147

Co mnie drażni w MLM

Chyba we wcześniejszych wpisach zapowiadałem, że zrobię wywiad o MLM (multi level marketingu, marketingu sieciowym). Czasami ten temat pojawia się u mnie na blogu (np. przy okazji Myśleć Jak Milionerzy), w samym internecie funkcjonuje natomiast w mocno negatywnym kontekście. Dla mnie prosta sprawa – wbrew opiniom i namowom dystrybutorów, nie jest to biznes dla każdego…

Nie potrafiłbym się zakochać w produktach do mycia głowy, kremach, szminkach czy ziołowych syropach – a podobno trzeba je kochać… sorry, kocham inne rzeczy. Ale najbardziej mnie boli, że ta branża kuleje wizerunkowo… oprócz dużych gigantów (Avon, Amway, Oriflame) chyba rzadkością jest sytuacja, kiedy firma MLM korzysta z usług profesjonalnej agencji PR czy reklamowej. A już chyba najgorzej prezentują się nowe firmy, oprócz oczywiście czarnych owiec i firm krzaków, które zdarzają się w każdej branży, tutaj jeszcze pokutuje syndrom lat 90. kiedy sporo piramid i argentyńskich kombinacji pojawiło się w Polsce. Sam też otarłem się trochę o współpracę biznesową z firmami MLM (więc znam trochę od zaplecza) – nie polecam… to tej pory paru malowańców wisi mi kasę.

Ponieważ mam okazję od dłuższego czasu przygotowywać do druku Network Magazyn, który o MLM właśnie traktuje, widzę niestety jak dużo jest jeszcze w tej kwestii do zrobienia. W internecie również chyba niewiele się dzieje, skoro tym biznesem (sprzedażą bezpośrednią) zajmuje się ok. 700 tys. osób – to idealna liczba (chyba) na jakieś społecznościowe-internetowe-łeb-dwa-zerowe ruchy. Jedyne co widzę, to odkrycie Goldenline.pl, nasza-klasa.pl, od czasu do czasu ktoś handluje czymś na Allegro. Chociaż są i jaskółki… bo zdarza się, że rozmowy o MLM nie przypominają zwykłego naganiania do sieci, a nawet profil na Dailymotion związany z MLM znalazłem. Po drugiej stronie „internetowych odkryć” stoją niestety takie koszmarki

Przy okazji wywiadu – może są i czytają tego bloga agencje PR, agencje reklamowe, które miały okazję współpracować z firmami MLM i zechciałyby się podzielić doświadczeniami? W komentarzu lub na priv.

Poza tym wydaje mi się, że branża MLM jest dosyć zamknięta i swoimi sukcesami chwali się tylko we własnym gronie, nie wiem czy są jakieś „ponadfirmowe” działania, ja nie widzę (poza goldenline).

Rzadko też się zdarza, aby w kontekście MLM mówiło się o czymś takim jak marketing, marka. Pewnie większość dystrybutorów zna książki Roberta Kiyosakiego, niewiele natomiast słyszała o Philipie Kotlerze. Kupują książki o rozwoju osobistym (nazywając je marketingowymi – sam słyszałem – a zupełnie nie znając prasy branżowej: „Marketing w Praktyce”, „Media & Marketing”, „Brief”, „Marketing & More”… i nikt mnie nie przekona, że w prowadzeniu działalności gospodarczej (zwłaszcza jednoosobowej) znajomość takiej literatury jest zbędna.

O wyżej opisanych kwestiach oraz kilku innych nurtujących mnie sprawach (m.in. o zarobkach w MLM) rozmawiałem niedawno z Maciejem Maciejewskim (redaktorem naczelnym Network Magazynu), który na początku naszej rozmowy zaznaczył, że z MLM jest jak z grą na gitarze – Każdy może wziąć Fendera do ręki i grać. Lecz po kilku latach szarpania strun, jeden człowiek będzie wciąż brzdąkał dyrdymały, a inny może dorównać Hendrix’owi. Właściwie pasuje to do każdego biznesu.
Rozmowa trwa 25 minut.

Tutaj można obejrzeć materiał na stronie blip.tv i tam wybrać format odtwarzania (avi, ipod, mp3). Pytanie od razu do iPodowców… działa to tam poprawnie?

  • Joozef

    Znać, też znam.
    ale konkretnie, jaki produkt? Moze choc branza?

