5

Biura podróży Triada i Sky Club upadają, czyszczą też internet

Dość interesująca sprawa, którą podrzucił mi Marcin z bloga gdziewyjechac.pl. Po ostatnich wiadomościach związanych z upadkiem biura podróży Triada/Sky Club rozpoczęło się tradycyjne zamieszanie związane z powrotem polskich turystów, dobijaniem się do biur podróży itp.

Oświadczenie Sky Club

Obydwie strony biura podróży sky-club.eu oraz triada.pl nie działają – zostały tam umieszczone tylko oświadczenia o upadłości. Tutaj więc komunikacja jest utrudniona… gdzie więc można komunikować się w z biurem. Hmm, pierwszą myślą jest Facebook, tam przecież biura podróży są całkiem aktywne – fotki z egzotycznych wysp, oferty – pełna komunikacja. Niestety, w tej niekomfortowej dla biura podróży sytuacji, ten kanał komunikacji właśnie zniknął z sieci – fanpage facebook.com/TriadaBiuroPodrozy jest zamknięty.

Przyznam, że to dość nietypowe działanie, zwłaszcza w sytuacji kryzysowej. Oczywiście w przypadku bankructwa, tysięcy niezadowolonych pasażerów taki fanpage zamienia się w prawdziwy horror, ale można to kontrolować i dość łatwo uspokajać sytuacje – klientów i media, krótkimi komunikatami – opcje zarządzania fanpage dają przecież takie możliwości. Zamknięcie facebookowego profilu jest więc dla mnie zupełnie niezrozumiałe… chyba, że… fanpage jest prowadzony przez zewnętrzną agencję PR i agencja podobnie jak właściciele hoteli, z którymi nie uregulowano należności i ci wyrzucają gości z hotelu – agencja wyrzuciła profil z internetu. Po co pracować dla niewypłacalnego klienta. Jednak to trochę tak, jakby sztab kryzysowy okopał się w głębokim bunkrze, wywiesił kartkę „nieczynne do odwołania” i udawał, że nikogo nie ma w środku. Nie wiem czy jest to świadoma strategia, celowe ignorowanie klientów czy też rozgrywka między agencją PR a klientem.

W każdym przypadku jest to dość dziwne działanie, chyba, że macie jakieś inne powody co do sensownych przyczyn zamknięcia profilu.

  • To lakoniczne oświadczenie, raczej zmusza klientów do szukania kontaktu z turoperatorem. Okopy wykopane teraz czekają na atak.

  • imie

    "jakby sztab kryzysowy okopał się w głębokim bunkrze, wywiesił kartkę „nieczynne do odwołania” i udawał, że nikogo nie ma w środku."

    Oni kładą biznes i nie muszą nic udawać. Po prostu nikogo już w środku nie ma.

  • Kristoferson

    Co się "ludziska" podniecacie, jak prawo pozwala ogłosić bankructwo i na ubezpieczycielu ciąży obowiązek zapewnienia odszkodowania (jakie by nie było, czyli minimalne jakie pozwalał przepis dla biura podróży), a Triadzie czy innej Sriadzie wolno założyć w następnym dniu nowe biuro podróży. Polska to dziki i ciekawy kraj – dymaj frajerów !!!!!!!!!!

  • ula

    Zamknięcie fanpage'a to standardowe działanie przy upadłości firmy. Jeśli fan page był prowadzony przez agencję zewnętrzną to kilka godzin przed oficjalnym ogłoszeniem złożenia wniosku o upadłość jest ona informowana o sytuacji, która za chwilę się wydarzy, czasami w środku nocy 😉 Nie dziwiło Was, że agencje nie panikują w takiej sytuacji jak inni dostawcy, partnerzy?
    Te komunikaty o upadłości, które pojawiają się na stronie www są przygotowywane wcześniej, podobnie jak komunikacja do odpowiednich urzędów, partnerów biznesowych i kontrahentów o trybie dochodzenia roszczeń. To, co myślą o firmie klienci indywidualni, nie ma już najmniejszego znaczenia.
    Generalnie PRowcy firmy po zgłoszeniu firmy do upadłości, skupiają się na komunikacji do pracowników. Wielu z nich przychodzi do pracy bez świadomości, że za chwilę będą musieli stawić czoła rozwścieczonym klientom. Pracownicy pierwszej linii muszą dostać jasną, szybką instrukcję, jak powinni się zachować, ponadto trzeba ich przekonać, żeby uporządkowali dokumenty dla syndyka, który za chwilę się pojawi i to jest, wierzcie mi, duże wyzwanie. A po czym poznać, że firma szykuje się do upadłości? PR-owiec często konferuje z Zarządem i po tych spotkaniach wygląda jak zdjęty z krzyża, pracuje od świtu do nocy, a afektów pracy nie widać. Jeśli wychodzi o 15.00 i tłumaczy się, że następnego dnia musi przyjść o 5.00, bo zaczyna ważną kampanię, to jest to ostatnia kampania firmy.

  • Dokładnie tak ula, aczkolwiek nie przesadzałabym z rozwścieczonymi klientami, poproszono ich o kontakt listowny, na stornie Triady nie podano telefonu do kontaktu, a jedynie adres, więc pracownicy nadto obciążeni skargami nie będą. Raczej ich zaboli to, że tracą pracę.

    Jeśli fanpage jest utrzymywany przez zewnętrzny podmiot, to syndyk od razu każe go zamknąć jako niepotrzebny koszt. Cięcie wszelkich kosztów jest konieczne przy upadłości, inaczej można być posądzonym o niegospodarność, zaciąganie nowych długów i marnowanie pieniędzy, które powinno się oddać wierzycielom. Dopiero by się Triada tłumaczyła.

    Marketing i PR mają sens, gdy są kierowane do tych, którzy dają firmie zyski finansowe, reklamowanie się i komunikacja do tych, na których się nawet pośrednio nie zarabia, jest bezsensownym kosztem. Sky Club powinien teraz PR kierować do mediów i wierzycieli, bo tam się będą dokonywać układy, ugody i porozumienia finansowe.