5

6 piosenek za które kocham Warszawę (plus bonus)

Częściej ją kocham rzadko nienawidzę – jest po prostu moim miastem, lubię w nim żyć, funkcjonować i czuć jego rytm. Uświadamiam to sobie zawsze kiedy wyjeżdżam z Warszawy, w tych momentach gdy na chwilę zamiera kiedy wszyscy wyjeżdzają na święta czy długie weekendy, kiedy tętni życiem i radością latem wzdłuż brzegów Wisły. Zawsze też mam ciary, kiedy zbliża się rocznica Powstania Warszawskiego.

Jest parę kawałków, które zawsze na wyjeździe przypominają mi o Warszawie, mam je na uszach, w swoim smartfonie, często automat losujący podaje mi te utwory – wybór więc mocno subiektywny, chętnie poznałbym Wasze propozycje, które warto dorzucić do tej listy.

Kolejność przypadkowa, bez żadnego klucza:

Kawałek EXTRA „Wyjechać” uwielbiam za słowa, wybór miejsca do nagrania (do tej pory nie wiem jak chłopaki trafili na taki bezruch na ulicy) i prosty ale perfekcyjnie zrealizowany pomysł na teledysk – jedno ujęcie – tym zawsze można mnie kupić 🙂 Często wracam do tego klipu z ogromną przyjemnością.

 

 

Projekt Warszawiak to klasyk. Jest tutaj wszystko co warszawskie, za co można Warszawę kochać czy z niej się nabijać – każdy złapie tutaj przynajmniej kilka skojarzeń i własnych historii. Po premierze Projektu Warszawiak powstały podobne klipy w innych miastach, ale żaden nie przebił oryginału, no nie, nie ma szans. Uwielbiam. (i plus za Janusza Chabiora – uwielbiam podwójnie).

 

Prawdopodbonie patrząc na tytuł tego wpisu spodziewaliście się „Snu o Warszawie” Czesława Niemena. To tak oczywisty klasyk… że go nie będzie na tej liście. Przynajmniej nie w oryginale. Prawdą jest, że od zawsze mam go w głowie, zawsze mam go „na drugim planie” słuchając kolejnych coverów tej fantastycznej piosenki.

Słuchając wersji w wykonaniu Stanisława Soyki, słyszę jednocześnie dwóch artystów – Niemena i Soykę – i za to uwiebliam dobre covery.

 

Będąc przy coverach Niemena, zerknijcie na najświeższy utwór w moim zestaiwianiu: „Warszawski Sen” – piękny, radosny klip, stworzony przez ludzi z wielu zakątków świata. Świetna wersja, deliakatny głos w dyskusji, która od niedawna skręca w niebezpieczne rejony. Nie chciałbym aby ktokolwiek w Warszawie czuł się zagrożony. Pokochałem ten klip od razu.

 

Znowu cover i znowu ten sam schemat – piękne dopełnienie tego co już doskonale znam i mam zakodowane w głowie. Interpretacja Stanisławy Celińskiej mistrzowska, przejmująca plus klimatyczna scenografia – słucham zawsze z zaciśniętym gardłem.

 

Piosenka promująca kolejny sezon serialu „Czas Honoru”. Już pisałem to wcześniej – mam jakieś trudne do opisania emocje związane z Powstaniem Warszawskim, więc mnóstwo rzeczy związanych z tym wydarzeniem przyjmuje bardzo nieobektywnie. Tę wersję „Dziewczyny z granatem” w wykonaniu Kasi Sawczuk z przebitkami z serialu pokochałem od pierwszego usłyszenia.

 

I na koniec bonus – mimo, że barka płynie Kanałem Gliwickim, to Kazik i piosenki Stanisława Staszewskiego będą dla mnie zawsze warszawskie. Słaba jakość, ale jeśli nie widzieliście nigdy tego koncertu, to serdecznie polecam posłuchać i obejrzeć – Wasz czas zatrzmyma się na te 50 minut.

https://www.youtube.com/watch?v=R_hgiFMC4Ws

 

Ok. Wasza kolej. Czy czegoś zabrakło na tej liście?