  • Maciej

    Jaka branża? DS & MLM. Konkretnie to nie wypada nic polecać dziennikarzowi niezależnego pisma. Tutaj jest lista porządnych firm MLM: http://www.networkmagazyn.pl/pro-mlm-i-listy/
    Trzeba wybrać samemu.

  • Joozef

    Aha, mysłałem, że konkretnie znasz kogoś, kto w 3 lata zrobił 30000 strukture.
    Dzieki za pomoc.

  • Maciej

    Oczywiście, że znam konkretnie i osobiście. Ale Ty napisałeś, że również znasz. Więc poproś taką osobę, żeby Cię nauczyła jak to zrobić. Mówisz i masz. Krótka piłka.

  • Wspolpracuje z firma MLM od 12 lat.
    Cieszę sie Macku, ze popelniles ten wpis:)

    Pozwala spojrzeć na branze obiektywnie, przez szkla osoby, nie zabarwionej emocjonalnie w temat. To znow pokazuje sciezke rozwoju i kierunek w ktorym mozemy sie udać.

    Zycze Ci kolejnych trafnych spostrzeżeń!

    pozdrawiam,

    Kamila Molinska

  • @Kamila: cześć Kamila, przejrzałem sobie na chłodno swój wywiad i dyskusję pod nim po długim czasie – odbyła się przecież ponad pół roku temu. Zdziwiły mnie mocno emocjonalne komentarze dotyczące sposobu przedstawiania spraw, zadawania pytań czy mojej osoby, zapewne często się z nimi spotykacie i uważam, że te poruszone w wywiadzie kwestie wciąż są aktualne. Od Was zależy jak się do nich ustosunkujecie. Do tej pory nie spotkałem się z żadnym sensowmym działaniem, nastawionym na promowanie biznesu mlm i pokazywaniem jego dobrych stron, jednocześnie skierowanym do szerszego odbiorcy (i nie mam tutaj na myśli prezentacji produktów czy szkoleń rekrutacyjnych). Nie sztuką jest cytować słodkie recenzje i wylukrowane artykuły o swojej branży, ale odpowiedzieć na nie merytorycznie w niezależnym medium – to właśnie buduje wizerunek branży. Na pewno jeszcze powrócę do tego tematu i będę bardziej Wam wiercił dziurę w brzuchu, obiecuję 🙂

  • Jestem spokojna, ze zrobisz to dobrze:)

  • Maciej

    Maćku, między innymi po to powstał Klub Top Liderów MLM.
    Czekamy na pytania : ) Trudne także…

  • czytacz

    http://www.rp.pl/artykul/2,316163_Schowaj_babci_zaproszenie.html

    Warto przeczytać.

    ……ale to pewnie napisał ktoś komu nie wyszło (frustrat) albo ktoś kto nigdy nie był w MLM (więc pisze o czymś na czym się nie zna)…..

  • Maciej

    Ani autorka tekstu się nie zna, ani czytacz się nie zna. Po pierwsze artykuł nie ma nic wspólnego z MLM. Wszystkie opisane firmy są DS. Po drugie, to już od wielu lat sprzedaż wszystkich produktów na świecie odbywa się w ten sposób. Więc po przeczytaniu tego artykułu, który ameryki z pewnością nie odkrył, powstaje podstawowe pytanie: i co dalej?

  • networkowiec

    Witam wszystkich,

    Właśnie przeczytałem wasze opinie na temat:
    ” Co mnie drażni w MLM. ”

    Szczerz powiem, że opinie są różne, tak jak to w życiu bywa,
    każdy ma prawo do wyrażania własnej opinii i jak to się mówi popularnie ” punkt widzenia zależy od punktu siedzenia…”
    dlatego też każdy w inny sposób postrzega MLM.

    Dlaczego?

    Mnie najbardziej drażni to, że wiedza Polaków na temat MLM
    jest niestety niewielka.

    Dlaczego?

    Brak fachowej literatury, polskiej oczywiście…
    Jest kilka publikacji dostępnych na rynku, zagranicznych oczywiście, ale czy wiedza w nich zawarta przekłada się na nasze realia…

    Ostatnio znalazłem poradnik na temat MLM, napisany przez Polaka, warto przeczytać i samemu ocenić…
    http://mlm.zlotemysli.pl/wlasnieteraz,1/

    Ale to jest jedyna publikacja, Polska publikacja na temat MLM…

    Dlaczego więc dziwimy się, że u nas ta branża nie rozwija się tak jak na zachodzie….

