3

Biznesowa paczka internetowa czyli książki które warto znać

fot. Randy Faris/Corbis – www.corbisimages.com

Wielokrotnie podczas prezentacji, szkoleń czy innych okazji jestem pytany o dodatkową literaturę czy inne źródła gdzie można poszerzyć swoją wiedzę. Co cieszy, często są to pytania od bardzo młodych ludzi – bez zobowiązań na głowie i otwartych na wiedzę. Były już różne próby stworzenia jakiegoś rankingu książek biznesowych czy zawężających się do tematyki marketingu. Nie chcę ich tutaj powielać czy też sypać listą kilkudziesięciu tytułów. Skupię się na konkretnym zadaniu – zaproponować Wam kilku tytułów, szczególnie jeśli jesteście, młodymi ludźmi, którzy otworzyli lub właśnie planują otworzyć swoją działalność związaną z internetem. Czy to będzie serwis internetowy, czy też jakaś usługa, lub też potrzeba zbudowania w sieci swojej osobistej marki, co później ułatwi Wam poznanie i zdobycie partnerów biznesowych. Takie „ogarnięcie” internetów.

Pewnie przyda się Wam przeczytanie biografii i historii różnych wielkich tego świata – Steva Jobsa, Henryego Forda itp. Ale te opowieści zostaw sobie na chwile relaksu. Być może wśród Waszych znajomych znajdzie się ktoś, kto od razu wyrwie się z łapą do góry „Przeczytaj koniecznie! Przeczytaj koniecznie Bogaty Ojciec Biedny Ojciec Roberta Kiyosaki!!!”. Weźcie wtedy tę książkę i trzepnijcie mocno delikwenta w łeb. Ponieważ na niektórych wydaniach tego tytułu jest moje nazwisko to przy okazji dostanie również ode mnie. Wiem, że wielu czytelników może poczuć się urażonych, przecież „to taka dobra książka”, „odmieniła moje życie”. Zgadzam się, książka nie jest zła, ale z moich obserwacji wynika, że młody człowiek, który na początku swojej drogi zostaje trafiony „serią Kioysakiego” potem wstępuje zaraz do jakiegoś mlm-u albo programu partnerskiego i według jakichś tam instrukcji klepie potem takie marketingowe bzdury, że po otrzeźwieniu sam je potem usuwa z netu i swojej pamięci. Może przy jakiejś okazji rozwinę kiedyś ten wątek 🙂

Oczywiście nie zaszkodzi solidne i siermiężne przygotowanie z klasyki gatunku – taki „Marketing” Kotlera, przeczytany w własnej woli, a nie na siłę zakuty na studiach tylko może się przydać, podobnie jak kilka pozycji Ala i Laury Riesów – przeszukajcie sieć.

Skupmy się jednak na literaturze, która pozwala ogarnąć trochę biznes, markę i internet. Tak ogólnie, żeby mieć świadomość w jak skomplikowany i zupełnie odmienny świat konsumenta będziemy musieli wejść. Z tego typu literaturą jest zawsze ten problem, że dosyć szybko się dezaktualizuje, internet zmienia się bardzo szybko. Anglojęzyczne wydania książek, które docierają do Polski po dwuletnim okresie tłumaczenia nie zawsze są na czasie, zwłaszcza, jeśli dotyczą mediów społecznościowych i skupiają się na zagranicznych przykładach.

Inną sprawą jest dostęp do autorów, zwłaszcza, że w tego typu dziedzinie autor, który pozwala sobie na bezczelność pisania książki powinien mieć doświadczenie w swojej branży. Dzisiejsze media społecznościowe pozwalają nie tylko to dokładnie zweryfikować ale też łatwo skontaktować się z autorem i dopytać o szczegóły. Zwłaszcza, że autorzy proponowanych przeze mnie tytułów są wyjątkowo aktywni w sieci.

