20

AdTaily, czyli kilka uwag o zarabianiu na blogu

Minęło już kilka dni od kiedy zainstalowałem u siebie testowy widget AdTaily, czas podzielić się wrażeniami w testów na żywym organizmie.

Nawiązując to poprzedniego wpisu na blogu, system jest prosty jak cytryna :-), a konkretnie, bardzo prosty. Z własnych doświadczeń, rozmów na Blipie oraz kontaktami z ekipą AdTaily wynika, że raczej nie sprawia poważniejszych problemów, wszystko po prostu działa i już!

W praniu z punktu widzenia wydawcy (czyli blogera)
Zarządzanie widgetami jest bardzo proste. Po zalogowaniu się w AdTaily w zakładce MOJE SERWISY dodaję stronę www, na której chce mieć widget oraz określam jego „pojemność” na reklamy, cenę reklam i wygląd (kolor tła, ramki). System generuje prosty kod, który wklejam w dowolne miejsce na blogu i to wszystko. Od tej chwili widget jest widoczny na stronie bloga jako puste miejsce na reklamę – potencjalny reklamodawca wypełnia prosty formularz z poziomu widgetu i realizuje płatność.

Po dodaniu przez reklamodawcę reklamy (jeżeli mam włączoną moderację) wydawca dostaje powiadomienie o oczekującej reklamie, teraz wystarczy akceptacja i już reklama pojawia się na blogu. Nie wiem tylko dokładnie, w którym momencie są ściągane (czy blokowane) środki na koncie reklamodawcy. Na razie można korzystać z systemu płatności PayPal, ale AdTaily obiecało wprowadzić kolejne systemy do realizacji transakcji.

Kilka uwag i problemów
Widget na początku dosyć długo się ładował (ok 3-10 sekund zależnie od łącza), ale w tej chwili jest poprawione i przynajmniej na moim łączy ładuje się bardzo szybko. Mam nadzieję, że przy dużej ilości blogów i uruchomionych kampanii czas ładowania nie ulegnie zmianie.

Zresztą ekipa AdTaily na bieżąco reaguje na wszystkie uwagi i wysłane maila, cały czas usprawniają działanie systemu. Komunikacja via mail lub Blip bardzo się tutaj przydaje.

Irytującą rzeczą jest ograniczenie blogów oczekujących na akceptacje. Jeżeli w tej chwili mam na blogu 8 miejsc na reklamę i wszystkie są zajęte, to nie ma możliwości dodania reklamy. Jeżeli miałbym jedno wolne miejsce i reklamodawca dodaje reklamę, reklama ląduje w „do akceptacji” ale też od razu blokuje dodawania innych reklam! Szkoda, że tak jest, bo wyobrażam sobie, że w dużym tłoku reklamowym mogę mieć kilka reklam do akceptacji i wybrać tylko tę jedną, która mi najbardziej odpowiada. Jeśli AdTaily będzie podłączone do dużego systemu sprzedaży reklam przez Agorę to może się okazać, że Agora będzie dodawała z automatu reklamę do moderacji w każde wolne miejsce blokując tym samym miejsca dla innych użytkowników.

Do sekcji „kampanie oczekujące na akceptacje” mam najwięcej zastrzeżeń, nie są do jakieś krytyczne poprawki, ale usprawniłyby pracę. Wadą tej sekcji jest też sytuacja kiedy odrzucam reklamę – przydałoby się pole tekstowe aby móc napisać powód odrzucenia reklamy. W moim przypadku odrzuciłem kilka testowych kampanii, ponieważ były ustawione na zbyt długi czas, niestety nie miałem możliwości powiadomienia reklamodawcy o powodach akceptacji (korzystałem w blipa lub komentarzy na blogu). Taki prosty formularz kontaktowy usprawniłby komunikację.

W tej chwili nie ma też możliwości dodawania własnych reklam (promocyjnych, gratisowych charytatywnych itp)

Przydałaby się też powiadomienie SMSem o oczekującej reklamie. Przy krótkich kampaniach kilkudniowych oczekiwanie kilka godzin dla reklamodawcy może być irytujące.