    Jestem jednak optymista i myślę, że wkrótce się to zmieni…
    A Wy…?

  • Maciej

    Niebawem będziemy publikować w 100% polską książkę o MLM. Jesteśmy na etapie korekty.

  • networkowiec

    Myślę, że taka publikacja mogłaby wiele wnieść w naszą branże, oczywiście w naszym kraju, tym bardziej w obecnej sytuacji gospodarczej…

    Myślę, że należy uświadomić Polakom czym tak naprawdę jest MLM.

    Z doświadczenia i obserwacji wiem, że niestety w naszym kraju, jest niewiele osób, które wiedzą
    ” z czym to się je”

    A kto na tym traci…?

    Oczywiście My Polacy, w szerokim tego słowa znaczeniu.

    Powodzenia Macieju, oby ta książka zmieniła obraz MLM w naszym kraju…

  • Do MediaFun,

    Uff.. przebrnęłam przez wszystkie wypowiedzi ..nie powiem niektóre bardzo zajmujące.. brawo Aleksandrze Ślązak ..a po wypowiedzi Mariana chciałoby się powiedzieć -Amen- ale do rzeczy Macieju B. 
    Jeśli w wywiadzie postanowiłeś przyjąć rolę mocno niedoinformowanego, to muszę przyznać, że w moim odczuciu bardzo wiarygodnie to odegrałeś. Przemknęło mi gdzieś spostrzeżenie (mogę się mylić), iż nie masz wprawy w wystąpieniach przed kamerą – Twój ton głosu chwilami brzmiał sztucznie przez co niektórzy odebrali to jako sarkazm. Uważam, iż pytania były trafne a Maciej M. zachował obiektywizm za co Mu dziękuję.
    Wierzę, że chcesz pomóc MLM wyjść z cienia lat dziewięćdziesiątych mimo, przekornego tytułu bloga. Zaznaczam, masz prawo do negowania jak każdy z nas, ale zarzucając brak profesjonalizmu komuś/czemuś samemu go nie zachowując z kolei mnie drażni. W blogu pod linkiem „takie koszmarki” znajduje się spersonalizowana strona mojej koleżanki z branży, Ewy. Powtarzam, rozumiem, że Ci się nie podoba wgląd strony a nie moja koleżanka czy też to, czym się zajmuje ;o) Takie wyróżnienie przez Ciebie Jej strony nie pomoże ani branży MLM ani Jej. Stąd moja prośba o wycięcie Jej zdjęcia oraz nazwiska. Powtarzam, wierzę w Twoje dobre intencje i konsekwencję słowa.

    Pozdrawiam, Małgorzata.

    • @Małgorzato: dziękuję za uwagi, popracuję nad głosem.
      Co do Twojej prośby o usunięcie zdjęcia i nazwiska to mam problem, ponieważ nigdzie, ani w wywiadzie ani w tekście nie wymieniałem nazwiska ani nie umieszczałem zdjęcia Pani Ewy. Linkowałem jedynie do publicznie dostępnej strony….jeśli to jest problemem, to wydaję mi się, że zatoczyliśmy koło i jesteśmy w punkcie wyjścia naszej dyskusji (bo to przecież osobista strona Pani Ewy, której się chyba się nie wstydzi).
      Z ciekawości – płacicie komuś za wykonywanie takich stron? Jeśli tak, to poprosiłbym o zwrot pieniędzy. Poważnie.

  • Pingback: Co mnie drażni w MLM – część 2 : Blog.Mediafun.pl()

  • Konsument

    Maciej napisał:

    Czy muzykę i filmy też piracisz z internetu? A gazety i książki kserujesz?
    ______________________

    Czy produkty MLM oferowane taniej w internecie pochodzą z kradzieży? Czy ich sprzedaż i zakup to przestępstwo?

    Proszę mi to wyjaśnić

  • Większość firm MLM zabrania handlu produktami na aukcjach internetowych. Nie wiem, czy w takiej sytuacji będzie to przestępstwo (brak odpowiednich regulacji prawnych), ale na pewno jest to działanie na szkodę firmy. Przygotowujemy obszerny materiał na ten temat, to niebawem będę mógł napisać więcej szczegółów.