I właściwie te kilka powyższych argumentów sprawiły, że powstała lista takich aktualnych „must have” internetowych książek biznesowych dla początkujących. Oczywiście lista wysoce subiektywna, ale lekturę tych książek z tej listy szczerze polecam, „przewijały” się one zresztą nie raz na moim blogu czy Facebooku i z pewnością części z Was są to doskonale znane tytuły.

Wszystkie czyta się bardzo łatwo, szybko i nie są to książki techniczne, ale z gatunku tych, które lubię najbardziej – poszerzające horyzonty, aby dopiero potem nakierować czytelnika na poszukiwanie konkretnych rozwiązań.

Paweł Tkaczyk – „Zakamarki Marki”
To właściwie opowieść Pawła Tkaczyka o różnych aspektach związanych z kreowaniem marki, jej pozycjonowaniem, identyfikacji wizualnej czy też obecnością marki w mediach społecznościowych. W sam raz dla początkujących, ci, którzy mają już w tej dziedzinie jakieś doświadczenie mogą czuć się zawiedzeni, ponieważ autor dotyka sporej ilości tematów, niektóre tylko akcentując. Ale książka ma niewątpliwie jedną zaletę – uczula aby stale myśleć o marce swojej firmy, produktu lub usługi, i patrzeć na nią z różnych punktów widzenia (np. klienta). Poza tym napisana jest w łatwo przyswajalny sposób (Paweł jest mistrzem opowieści) – w sam raz na początek przygody w własnym biznesem. Przejrzyjcie zresztą recenzje na stronie wydawnictwa i sami zdecydujcie – nie wszystkie są hurraoptymistyczne.

Michał Sadowski – „Rewolucja Social Media”
To najnowsza pozycja na mojej liście. I bardzo dobrze, bo dotyczy tematu który ulega najszybszym zmianom – mediom społecznościowym. Napisana jest przez szefa Brand24 – serwisu, który umożliwia monitorowanie tego, co mówią o naszej marce w sieci. Ponieważ tego typu literatury, osadzonej w Polskich realiach (chociaż autor podaje sporo zagranicznych przykładów) jest tak niewiele, to uważam, że ta pozycja powinna być wliczona w opłatę semestralną na każdych studiach związanych z marketingiem i rozdawana od razu na pierwszym semestrze. Szybkie, krótkie rozdziały da się przeczytać podczas dojazdu na uczelnie czy w przerwach między zajęciami. „Rewolucja Social Media” pokazuje jakimi narzędziami dysponuje dzisiaj współczesny konsument, jak reaguje i gdzie wyraża swoje opinię oraz jak firma może to monitorować, wykorzystać a negatywną opinię przekuć na swój sukces. Strasznie żałuję, że jest to tylko 200 stron, bo wiele tematów wymaga o wiele szerszego opisu.

Tomek Tomczyk (Kominek) – „Bloger”
O Kominku mogliście słyszeć mnóstwo różnych rzeczy, typu „nie rozumiem fenomenu Kominka”, „nie ma się czym podniecać”, „intelektualne dno i przerośnięte ego” i „byłem kiedyś na jego blogu, przeczytałem kilka wpisów, ale zupełnie mnie nie porwało, nie rozumiem o co tyle szumu”. To naprawdę nie jest ważne, książkę napisał bardzo dobrą – jej lektura pozwoli Wam zrozumieć jakimi zasadami rządzi się blogosfera, a raczej blogosfera według Kominka, jak (według Kominka) wykreować silną markę osobistą i jak zbudować i zapanować nad społecznością swoich czytelników. Sporo, bardzo interesujących informacji, wynikających z własnego doświadczenia Kominka, a nie przepisanych od amerykańskich guru sukcesu – nawet jeśli podane wskazówki nie będą pasowały do Waszego charakteru, mogą Was skłonić do trafnych przemyśleń i poszukiwań.

