Babylon Berlin

Z cyklu #seriale. Ależ Babylon Berlin to świetna produkcja, z rozmachem, świetnymi kostiumami, scenografią – świetnym głównym wątkiem i pobocznymi odnogami. W ogóle bardzo dobrze zarysowane postacie. Berlin, lata 1929-1930 – okres historyczny, który był bardzo mało eksploatowany w filmach czy serialach, sam niewiele o nim wiem (nie wiedziałem, że tyle było ruchów pro sowieckich w Berlinie i takie tam były rozgrywki polityczne). Tam gdzie trzeba, jest brud i syf (polscy dekoratorzy od Belle Epoque powinni to obejrzeć :-), dzielnica biedy, biedna chata i burdel faktycznie tak wygląda, że nie chciałbyś tam przebywać, a lokal z klasą – to lokal z klasą na najwyższym poziomie. Brytyjczycy mieli swoje Peaky Blinders, w stanach było Zakazane Imperium czy The Nick, a Niemcy zrobili fantastyczny Babylon Berlin – wiem, że to trochę różne seriale, ale stawiałbym je na jednej półce obok siebie. Chociaż nie jestem fanem piosenek w filmach (a i ten serial nie jest żadnym musicalem), to utwór wykonywany i odtańczony w drugim odcinku – mega. Bardzo polecam uwadze – do odnalezienia na #HBO, to ten serwis co ciągle nie potrafi zrobić dobrze działającej usługi streamingowej, która wciąż nie jest przystosowana do binge watching, nie zapamiętuje stanu obejrzenia odcnika czy ustawień np. polskich napisów 🙂 ale można się zmusić 🙂 Przynajmniej dla #BabylonBerlin.