wizerunku PR-u w Polsce na pewno takie działania się nie przyczynią.

A pytanie na koniec zostawiam otwarte. Czy taka oferta znajdzie klientów? I jak duzi będą to klienci? Kto dzwonił już z zapytaniem o ofertę?

*czarny PR tak w ogóle wymaga jakiejś definicji, a jedną zgodną też jest trochę trudno, nawet w branży public realtions. Podobno czarny PR nie istnieje (i pojęcie to jest sprzeczne same w sobie), ale kto go tam wie…

  • Nika

    powiązanie Czarnego PR-u z ostatnią posługą wydaje się zbyt malowniczne, by mogło być niezamierzone;)

  • Rozumiem, ze to w konwencji „humoru angielskiego” taka strona? Bo jeśli ma to wywołać dyskusje, to raczej efekt nie bedzie porażajacy.

  • Piotr

    No ciekawe, ciekawe… bo co by nie powiedziec o stronie etycznej, to jednak sie Pan wypromował bo nie tylko jest buzz, ale i w dzisiejszym Pulsiaku zainstniał – trzecia strona – cytowany ‚ekspert’ i w tym samym artykule wypowiada sie Paweł Trochimiuk z ZFPR.

    • @Piotr: faktycznie Puls Biznesu wspomina dzisiaj o firmie (krótki tekst)… nie podaje również adresu, nazwy, ani tożsamości autora….

  • Cała sprawa byłaby wg mnie nawet zabawna, gdyby chodziło o dowcip. Niestety „czarny pr-owiec” traktuje swoją ofertę chyba całkiem serio:-( Pocieszające dla branży jest tylko to, że – jak łatwo wyszperać w Sieci – to osoba bez związków z PR, która skrót „PR” traktuje tylko jako „lep”. Swoją drogą ciekawe, czy pseudo-case’y prezentowane na stronie są wyssane z palca…

  • nobody

    Ze strony znikł numer telefonu. Prawdopodobnie Pan Marcin jest twoim czytelnikiem.

  • Marek Wróbel

    Czarny PR ma definicję, i to niejedną. W każdym razie „Leksykon public relations” pod red. prof. Olędzkiego i dr Tworzydły publikuje dwie, z których moją ulubioną jest druga (być może dlatego, że sam pisałem to hasło:-). W skrócie, czarny PR to niszczenie wizerunku innego podmiotu lub – w szerszym znaczeniu – niszczenie lub osłabianie jego kanałów komunikacji (np. blokowanie dostępu do mediów lub nastawianie liderów opinii przeciw atakowanemu podmiotowi).

    A telefon p. Marcina nadal można i będzie można znaleźć w googlach – tak wielki Czarny PR-owiec powinien wiedzieć, że z internetu nie jest łatwo się wymazać 🙂 Kurczę, naprawdę powinien to wiedzieć, oferując (cyt.) „Utrudnianie wykrywalności moich działań przez Państwa konkurencję”.

  • Eh…tajny czarny PR, wlasnie patrze na okladke PB i coverstory „o podkładaniu świń”.

  • @Jacek Gadzinowski: raczej czarny humor 😉 Albo chociaż czarna angielska komedia, jak „Zgon na pogrzebie” 😉

    Ciekawi mnie, czy czarni pijarowcy prowadzą monitoring mediów i jak długo to będzie wisieć? (mówię chociażby o profilu na GLu).

    Idąc tropem jego myślenia (spróbuję), to teraz nie będzie się tłumaczył, ale oczerniał PB, P.Trochimiiuka i Maćka – nie boisz się Mediafunie? 😉

  • @nobody: czyli trafiłem 🙂

  • marek

    co by o tym nie mówić ukłony za kreatywność

  • Zgadza się kreatywność na 5 z plusem, chociaż strona już nie „powala” wyglądem – przydałyby się znaki Tajnych Stowarzyszeń, Masonów, Cyklistów …. żart. Zachęcony dziwnym adresem sprawdziłem kto ma adres http://www.czarnypr.pl i niestety lub stety „whois” prowadzi do właściciela firmy reklamowej – Czyżby szykowała się jakaś większa akcja??????

  • Brakuje jeszcze tylko promocji tej strony na wykopie… ja stawiam inne pytanie – czy właściciel domeny przedłuzy jej ważność na następny rok?… 🙂

  • Kinga

    Rzeczywiście, pomysł i może w pewien sposób ciekawy i wypełniający niszę na rynku, jednak wydaje mi się, iż także bardzo negatywnie wpływający na branże PR. Szczególnie w Polsce, branża PR i PR'owcy postrzegani są jak kłamcy i oszuści, a umacnianie jeszcze tych stereotypów na pewno branży nie pomoże, a wręcz przeciwnie – jeszcze bardziej obniży poziom zaufania społeczeństwa do PR'u. Więc, im mniej tak 'kreatywnych' pomysłów, tym lepiej.