  • fortuna

    Hokus Pokus jak będziesz ostatni w MLM to wtedy będziesz cieszył się że nabyłeś extra produkt i zaczniesz inny MLM jako pierwszy itd dla twoich ostatnich w MLM

  • Witam Macieju B.

    hmm… a mi się wydawało, że dość klarownie wyraziłam się uzasadniając prośbę.. owszem to jest prywatna strona Ewy ogólnie dostępna, ale przecież sama nie nadała, tak niefortunnie sformułowanego hiperłącza do strony, która notabene ma przynieść Jej wymierne korzyści ..Ty niewątpliwie nie pomagasz Jej w tym. Może jednak uda Ci się wykrzesać odrobinę empatii ( Ewa akurat nie zasługuje na takie piętnowanie) i zmienisz chociaż odnośnik do strony z „takie koszmarki” na „takie strony”. Z tym nie powinieneś chyba mieć problemu? Powtarzam, możesz negować, ale proszę zachowuj tę cienką granicę dobrego smaku – wtedy zachowasz poziom wypowiedzi. Domniemam, iż zależy Ci na czytelnikach wyższej półki.
    A teraz odpowiadając na Twoje pytanie: nie płaciłam za wykonanie strony, a jedynie za roczną licencję. Ponoszę tylko koszty obsługi tejże strony przez osoby z mojej firmy – uwierz- cena nie jest wygórowana w porównaniu z próbą wykupienia domeny w Sieci – ponieważ jeśli nawet początkowo oferta będzie korzystna, to po roku już tak nie będzie – kwota jaką sobie życzą nie jednego może przyprawić o zawrót głowy.
    Natomiast co do wyglądu strony: owszem, może się Tobie nie podobać, ale ma spełniać pewne funkcje ..i robi to.
    ISD jest narzędziem, które ma nam ułatwić pracę, a nie ją za nas wykonać. Strona nie ma na celu olśnić grafiką i „nałapać zachłyśniętych” tylko zweryfikować osoby z natury dociekliwe, kładące nacisk na retorykę ..może trochę pokorne, ale przede wszystkim cierpliwe, bo tego wymaga praca w MLM.

    Pozdrawiam, Małgorzata

    • @Małgorzata: niestety nie zmienię tego we wpisie, nie jest to błąd merytoryczny, pomyłka itp tylko moja opinia, a tak niestety uważam (zresztą to i tak dość wyważona opinia).

      Co do cen, to domena kosztuje kilka groszy (w promocji), potem przedłużenie to ok. 120 zł. Serwer na tego typu prostą stronę-wizytówkę to ok 300 zł (w i tak dość drogiej ofercie np. home.pl) i bez żadnych reklam typu ISD24 (takie rozwiązania powinny być darmowe) – więc daleko tutaj do kosztów przyprawiających o zawrót głowy…

      Na pewno do wizerunku MLM w sieci będę jeszcze powracał, więc może będzie okazja aby zmienić w kolejnych wpisach „koszmarek” na „porządna strona”.

  • W wielu kwestiach masz z pewnością rację Małgorzato. Jednak zwrócę uwagę na fakt, że to Ewa sama zadecydowała, aby w tym koszmarku wstawić akurat takie zdjęcie, a nie inne. Jak myślisz, czy ta fotografia promuje dobry biznes? Może być wizytówką dobrego lidera i porządnej branży? Czy może raczej promuje świetną balangę?

  • alex

    Dlaczego MLM ma kiepską opinię?
    Bo pracują często kiepscy ludzie. W swoim zyciu nie spotkałem tylu podłych ludzi co w MLM ( intrygi, zero szacunku dla poczatkujących osób, wywyzszanie się tych co zostali liderami, a słoma im z butów wystaje!!! )
    I nie piszcie mi co ty tam wiesz!
    Jestem 3 lata w MLM, zostałem liderem, a na dzień dzisiejszy mam ochotę rzucić to w holerę z powodu podłości ludzi nade mną! Szkoda grupy, szkoda kasy, ale wolę otworzyć tradycyjny biznes i mieć spokój niż pracować z tyloma wrednymi, wywyższającymi się, zakompeksionymi osobami, które w MLM próbują wyleczyć swoje niedowartościowanie poprzez gnebienie innych, którzy jeszcze liderami nie są, a niejednokrotnie są mądrzejsi od tych wielkich liderów.

