Odpryski po tegorocznym Blog Forum Gdańsk, czyli rozmowa z Virenem Bhandarim, którego wyznanie podczas panelu o przekraczaniu granic stało się szybko najpopularniejszym i najczęściej komentowanym materiałem konferencji:

A co się dzieje, gdy Ty jesteś atakowany?

Wiesz, ja mam teraz, po 17 latach pobytu w Polsce, bardzo grubą skórę. Ale opowiem Ci jedną rzecz, i to jest ciekawostka. Raz w Warszawie mnie zaczepili skinheadzi. Zaczęli mnie obrażać. A ja wracam do nich i po polsku mówię: Chłopaki, co się stało? Chcecie, żebym Wam je*** czy jak? Bo nie rozumiem. Jest noc, jak chcecie to możemy na wódkę iść i pogadać. Nie masz pojęcia jak zareagowali, że tak mówiłem po polsku… O nie, stary, a skąd Ty w ogóle jesteś? Powiedziałem, że z Indii, a oni: O dobra, uwielbiam curry. Było spoko. To zwróciło moją uwagę na to, że być może problem jest taki, że cudzoziemcy nie chcą uczyć się języka polskiego, bo język polski jest bardzo trudny. Że jak im powiedziałem coś, to oni zrozumieli, że człowiek po prostu mówi po polsku i jeszcze przeklina i może przywalić… To być może po prostu im coś to zmieniło. A kiedy im oferowałem, żeby pójść na wódkę, to powiedzieli: Nie, ziomek to ty idź dalej, my idziemy dalej, jakby była potrzeba, to nas może znajdziesz, może my pomożemy”. I to był ciąg dalszy zaskoczenia dla mnie, że oni mi tak powiedzieli… Że w razie, jak ja bym miał problem, to mogę do nich się zgłosić. Więc moim zdaniem to, co się teraz dzieje, ten wzrost agresji, nienawiści, to jest efekt nagonki robionej przed media.

Całość rozmowy na RMF24.pl.