Możliwość umieszczenia kilku kampanii w sekcji „oczekujące na akceptację” bez blokowania możliwości zakupu przez kolejnych reklamodawców stwarza też ciekawą możliwość dla blogera. Wyobraźmy sobie, że 5 reklamodawców „walczy” o jedno miejsce reklamowe na blogu, wszyscy wrzucili banner i czeka on na akceptacje przez blogera. To idealnie miejsce aby zrobić w takiej sytuacji licytację… dla reklamodawcy kilka złotych nie robi różnicy, bloger zyskuje dodatkowe pieniądze, a wszyscy zainteresowani mają jasność dlaczego spośród pięciu oczekujących reklam na akceptacje została wybrana właśnie ta.

W panelu zarządzania nie mam historii reklamodawców, już w tej chwili nie wiem kto się u mnie reklamował, szkoda – przydałaby się archiwalna kolekcja bannerów 🙂 oraz statystyki.

W tej chwili może być uruchomiony tylko jeden widget na blogu, można stworzyć kilka widgetów do jednej strony, ale system nie pozwala ich umieścić na jednej stronie. Szkoda, akurat na mojej stronie jest miejsce na pasku bocznym, mogą tam być inne ustawienia i inne ceny.

Pieniądze za reklamę są naliczane na moje konto po zakończeniu wyświetlania na blogu, mogę je wypłacić (na razie) tylko przez system PayPal jeśli dobiję do kwoty 100 zł. Realizację przelewów AdTaily deklaruje 10 każdego miesiąca… szkoda, przydałaby się możliwość wypłaty w dowolnym momencie po przekroczeniu kwoty minimalnej.

To chyba tyle jeśli chodzi o główne uwagi. To tylko część testów i wrażeń. Inne kryteria oceny będzie miał duży reklamodawca uruchamiający kampanie za pomocą katalogów za kilkudziesięciu blogach jednocześnie – ta funkcja dla mnie na razie nie jest dostępna ani nie miałem takich kampanii, więc nic o tej części nie mogę napisać.

Zarobiłem?
Testy widgetu oraz promocyjne ceny potrwają jeszcze kilka dni, bardzo dziękuję tym reklamodawcom, którzy zgodzili się zostać „królikami doświadczalnymi” :-), pieniądze zarobione podczas tych testów przeznaczę na cel charytatywny, akurat jest idealnie miejsce, bo „cel” zareklamował się u mnie na blogu – to serwis Siepomaga.pl. Kwota z testów od AdTaily pójdzie na Wózek rehabilitacyjny dla Mateuszka (tutaj możecie też zadeklarować swoją pomoc).

AdTaily i konkurencja
No właśnie, to ciekawy temat. Blogvertising istnieje i działa też na rynku od jakiegoś czasu, kampanie są realizowane również u mnie na blogu, dostaję również wypłaty. W obecnej chwili AdTaily i Blogvertising nie gryzą się, AdTaily skoncentrowane jest na nieruchomych banerach 125×125, Blogvertising u mnie ma blogu ma możliwość 300×250 i migające flashowe bannery (co czasem w oczy kole). Idealnie się uzupełniają, o kilka słów komentarza poprosiłem Macieja Zawadzińskiego (Blogvertising i Brand New Media)

Jak skomentujesz pojawienie się nowego gracza na rynku? Od dawna się mówiło o AdTaily, teraz pojawił się z Agorą za plecami… to oznacza ostrą walkę o reklamodawców?

Rynek reklamy na blogach nadal się tworzy, tak więc pojawienie się kolejnego podmiotu, który będzie oferował tą usługę może wpłynąć tylko pozytywnie na jego rozwój. Poza tym, z tego co widzę i czytam (m.in. na Twoim blogu) to AdTaily obiera inny kierunek rozwoju niż Brand New Media z serwisem Blogvertising.pl.