    Dla liderów MLM nawet jak nowy członek był prezesem firmy to to nic nie znaczy, bo oni są liderami, bo oni sa fachowcami i oni wszystkie rozumy pozjadali. Brak słów!

  • Z jaką firmą współpracujesz i jakie masz miesięczne prowizje przyjacielu?

  • alex

    Przyjacielu prowizje u nas co 3 tygodnie ( więc wiadomo jak firma ;)) – 2200-2500zł na katalog przeciętnie. Niewiele w porównaniu z tym co mozna zarobić, ale dla mnie to byla praca dodatkowa.

    Nauczyłem się dużo pokory w tym biznesie, a przede wszystkim pracy bez pieniędzy, bo nim zacząłem zarabiać te 2000zł to kilka miesięcy nic się z tego nie miało, a moze inaczej miało się, ale grosze – marne 100-500zł.

    Wiem, ze nim tradycyjny biznes się rozkręci to też na początku nic z tego nie bede mieć, podobnie jak w MLM. Wiec myslę, ze bedzie mi po prostu łatwiej przetrwać pierwsze 6 trudnych miesięcy w biznesie tradycyjnym 😉

    Tak sobie myslę, ze gdyby było więcej facetów w Oriflame, atmosfera byłaby lepsza.
    Przykład z zycia:
    W podstawówce było nas połowa chłopaków i połowa dziewczyn i klasa zgrana na maxa.
    W liceum miałem w klasie prawie same baby, a nas było tylko pięciu i były takie intrygi, ze kosmos!
    I podobnie w Oriflame, kobiety potrafia byc tak okropne wzgledem siebie, co jedna to madrzejsza, piekniejsza.
    Ehh kobiety …
    mimo wszystko przez nas kochane 😉

    Zdecydowanie wolę otworzyc tradycyjny biznes. Myślałem o „zarabianiu na wiedzy”. Muszę sobie wszystko przekalkulować itd. mam kilka pomysłów i z pewnościa od nowego roku je wrdrożę w zycie. Trzymajcie kciuki!

  • No to rewelacyjnego biznesu nie zrobiłeś. Przy takich prowizjach w MLM, to pewnie jakaś praca na etacie byłaby dla Ciebie lepsza.

  • alex

    Macieju na etacie nie mam zamiaru siedzieć 😉
    Wiem, ze nie wszyscy w Oriflame są „WREDOTAMI”, jest z pewnoscia wielu, którzy reprezentują ten biznes na najwyzszym poziomie ( dla mnie pełen szacun dla Krzysztofy Urbanek – wspaniały dyrektor i wspaniała kobieta )

    Ja jednak po prostu wolę tradycyjny biznes niż MLM.
    A tego czego się nauczyłem w MLM nikt mi nie zabierze i jestem wdzięczny, że dzieki MLM mogłem popracowac nad sobą,
    pokonac słabości itd.
    Gdyby nie praca w MLM nie odważyłbym się na tradycyjny biznes.

  • Oczywiście. Powodzenia.

  • Alex, ja rowniez zycze powodzenia.

    ps. Swoja droga, nie sadze, aby atmosfera w zespole zalezala od plci:)Od Ciebie zalezy jaki zaspol zbudujesz i jaka (ludzie, ktorych wybrales) atmosfere stworza.
    Ja mam zespol skladajacy sie na dzien dzisiejszy z samych kobiet. Z niektorymi z nich, wspolpracuje juz ponad 10. Nie zawsze zgadzamy sie z soba w 100%, ale atmosfera z pewnoscia jest nie do podrobienia.

    pozdrawiam

  • Cass

    Inteligent się znalazł. I niby co świadczy o twojej inteligencji? Jak nie umiem nic powiedzieć to zaraz Radio Maryja i PiS…Mnie interesuje to, czy uczestnicy MLM-ów płacą ZUS i podatki, bo nic ich od tego nie zwalnia, choćby nie wiem jak się tłumaczyli. A Tobie kij w oko. Moi rodzice głosowali na PiS, mamie zdarza się posłuchać Radia Maryja, ale to są w dalszym ciągu fajni ludzie. Nie pozwolę Ich obrażać byle wioskowemu głupkowi…

  • fabrycy
  • Ta. Znam to. Facet nieźle się dorobił na tej książce. Prawie jak Brown na „Kodzie Leonarda da Vinci”. Wszak bajki się dobrze sprzedają. Ja też życzę miłej lektury:

    http://www.biznesfan.pl/230/zarobki-w-mlm-2

  • cyncynat

    facet niezle zarobil na ksiazce, ktora od zawsze byla bezplatna? Prawda powiedziawszy, to Ty mi wygladasz na takiego drobnego naciagacza.

