3

„Let’s Dance” Mandaryny z innej strony

Obejrzałem dzisiaj jedną z nowości w jesiennej ramówce Polsatu, czyli „Let’s Dance” Marty Mandaryny Wiśniewskiej. Podejrzewam, że zarówno tak jak ja, inni czytelnicy nie zostawią na tym programie suchej nitki – sam nie bardzo wiedziałem o co w nim chodzi i co jest głównym tematem programu o tańcu – latanie na kite surfingu? Według zapowiedzi producentów, program ma pokazać, że każdego można nauczyć tańczyć (brawo za świetny pomysł), ale w samym programie oprócz paru wygibasów to ja tańca nie widziałem. Sam program dziwnie zmontowany, żadnej akcji, napięcia ani myśli przewodniej, muzyka swoje, tancerze swoje. W momencie kiedy myślałem, że coś zaczyna się w końcu dziać (występ gwiazdy) ujrzałem napisy końcowe. Bardzo kiepski debiut.

Zastanowiły mnie natomiast dwie sprawy.
Pierwsza to gość specjalny, czyli VIP. Nie wiem jak dokonuje się wyboru gwiazd w Polsacie, ale wystawienie piłkarza Tomasz Iwana jako główną atrakcję nowego programu, uważam za nienajlepsze posunięcie. Potwierdza to trochę moje obserwacje klimatów w Polsacie – pokomentuj trochę u nas mecze, a my ci zrobimy promocję, byle jaką ale zawsze.
Więcej widowni i więcej atrakcji do programu wprowadziłaby zapewne zapowiadana Renata Beger, chyba że nakręcony już z nią odcinek okazał się jeszcze bardziej kiepski niż ten z Iwanem.

Druga sprawa to product placement, a właściwie próby jego uniknięcia (lub – to byłaby sensacja – podwójne oszustwo i świadome jego wprowadzanie).
W pewnym momencie Tomasz Iwan jest pokazany w dresie z logiem „pewnego producenta artykułów sportowych”. Logo zostało tak nieudolnie zakryte (rozmazane), że wszyscy mogli od razu rozpoznać charakterystyczny kształt Pumy. Każdy kto normalnie pewnie zignorowałby ten znaczek i po programie nie potrafiłby powiedzieć w jakim dresie występował Iwan, teraz wie, że ulubionym dresem Tomasza Iwana jest Puma. Czy to było świadome wykorzystanie swego rodzaju atraktora uwagi (podobnie jak np. sterczące sutki w damskich manekinach na wystawach sklepowych), czy nowy wymiar product placementu (zakrywamy, tak żebyś miał świadomość, że to ty jesteś odkrywcą tego co chcemy zareklamować) – pozostawiam waszej ocenie. A najśmieszniejsze było to, że w pewnym momencie Iwan zdejmuje bluzę, i pod spodem na koszulce widać charakterystyczną sylwetkę Pumy – już nie rozmywaną 🙂

Dla przykładu prezentuję przykładowych sponsorów tego artykułu – zakrytych w ten sam sposób jak w Polsacie.

Ostatnie wydarzenia z telewizyjnego podwórka, czyli przejście Kuby Wojewódzkiego do TVN, powrót na antenę „Świata według Kiepskich”, niewiele nowości w jesiennej ramówce pokazują, że Polsat wycofuję się rakiem z wojny z TVN o wielkomiejską widownię, o którą miał walczyć zmieniając m.in. oprawę graficzną i logo stacji oraz „bogatą ofertą programową”.

  • obejrzałem kawałek tego… przełączyłem. pooglądałem coś innego… i trafiłem na ten samochód. może nie w tej kolejności, ale nevermind. 🙂

  • Niestety nie widziałem, ale nie omieszkam skomentować tego na swoim blogu.

  • marta

    cześć nazywam się Marta dasz mi swojoł płyte plis ruchna 85 a