Jakie plany związane z platformą Blogvertising macie w najbliższym czasie? Widzę, że wciąż są nowe kampanie, opóźnień w przelewach nie ma… kryzys Wam nie straszny?

Zdecydowanie nie. Od początku maja powiększyliśmy nasz dział sprzedaży, więc kampanii będzie już tylko więcej 🙂 Poza tym cały czas pracujemy nad rozwojem platformy Blogvertising i systemu statystyk, a efekty tej pracy będzie widać pewnie jeszcze przed wakacjami. Chcemy też aktywizować więcej blogerów naszej sieci, tak żeby wszyscy chętni mogli regularnie brać udział w ciekawych kampaniach i zarabiać, co mam nadzieję przełoży się również na wyższą jakość prowadzonych przez nich blogów.

Hmm, poczekamy zobaczymy, na razie wszystko wygląda całkiem sympatycznie.

Inne formy reklam
Oczywiście jako bloger sam również sprzedaję reklamy na swoim blogu, głównie odpowiadam na bezpośrednie zapytania od klientów, takich kampanii tez pojawiło się już kilka na mediafunie, za chwilę rusza kolejna. Zorientowałem się, że nigdy nie opublikowałem cennika reklam 🙂 więc jak ktoś jest zainteresowany bezpośrednią reklamą na mediafunie to zapraszam do zerknięcia na cennik (można go pobrać tutaj).

Sponsoring
Ha, ha, od kilku miesięcy plaster jest widoczny na blogu, co ciekawe, od razu dostałem kilkanaście maili z pytaniami co się stało z Agito? Czy kryzys? dlaczego się wycofali itp. Rozwiązanie jest banalnie proste, w grudniu 2008 skończyła się umowa z Agito i nie prowadziliśmy żadnych rozmów związanych z jej przedłużeniem. Co nie oznacza, że nie mam pomysły na sponsoring… ba jest nawet konkretna oferta oparta na świetnym pomyśle (i wizerunkowym i w ogóle czadowej jeździe). Ale ja, jako człowiek mocno leniwy jakoś słabo prowadziłem do tej pory rozmowy związane ze sponsoringiem, obiecuję, że za kilka dni wszystko ujawnię (oferta jest cały czas otwarta) i uporządkuję sekcję „sponsoring” na blogu, no chyba że ktoś jest zainteresowany już teraz możliwościami zaistnienia jako Sponsor Główny Wspierający na okres jednego roku – to zachęcam do kontaktu na priv – maciekMAUPAmediafun.pl

  • Maciej, a wiadomo juz jakie będa stawki za reklamę?

  • chciałam dodać ze w adtaily.

    • @ania: jeszcze nie ustaliłem konkretnej ceny za reklamę na moim blogu (w AdTaily), dam znać jak skończę testować.

  • Zastanawiam się, czy prędkość ładowania skryptu nie zależy od operatora. U mnie (wspaniałe Multimedia Polska) strona Twojego bloga ładuje się przeciętnie jakieś 25-30 sekund. Blok reklam AdTaily pojawia się dopiero po załadowaniu strony. Być może wpływ na to ma powolność Amazon Web Services? W każdym razie od tej strony jest to rzecz do dopracowania, bo można skończyć czytać wpis bez ujrzenia reklam.

  • @Mikolaj:
    Pracujemy nad predkoscia ladowania sie widgeta. W tym momencie czeka on na zaladowanie calej strony, lacznie z obrazkami i dopiero potem sie pokazuje. Zmieniamy to tak, ze widget pokaze sie razem z reszta HTML a wszystkie obrazki beda sie dociagac rownolegle.

    @Maciej:
    Dzieki wielkie za intensywne testy oraz wartosciowy feedback. Juz dzis wiemy, ze niektore z pomyslow, ktore podsunales zostanie zaimplementownych, np. wpisywanie powodu odrzucenia reklamy, czy tez mozliwosc zamowienia reklamy nawet gdy inne czekaja na akceptacje.