  • Która książka była bezpłatna???

  • cyncynat

    Merchants of Deception, of course. od 2004 do konca 2008 – czyli przez 5 lat, cala ksiazka byla dostepna w internecie.

    dalej zreszta mozna przez archiwum.
    tu dowod.
    http://web.archive.org/web/*/http://www.merchantsofdeception.com/

    polskie tlumaczenie tez powstalo w okolicy 2005, na zupelnie nieodplatnej podstawie.

    To jak, wycofujemy „Facet nieźle się dorobił na tej książce”?

  • Moja Droga, nigdy nie twierdziłem, że książka była płatna. Jednak pieniądze zarobił na jej publikacji. Byłem z tym jegomościem i osobami opisanymi w książce w ścisłym kontakcie w roku 2006 przez kilka miesięcy i wiem co mówię. Jeżeli prowadzisz śledztwo, dysponuje konkretnymi materiałami. Ja zrezygnowałem z publikacji, bo temat okazał się płytką ściemą.

  • cyncynat

    Misiu, sugerowales, ze ta ksiazka to sciema, i ze facet zarobil na tej sciemie. A teraz udajesz glupka – „nigdy nie twierdziłem, że książka była płatna”. To po co pytales „Która książka była bezpłatna???”

    Wiec w kwestii dorobienia sie: nie wyglada mi, ze na ksiazce, ktora mozna sciagnac za darmo da sie „dorobic”.
    W kwestii sciemy: Amway ma dobrych prawnikow i gdyby ta ksiazka byla sciema, Autor juz dawno bylby uziemiony.
    No i bottom line: od Ciebie to mozna sie doczekac tylko 1) bezpodstawnych oskarzen o „scieme” 2) bezpodstawnych sugestii, ze facet „sie dorobil” 3) udawania glupka

    ” wiem co mówię”

    no to dawaj konkrety, bo na razie same ogolniki, zero faktow.

  • Kochaniutka, ta książka to ściema i facet zarobił na tej ściemie. Jeśli nie orientujesz się kochana, jak można zarobić na darmowej książce, to przeczytaj ją od deski do deski, potem zasięgnij u dobrego źródła informacji, na jakich zasadach działa branża MLM, na koniec potrząśnij troszkę makówką i być może zaświeci Ci się jakaś lampka.

  • Pingback: google search – utajnianie wyników « Sztuczna Inteligencja()

  • Marek

    Ja swoją zabawę w biznes (piszę tak chociaż nigdy niczego tak poważnie nie traktowałem i z taką pasją) dopiero zaczynam, ale wiele miesięcy wcześniej ten temat już bardzo mnie wciągnął. Nie jestem w stanie przeczytać tych wszystkich komentarzy powyżej i szczerze Ci gratuluję popularności, więc może już o tym była mowa wcześniej.
    W mlm nie jest potrzebna reklama na taką skalę, o jakiej myślisz. Ja uważam i utwierdzam się coraz bardziej w tym przekonaniu, że reklamować trzeba siebie w tym biznesie, a nie produkty. Dlaczego? Dlatego, że podstawowym czynnikiem rozwijającym ten biznes są ludzie. A ludzie są nad Tobą i pod Tobą. Ważne jest zaangażowanie Twojego sponsora w Twój rozwój i tak samo ważne jest kogo sobie dobierasz jako osobę, którą będziesz wprowadzał bezpośrednio pod sobą.
    Poświęcenie odpowiedniej ilości czasu na selekcję osób, które się wprowadza oraz nauczenie ich tego wszystkiego, czego się sam nauczyłeś w jak najkrótszym czasie, to klucz do sukcesu w mlm. Pozostałe sprawy to tylko dodatki, których brak lub istnienie przyspiesza lub spowalnia zarabianie, ale go nie warunkuje.
    Dlatego nie jest istotne PR, reklama produktu, środki reklamowe. Nie jest ważne promowanie w tym biznesie produktu!!! To zasadnicza sprawa. WAŻNE JEST PROMOWANIE LUDZI (w tym przede wszystkim siebie). Jeżeli to się zrozumie to szanse na sukces wzrastają do 90%.
    Dlatego też większość ludzi, którym udało się zbudować chociażby zręby swojej struktury do znudzenia powtarza, że produkt nie jest ważny, ważny jest styl życia, filozofia życia w tym biznesie. A pod tym stwierdzeniem właśnie kryje się dbałość o dobór właściwych ludzi w swojej linii, bo to oni poniosą tę ideę dalej, a nie media.