Krzysztof Gonciarz – „WebShows. Sekrety wideo w internecie”
Ponieważ zupełnie niedawno opisałem tę książkę na blogu, to zajrzyjcie po prostu tutaj. W skrócie, jeśli nawet nie planujesz tworzyć internetowego show, to być może staniesz przed problemem, jak komunikować swój produkt lub usługę za pomocą wideo. Lektura „WebShows” pozwoli ci poznać zasady jakimi rządzi się video w internecie i jak do tego sposobu komunikacji podchodzą widzowie.

To taka podstawowa „czwórka”, którą polecam wszystkim początkującym. Autorzy tych książek są stale obecni w mediach społecznościowych, nietrudno nawiązać z nimi kontakt czy też spotkać na żywo gdzieś na jakiejś konferencji czy spotkaniu. Pewnie niektórzy z nich (Paweł Tkaczyk na pewno, Kominek też zapowiedział) wydadzą wkrótce kolejne książki.

Co dla mnie, jako blogera-mediafuna jest bardzo miłe – ale uwierzcie mi, nie miało znaczenia jeśli chodzi o „kwalifikacje” na listę – to fakt, że jestem patronem medialnych aż trzech z wyżej wymienionych tytułów – i dzisiaj, po wydaniu tych książek, uważam, że to partnerstwo było bardzo dobrą decyzją – szczerze polecam.

Jakich pozycji zabrakło na tej liście? Tytułów, których nie znalazłem na polskim rynku albo jeszcze nie zostały napisane. Konkretne kompendium wiedzy napisane przez polskiego twórcę serwisów internetowych i inwestora – 300 stron opisujących doświadczenia Rafała Agnieszczaka, twórcy grupy Fotka i przyległości oraz inwestora w wielu startupach. Co prawda Rafał Agnieszczak pojawia się jako jeden z e-wangelistów w książce, pod tytułem… „E-wangeliści” ale to zdecydowanie za mało. Z braku laku polecam za to bardzo dobrą, zagraniczną pozycję, biblię startupowców Metoda Lean Startup. Wykorzystaj innowacyjne narzędzia i stwórz firmę, która zdobędzie rynek.

Z dziedziny e-commerce – może Tomasz Karwatka i Dawid Sodulski „E-commerce. Proste odpowiedzi na trudne pytania”.

Nie potrafię wskazać dobrego, tytułu z dziedziny pozycjonowania – takiego, który będzie aktualny a jednocześnie nie będzie sugerował generowania tysięcy linków na farmach i innych sztuczek seo-ludków. Może znacie jakieś sensowne propozycje, z poradami, których google jeszcze nie zbanowało, a jednocześnie dotyczącej polskiego rynku?

I ostatnia propozycja, ale być może dla niektórych z Was najważniejsza – ABC small business’u 02/2012. To tytuł, który już od kilkunastu lat, stale uaktualniany (obecnie jest to XXIV wydanie) świetnie sprzedaje się i krok po kroku pomaga założyć i prowadzić własną działalność gospodarczą. Być może warto poczekać chwilę i kupić wydanie na rok 2013.

Uff, to tyle na początek jeśli chodzi o subiektywny wybór literatury wprowadzającej w realia „internetów” i „byznesów”. Jeśli macie jakieś swoje propozycje – wrzucajcie w komentarzach, być może warto będzie takim cykl kontynuować i co jakiś czas odświeżać listę propozycji.

  • Wszystkie pozycje na moich półkach już dawno się przeterminowały. Jeżeli chodzi o kreowanie marek, to polecam "Kreowanie marek z pasją" H. Edwards, D. Day.

  • Maciek – kiedy w końcu Ty wydasz książkę? Pytam bez cienia ironii 🙂

    • mediafun

      na razie szybko się nie zanosi, tyle tematów, rozbieganych myśli, wątków i zmieniających się opinii, nowych narzędzi – trudno to ogarnąć jak człowiek ciągle w biegu.