  • Pytanie: na jaki rynek jest kierowane AdTaily? Polska jest ok, ale może świat?

    Od razu dodam, że nie szukałem odpowiedzi, więc jak jest na stroni głównej AdTaily, macie mnie prawo zjeść.

  • @Pawel: Jest skromne info o tym na glownej jak klikniesz „In English” : ) Aktualnie wersja testowa dostepna jest tylko na Polske, ale pracujemy rowniez nad wersja angielska.

  • a jak z konwersją reklama na jakiem % to się prezentuje?

    drugie pytanie czy reklamy mogą się otwierać w nowym oknie (_blank) ?

  • Dzięki za świetne sprawozdanie z testów!
    Jestem ciekawa – czy AdTaily dolicza sobie prowizję do ceny ustalonej przez blogera, czy raczej odlicza od tej ceny procent dla siebie? Ile procent ceny ląduje w kieszeni blogera?

    PS. Masz trochę potknięć gramatycznych i literówek w pdf.ie z cennikiem – chyba pisałeś go w środku nocy;)

    • @Julia Krysztofiak-Szopa: oki, dzięki… poprawię w wolnej chwili…

  • No proszę ! Tak myślałem, że AdTaily i Blogvertising nie będą się gryzyły.

    – Przynajmniej oficjalnie, bo przyznanie się do gryzienia się to niedobra reklama 😉

    Nie przyszło mi brać udziału w testach AdTaily, mimo że się zapisałem – a szkoda 🙂 Czekam na oficjalny start.

    Poza tym, Maciek, to dobry pomysł z cennikiem. Ceny masz konkretne, ale też i markę masz konkretną. To jest: dobrą 🙂

    Pozdrawiam. Marcin Hanke.

  • @Azazello: Jezeli chodzi o konwersje to dopiero ja testujemy, ale wszystko wskazuje na to ze bedzie dosc wysoka. Oczywiscie zalezy ona od obrazka oraz dopasowania reklamy do tematyki strony. Poki co wiekszosc reklam, ktore pojawialy sie na Mediafun, Antyweb czy u Kominka mialo konwersje od 1-5% wzwyz. Bardzo dobrze tez prezentuje sie CPC, czyli koszt pozyskania uzytkownika – na blogu Kominka przy Jego juz rynkowych cenach wyniosl ponizej 15 groszy za klikniecie.

    Jesli chodzi o otwieranie reklam w nowym oknie to pewie i tak wiekszosc ludzi klika prawym klawiszem i otworz w nowym tabie, wiec nie wiemy czy _blank bylby potrzebny…

  • @Julia Krysztofiak-Szopa: W tym momencie, gdy reklama jest sprzedana przez widget na niezaleznym blogu np. takim jak Mediafun to 70% ceny otrzymuje bloger.

    Wiecej o podziale zyskow mozesz przeczytac na naszych stronach pomocy: http://www.adtaily.com/help#13

  • @Marcin Hanke: Jezeli zapisales sie do listy testerow to juz wkrotce bedziemy wysylac zaproszenia do kolejnej fazy testow systemu. Dzieki!

  • No i nie zdążyłam z reklamą… teraz muszę kupić zupkę chińską ;/

  • Pingback: arcy.net » adtaily.com – reklamy na blogu()