  • grzechu

    A ja znam takich co zarabiaja po 1mln zlotych z wlasnych bizneasow,ale zmierzajc do celu,jak mawia Kiyosaki "jezlei chce stworzyc dobry biznes ,naucz sie sprzedawac" oto w zyciu chodzi,MLM temu sluzy,jest rodzajem sprzedazy,dobry czy zly,dobry z tej strony,ze nie ma posrednikow typu -hurtownicy i masa innych w zwiazku z tym produkt ma najlepsza cene,no jak sie jest dystrybutorem bo jest produktem prosto z firmy! to plus,wiembo prowadzac wlasna firme,wiem,ze np w pewnej firmie ,z kapitalem zagranicznym,jak chcialem miec sprzet agd,rtv do handlu w dobrej cenie,powiedzieli krotko "1mln obrotu i produkt jest twoj" prosto od producenta znaczy sie…dobre to i zle,bo czlowiek ktory zaczyna przygode z biznesem,to raczej ejst to ciezkie do wykonania!!! ,a w MLM jest to wygodniejsze,bo szybsze do zrealizowania,niz w przypadku budowania wlasnego biznesu,gdzie trzeba poza wiedza miec,troche kapitalu!!!!! Minus taki,ze nalecialosc z piramid jest nie ok,a drugi ze ludzie nie potrafia zorzumiec,ze kupujac od producenta maja nizsza cen,niz od sprzedawcy w sklepie,gdzie masa hurtownikow ,posrednikow sprzedaje,z drugiej strony,musi byc produkt,w sumie kazdy mozna sprzedac,ale trzeeba umiec,i tu sa schody!! Jak to sie tego nauczy i bedzie umial sprzedawac,to stworzy swoj biznes ,w ktorym osiagna finasowa wolnosc,o czym Kiyosaki pisze,to jest prawda!!!

  • Czyli potwierdza się prawda oczywista – nikt nikogo nie przekona, choćby stawał na głowie!

    Szkoda tylko, że wypowiada się tak wielu teoretyków, których cała wiedza opiera się na zasłyszanych opowieściach lub tzw. własnym doświadczeniu polegającym na wejściu w biznes, popłaszczeniu się przed trzema znajomymi (średnia "życia" w MLM), wyjściu z biznesu, bo to w Polsce nie działa:) – na tym polega "doświadczenie":)

    Najbardziej rozbawił mnie komentarz jednego Pana, który stwierdził, że jak tu ktoś zarabia to siłą rzeczy ktoś tu musi tracić. Ciekawe, czy ten człowiek kupuje coś w sklepie, czy sam produkuje wszystko na własne potrzeby?

  • Bonifacy

    K…a, niechce mi się czytać tych waszych bzdetów na ten temat… Ja robię swoje i nie pierd…le. W każdej branży działają te same prawa "fizyki". Mam wiele sukcesów i porażek w różnych branżach i na każde zapracowałem sobie sam. Mlm jest ok jak każda sprzedaż bzdetów w supermarketach. A czy ktoś na tym potrafi zarobić czy nie to już jego problem. Jeżeli nie potrafi a chce, to niech się uczy, na naukę nigdy za późno. A pierd…lenie o szopenie jest po prostu zwykłą stratą czasu… Przepraszam poniosło mnie :))))

  • Śmieszne jest tylko to, że najczęściej o MLM wypowiadają się osoby które nie mają zielonego pojęcia na czym polega ten biznes (mam na myśli komentarze). A dyskusje z takimi osobami są bezcelowe ponieważ i tak nie słuchają co się do nich mówi. I tak bez końca 😉