  • aleks

    Mój komentarz nie został zatwierdzony na AdTaily więc tutaj wyrażę swoja opinie.
    Nie lubię pozerów i oszustów i stad moje rozgoryczenie.
    Nie rozumiem dlaczego ludzie tak się zachwycaja kolejną próbą zakładania domu mediowego w który przede wszystkim zarabiają jego właściciele. Było juz kilka takich „rewolucyjnych serwisów” które były promowane przez internautów ale sami nie dostali za to złamanej złotówki.
    Adtaily funkcjonuje po to by ludzie kupowali reklamy między sobą. Nikt tu nie dostanie żadnej reklamy od wielkiego reklamodawcy bo tacy reklamują sie na wielkich serwisach typu WP. Nie rozumiem jak można stale chwalić się kolejnymi stronamni które dołączyły do grona naiwnych. To że przybywa wydawców nie jest miernikiem sukcesu a totalną porażką.
    Co z tego że wszyscy chcą zarabiać skoro nie ma tych co wyłożą kasę. Ta kzawsze był ow sieci i cwaniaki z AdtAily tego nie zmienią
    Załoga AdTaily siedzi założonymi rękami, cuduje z wymyślnymi Avatarkami, ale nie pozyskuje żadnych reklamodawców !!!.
    Oni czekają by zgarnąć prowizję gdy Wy kupujecie reklamy u swoich znajomych.
    Poważne domy Mediowe załatwiaja kampanię i wydawca dostaje poważna kasę a nie jakeis 5 zł za 1000 odsłon. W portalach gazet.pl reklamodawca płaci od 20 do 100 za 1000 odsłon.

    Nie rozumiem też dlaczego Ci ‘Fachowcy” maja Avatary z 
    Kuflem piwa a jakieć laski piszą do siebie prywatne wiadomości uzywając publicznego forum. Do tego śa SMS’y !!! tak nie zachowuje się…prawdziwa firma.
    Przecież kazdy moze sam sobie zrobictaki banerek czy widget i nie rozumiem dlaczego wolicie oddawać kase dla AdTaily. Nie dajcie się nabić w butelkę bo tym serwisem zajmują sie zwykłe dzieciaki które nie znają się nawet na obsłudze klienta a co dopiero na prowadzeniu rozmów biznesowych z reklamodawcami.
    Ich katalog nawet nie został w pełni spolszczony, a dziesiątki ludzi wkleja ich Widget na swoje strony. Czy Adtaily komuś płaci za taką promocję !?

    Póki istnieje Adsense to nic tego nie przebije. Jedynym wyjsciem jest podpisywanie umowy w której wydawca nie będzie korzystał z Adsense. Wówczas rynek blogów może stać się ciekawym dla reklamodawcy. Teraz po co mu te blogi skoro ma Adsense gdzie jest tanio i ma tam cała sieć ?

  • @aleks jakiś ciężki dzień (rok?) masz chyba, co? Rozumiem, że linka do swojej strony zapełnionej adsensem nie podałeś, bo…

    Na samym początku AdTaily faktycznie funkcjonowało niemal wyłącznie pomiędzy osobami zapisanymi do sieci. Jednak to były czas wczesnych testów i trudno było wyjść do klienta z ofertą, kiedy mogły zdarzyć się jeszcze jakieś błędy.

    W tej chwili AdTaily stanowi spory procent przychodów na moim blogu i od bardzo dawna nie miałem tam reklamy znajomego blogera czy serwisu. Niemal wszystkie reklamy załatwiło AdTaily współpracując z Agorą i wykorzystując ich doświadczenie.

    Czepianie się avatarów, jakiś for i smsów (wtf?) jest po prostu śmieszne.

    I na sam koniec uwaga o AdSense, gdzie „jest tanio i jest cała sieć”. Wiesz zwykle dla kogo jest tanio? Dla reklamodawców 🙂 W całej mojej historii bloga zarobiłem na Adsense 3,5 dolara, które zresztą dalej leży na koncie Google, bo nie mogę ich wypłacić. Swoim komentarzem nie stajesz więc w obronie blogerów przez pazernym AdTaily, nie promujesz adsense (no bo „jest tanio”, więc jak to?) ani nie proponujesz alternatywnego rozwiązania. (Napisanie „każdy sobie może zrobić” się nie liczy – zrób to pogadamy.)

    Do kosza.

  • @Aleks vide @Google vide @Ariel:

    staralem sie odpisac na Twoje komentarze tutaj:

    http://www.goldenline.pl/forum/adtaily/1217988/s/

  • Mała uwaga, od niedawna można już prowadzić kampanie własne co pomaga bądź co bądź w zarabianiu na tym systemie reklamowym 🙂